Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Główny czarny charakter: Electro
#1
Zamierzam kontynować tradycję filmowych wątków na forum SMO, która nakazywała przy okazji produkcji kolejnych filmów o Spider-Mana zapytanie naszych użytkowników o opinię na temat czarnego charakteru, który będzie gwiazdą następnego obrazu kinowego - Amazing Spider-Man 2. A więc co sądzicie o jego wyglądzie, o jego pochodzeniu (w przeciekach jest kilka informacji o nim)? Czy to dobry wybór dla tego filmu?
Odpowiedz
#2
Wybor moim zdaniem nie najgorszy... a fakt, ze oprocz Electro zobaczymy takze Rhino juz w ogole napawa mnie nadzieja na dobre kino. Czytalem kilka negatywnych komentarzy na temat wyboru Jamie Foxxa do roli Maxa Dillona - mnie osobiscie ten wybor odpowiada, bo Jamie to swietny aktor i wiem, ze udowodni to po raz kolejny w najnowszym obrazie Marca Webba. Co do wygladu, to na chwile obecna widzialem kilka zdjec i musze powiedziec, ze jestem zaintrygowany - zakapturzony, czarny charakter z pradem rozswietlajacym jego twarz... ciekawie, ciekawie... Smile

Czekam na trailer, mam nadzieje ze pokaza chociaz urywek jednej ze scen, gdzie Electro uzywa swoich elektrycznych mocy Tongue
Odpowiedz
#3
Wybór dobry, zwłaszcza patrząc na fakt że to kolejny przeciwnik powiązany z Oscorp. Tworzy to wokół tej firmy ciekawy klimat, podobnie jak to robiono w Ultimate. Jestem również zwolennikiem aby póki co w filmach wykorzystywać tych klasycznych przeciwników, rozbudowując universum Pająka. Liczę na rozsądne budowanie universum (cieszą mnie zapowiedzi Sony) bowiem seria Raimiego nie tylko wypaczała postaci, ale także ich zabijała uniemożliwiając powroty i zwroty akcji. Chciałbym kiedyś zobaczyć Sinister Six z Goblinem na czele (choć nie obraziłbym się na wątek bardziej podobny do Ultimate Six). Liczę że do Electro w przyszłości dołączą inni klasyczni przeciwnicy, tacy jak Mysterio, Kraven, Shocker, a w późniejszym czasie chętnie zobaczyłbym kogoś pokroju Morluna.
Odpowiedz
#4
Cytat:Chciałbym kiedyś zobaczyć Sinister Six z Goblinem na czele (choć nie obraziłbym się na wątek bardziej podobny do Ultimate Six). Liczę że do Electro w przyszłości dołączą inni klasyczni przeciwnicy, tacy jak Mysterio, Kraven, Shocker, a w późniejszym czasie chętnie zobaczyłbym kogoś pokroju Morluna.
To Hollywood, tutaj serie nie trwają tak długo. To nie komiks. Będę mocno zdziwiony jeśli uda im się przebić Raimiego i zrobić cztery części.

Czy jest jakaś seria kinowa, która utrzymała się wystarczająco długo, żeby zbudować jakiś większy wątek? Bo jedyna długa seria jaka mi przychodzi do głowy to James Bond - ale ciężko tutaj mówić o budowaniu jakiegoś wątku. Dodatkowo wciąż zmieniający się aktorzy. A większość filmów z Bondem była ze sobą powiązana mniej więcej tak jak aktualny TASM ze Spider-Manem Raimiego - czyli ta sama główna postać.

Ale może to i dobrze? W końcu długie wątki można budować w serialach. Wydaje mi się, że film to jednak powinien być film. Nie mam nic przeciwko kontynuacjom, ale rozwijanie wątków w nieskończoność tworzy operę mydlaną. A to z kolei od lat fundują nam w komiksach Big Grin
Odpowiedz
#5
Cytat:To Hollywood, tutaj serie nie trwają tak długo. To nie komiks. Będę mocno zdziwiony jeśli uda im się przebić Raimiego i zrobić cztery części.

Co innego twierdzą producenci, którzy już teraz zapowiadają duże i rozbudowane universum Pająka które będzie składać się z wielu filmów, z czego część nie będzie o Peterze Parkerze. Poza tym pierwotnie seria Raimiego miała się składać z dwóch trylogii, więc nie widzę przeszkód żeby filmy Webba dobiły do podobnej liczby. Czasy się zmieniły, to już nie okolice roku 2000 kiedy filmy komiksowe były zamkniętymi całościami w którym schematycznie czarny charakter ginął pod koniec filmu. Marvel Studios zapoczątkował nowy styl ekranizacji komiksów, za którym ewidentnie idą inne ekranizacje. Dlatego radzę zmienić punkt widzenia i zacząć patrzeć bardziej przyszłościowo, bo tak właśnie teraz patrzą ludzie odpowiedzialni za kino komiksowe.

Cytat:. A większość filmów z Bondem była ze sobą powiązana mniej więcej tak jak aktualny TASM ze Spider-Manem Raimiego - czyli ta sama główna postać.

Tutaj też nie mogę się z Tobą zgodzić, Zygmoont. W serii o Bondzie są odniesienia do poprzednich części, i to zdecydowanie jest ta sama postać tylko grana przez innego aktora. Potwierdziło się to tylko przy obalaniu teorii, iż 'James Bond' to kryptonim który dostają kolejni agenci. Nie przytoczę tutaj żadnego konkretnego przykładu, bo dawno nie widziałem żadnego filmu z Bondem, ale szukać nie trzeba daleko więc jeśli chcesz z łatwością możesz znaleźć potwierdzenie tego co mówię.

Cytat:Ale może to i dobrze? W końcu długie wątki można budować w serialach. Wydaje mi się, że film to jednak powinien być film. Nie mam nic przeciwko kontynuacjom, ale rozwijanie wątków w nieskończoność tworzy operę mydlaną. A to z kolei od lat fundują nam w komiksach Big Grin

W komiksach właśnie to jest najpiękniejsze, że mamy do czynienia z ogromną historią danej postaci która ciągnie się od lat i scenarzysta może z niej korzystać jak zechce. Spójrzmy choćby na wątek śmierci Parkerów, którzy można ciągnąć nawet przez trzy części aż sprawa do końca się nie wyjaśni. Początek serii Webba to początek budowania filmowej mitologii Spider-Mana, i za parę lat zapewniam że przyznasz mi rację - czasy się zmieniły, i podejście do komiksów się zmieniło. Kiedyś dostawaliśmy niepowiązane i zamknięte historie o Spider-Manie, Daredevilu, Punisherze, Fantastic Four (boże, pozwól mi zapomnieć o filmowej F4). Dzisiaj co drugi komiksowy film ma swoją scenę po napisach, która prowadzi do czegoś większego. Czy to kolejnej części, czy innego filmu, czy też większej intrygi. Dzisiaj już nie ma zamkniętych hollywoodzkich historii, każde studio które ma jakiś pakiet praw do postaci komiksowych chce posiadać swój filmowy świat na wzór Marvela, bo wszyscy doskonale wiedzą że można na tym zbić niezłe pieniądze. Najlepiej dowodzi że mojej racji fakt, że właśnie omawiany przez nas The Amazing Spider-Man miał swoją tajemniczą scenę po napisach, która idealnie wprowadza do kolejnych części i zapowiada nam coś większego.
Odpowiedz
#6
Mam nadzieję, że Electro w filmie będzie wyglądał odrobinę lepiej, niż na przeciekach, które mieliśmy okazję do tej pory zobaczyć. Koncept jest dobry, w końcu TASM jest bardziej Ultimate, niż Amazing, ale, sam nie wiem... wygląda po prostu na pomalowanego, ale wierzę, że efekty zrobią swoje.
Electro to dobry pomysł na drugą część, zwłaszcza, że nie będzie sam, ale jego side-kickiem będzie Rhino! Niezmiernie mnie to cieszy, darzę go sporą sympatią i bardzo dobrze, że nie próbują zrobić z niego villaina na osobny film. Jestem bardzo ciekaw tego, jak go przedstawią, bo mam wrażenie, że jednak bardzo łatwo przy nim wpaść w groteskę. No i wygląd, to będzie altimejtowa machina, czy coś, jak w ostatniej grze? Zobaczymy.

Nie ukrywam, że bardzo liczę na Webba w kwestii Venoma. On musi mieć cały film dla siebie, by nie skiepścić go tak, jak to zrobił Raimi.
Odpowiedz
#7
Cytat:Nie ukrywam, że bardzo liczę na Webba w kwestii Venoma. On musi mieć cały film dla siebie, by nie skiepścić go tak, jak to zrobił Raimi.

Venom? na pewno chciałbym o nim kiedyś solowy film, ale póki co wolałbym żeby pajęcze filmy skupiły się na tych pierwszych przeciwnikach, oraz intrydze z Oscorp w tle. Oczywiście można symbiont wprowadzić już teraz, jako jeden z wynalazków Oscorp, ale nie więcej. Póki co mamy do rozwinięcia jeszcze postać Normana Osborna, i chciałbym aby to On był głównym czarnym charakterem w życiu Petera. Venom jest zbyt epicka i rozbudowaną postacią, żeby wepchnąć go od tak gdzieś z boku. Do tego trzeba wprowadzić Eddiego Brocka i rozwijać jego relacje ze Spider-Manem i Parkerem, ażeby na koniec połączyć go z czarnym kostiumem. Nie chcę żeby ta postać była sknocona jak u Raimiego, dlatego też potrzeba rozwagi w wprowadzeniu go.

PS: Spoiler Alert:
Kolejny raz pojawiła się informacja, że w TASM2 ma się pojawić Green Goblina a będzie nim Harry Osborn.
Odpowiedz
#8

Rhino to koszmar wygląda jak zord z power rangers.
Odpowiedz
#9
@UP:

Oj tam, zobaczymy jak w filmie będzie wyglądać. Po tym co zobaczyłem uważam, że Electro im wyszedł więc Rhino też musi.
Odpowiedz
#10
Osobiście jestem w 99% przekonany że to fake.
Odpowiedz
#11
Nawet jeśli to wykonany bardzo realistycznie.
Odpowiedz
#12
Witam

Moim zdaniem to nie jest fake /ten plakat/. Rhino chodza plotki, po necie, ze moze miec 2 formy w co ja powatpiewam. Tak sie spodziewalem, ze rhino bedzie mechaniczny, poniewaz zrobic oryginalnego rhino z komiksow to nie lada sztuka. Sam bylbym ciekawy jak grafik zrobilby taka postac, bardzo wlasnie czekalem na ten moment, bo bylaby to swoja droga jedna z najciekawszych postaci do zrobienia w swiecie fantasty w erze kina , no ale jak widac sie nie doczekam juz.

Sony dalo podtytul Rise of Electro trailer bedzie trwal 2 minuty 4 sekundy
Odpowiedz
#13
Ja tam jestem przeciwko Rhino w TAS-M2. Nie żebym go nie lubił ale ulubieńcem niczyim nie jest, a jak już pajak700 wyżej pisał, nie lada sztuką będzie go przenieść na wielki ekran. Poza tym moda na głupich osiłków daaawno z kina akcji znikła.
Odpowiedz
#14
wyciekł trailer TAS 2 w marnej jakosci z rosyjskim dubbingem, niema juz watpliwosci rhino bedzie mechaniczny, akcji powinno byc 2 razy tyle raczej niz co bylo w TAS 1, bo rozwałki co nie mara w tym trailerze.
Odpowiedz
#15
Masz może jakiś link do tego?


Odpowiedz
#16
prosze userze tu masz trailer TAS 2

http://www.comicbookmovie.com/spider-man_movies/news/?a=90803
Odpowiedz
#17
Aaa, dziekuje, właśnie przed sekundą sam znalazłem, ale mimo wszystko dzięki Big Grin.


Odpowiedz
#18
To nie wygląda za dobrze. Znowu trzech przeciwników w jednym filmieć żeby to nie powtórzyło losu SM3. A Rhino wygląda niestety tragicznie. Jak jedynka mi się bardzo podobała, tak boję się że w dwójce dostaniemy przerost formy nad treścią. 2 przeciwników można przedstawić w jednym filmie tak żeby żadne z nich nie było zaniedbane (vide Batmany Burtona) ale jeśli młody Osborn ma jeszcze pojawić się jako Green Goblin... to ciemno to widzę.
Odpowiedz
#19
mnie w tym trailerze rozczarowala troche, tez muza w TAS 1 nie powalila mnie, ale uwazam ze byla lepsza niz ta w TAS 2 w tym trailerze. Nie znam calego soundtracku jeszcze, ale cos czuje, ze tym razem Zimmer troche wtopił.

Co do rhino to troche przypomina mi w tej zbroi rycerza takiego wielkiego,przypakowanego.
Odpowiedz
#20
Nie widziałem zwiastuna ale muzyka zawsze jest inna niż w gotowym filmie. 3 przeciwników da sę pokazać bezstratnie jak u Burtona ale trzeba wtedy ograniczyć głownego bohatera.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości