komiksy: 1222 komiksy polskie: 32 seriale animowane: 111 biografie: 59

Ta sama, a inna Wojna Domowa

RECENZJA POWIEŚCI WOJNA DOMOWA

Wojna Domowa (Wydawnictwo Insignis)Gdyby ktoś miał wskazać najbardziej rozpoznawalny, a zarazem przełomowy crossover Marvela XXI wieku, to z pewnością wielu wybrałoby Wojnę Domową (2006-2007), której główną miniserię (Civil War) przygotowali Mark Millar i Steve McNiven. Komiks, który w Stanach Zjednoczonych odniósł ogromny sukces komercyjny, a w Polsce został wydany nie raz i to pod różnymi szyldami, utrzymał przez lata takie zainteresowanie, że w 2016 roku doczekał się hitowej luźnej ekranizacji (Captain America: Civil War) oraz oficjalnego sequela (Civil War II).

Warto też wiedzieć, że za oceanem wielka popularność tego crossoveru przełożyła się również na jego wydanie w formie książkowej adaptacji autorstwa Stuarta Moore’a. W 2012 roku to właśnie książka na motywach głośnej historii Millara i McNivena zainicjowała nowy cykl powieści Marvela gotowego przenieść swoje topowe komiksy w świat literatury pięknej. Teraz, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Insignis, napisaną prozą Wojnę Domową mogą wreszcie przeczytać polscy czytelnicy.

Fabuła jest pewnie większości znana, ale redaktorski obowiązek nakazuje trzymanie się w recenzji pewnych reguł, więc na wszelki wypadek krótkie przypomnienie o tym, o co cała afera. Od dłuższego czasu rząd USA głowi się, jak unormować działalność superbohaterów. Kiedy z powodu nieodpowiedzialnego zachowania drużyny New Warriors dochodzi do tragedii w miasteczku Stamford, władze decydują się wprowadzić Akt Rejestracji Superludzi, ustawę nakładającą na obywateli z supermocami obowiązek rejestracji, czyli ujawnienia państwu swojej tożsamości i działania pod nadzorem jako funkcjonariusze rządowi.

Civil War - BattleIron Man, uważając to za przykry, ale konieczny obowiązek, staje na czele inicjatywy popierającej i egzekwującej nowe prawo. Kapitan Ameryka, który w ustawie widzi zamach na wolności obywatelskie i bezpieczeństwo superbohaterów, schodzi do podziemia, aby na swój sposób pomagać potrzebującym. W ślad za oboma liderami podążają różni bohaterowie. W podzielonej na zwolenników i przeciwników rejestracji społeczności dochodzi do głębokiego rozłamu. Między dwoma obozami wybucha wkrótce wojna…

W porównaniu z innym medium książka ma zawsze tę zaletę, że pozwala najlepiej zajrzeć za kulisy wydarzeń tworzących historię. Powieść Moore’a również udowadnia, jak dużą siłę ma w sobie tekst literacki. Tych, którzy sięgnęli po komiksowy pierwowzór, szczególnie interesowało i elektryzowało to, dlaczego poszczególni bohaterowie opowiedzieli się po jednej czy drugiej stronie. Dzięki lekturze tej książki mogą jeszcze głębiej poznać motywy i myśli wielu stronników Iron Mana i Kapitana Ameryki. Autor dużo uwagi poświęcił tym rozterkom i wielu fanów będzie zadowolonych z tych psychologicznych portretów.

Choć dialogi to w większości przełożenie tekstu 1:1 z oryginalnej graficznej miniserii, książka nie jest bynajmniej wierną kopią tamtego kultowego komiksu. Poza tym, że łączy wątki i głównego cyklu i powiązanych z nim tytułów (tie-inów), to niektóre sceny zostały w niej rozbudowane np. rozmowa Kapitana Ameryki i Marii Hill tuż przed próbą aresztowania przyszłego lidera Secret Avengers. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że cały czas mowa tu nie o książeczce do odhaczenia w trzy kwadranse, lecz o powieści liczącej blisko 400 stron. Jest więc z pewnością co czytać, na szczęście bez usypiających dłużyzn.

Iron SpiderZ perspektywy czytelników naszego serwisu najważniejszą kwestią pozostaje to, jak powieściopisarz zagospodarował postać Spider-Mana, który w komiksie grał jedną z głównych ról. Możemy odetchnąć z ulgą, ponieważ i na stronach książki wysuwa się na pierwszy plan, Co więcej, pajęczego superbohatera wykreowano na głos sumienia, gdyż jego obserwacje często kształtują u czytelnika moralną ocenę toczących się w zawrotnym tempie wydarzeń. To jeszcze nie wszystko, bo zmodyfikowano jego historię i akurat to jest ta gorsza wiadomość, zwłaszcza dla konserwatywnych fanów Spider-Mana. W książkowym wydaniu jest on kawalerem, który nigdy nie wziął ślubu z Mary Jane oraz nie zdradził ciotce w cztery oczy swojej tożsamości. Choć taki zabieg otwiera drzwi do opowiedzenia nowej historii, zaboli tych, którzy wciąż pamiętają anulowanie małżeństwa Spider-Mana w One More Day.

Przechodząc do oceny polskiego wydania, trzeba przyznać, że powieściowy cykl Marvela miał szczęście, że trafił akurat w ręce miłośników fantastyki z Wydawnictwa Insignis. Również od strony designu książka pachnie komiksowymi klimatami, zachęcając do przeczytania ekscytującej historii o konflikcie superbohaterów. Oczywiście ideałów nie ma to, toteż i w tej publikacji czytelnik natknie się gdzieniegdzie na literówki. Kolejną sprawą jest tłumaczenie niektórych nazw własnych na język polski. Niżej podpisany preferuje zachowywanie anglojęzycznych określeń, ale to już kwestia indywidualnego gustu.

Fani Marvela z Polski mają powody do zadowolenia. W salonach prasowych roi się od albumów komiksowych i kolekcjonerskich wydań, a na ekranach królują superprodukcje. Teraz do tego urodzaju dołączają książki i jak dowodzi Wojna Domowa z logo Wydawnictwa Insignis na grzbiecie, mają szansę na sukces. Powieść Moore’a wciągnie i tych, którzy znają świetnie materiał źródłowy, i tych, którzy nigdy nie czytali komiksu. Ci pierwsi odświeżą sobie legendarne wydarzenia i przy okazji odkryją coś nieznanego. Ci drudzy zaś przekonają się, dlaczego ta właśnie historia jest uznawana za jedną z najlepszych w najnowszej historii Marvela. Niezależnie, czy zacznie się od komiksu, czy powieści, warto przeczytać i jedno i drugie.

Ocena:

Autor: Dawidos


Related Articles

About Author

Dawidos

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *