komiksy: 1118 komiksy polskie: 22 seriale animowane: 108 biografie: 59

Edge of Spider-Geddon #1

Edge of Spider-Geddon #1Numer: Edge of Spider-Geddon #1
Tytuł: The Anarchic Spider-Man: Sellout
Wydawnictwo: Marvel Comics 2018
Data wydania: Październik 2018
Scenariusz: Jed MacKAY
Rysunki: Gerardo Sandoval
Tusz: Gerardo Sandoval
Kolory: Brian Reber
Litery: VC’s Cory Petit
Okładka: Gerardo Sandoval
Asystent redaktora: Kathleen Wisneski
Redaktor: Nick Lowe
Redaktor naczelny: C.B. Cebulski
Naczelny dyrektor kreatywny: Joe Quesada
Wydawca: Dan Buckley
Producent wykonawczy: Alan Fine
Cena: $3.99
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

Earth-138. Przed Spider-Manem tego wymiaru (Hobie Brown/Spider-Punk), który schwytał właśnie Thunderstrike’a, zjawia się Kang the Conglomerator. Po zabiciu jeńca przybysz informuje superbohatera, że w przyszłości, w roku 2099, posiada wszystkie prawa związane z jego wizerunkiem i domaga się, by ten udał się z nim do jego czasów. Słysząc odmowę, nasyła na Spider-Punka armię Spider-robotów.

W chwili, gdy Pająkowi udaje się uwolnić z opresji, telefonicznie informuje Captaina Anarchy, iż potrzebuje nagrania, które zdobyli z Negative Zone. Szybko dołącza do Kapitana, który walczy z armią Annihilusa. Goniące go roboty zwracają uwagę insektów Annihilation Wave i rozpoczynają ze sobą walkę, co daje czas bohaterom. Pająk otrzymuje taśmę magnetofonową. Do wszystkich dołącza Kang. Zauważa Kapitana, jednak informuje, że na nim nie może w żaden sposób zarobić. Za namową kolegi Pająk ucieka.

Chwilę później Hobie zjawia się na dachu Roberta, którego prosi o odsłuchanie taśmy, gdyż Bomba Atomowa to jego jedyna szansa. Po krótkiej sprzeczce zjawia się Kang. Przyjaciel decyduje się odsłuchać nagranie. Momentalnie Robert Bruce Banner zmienia się w zieloną Bombę Atomową – Hulka. Dochodzi do walki, którą przybysz z przyszłości przegrywa.

Leżąc pokonany Kang wyjaśnia Pająkowi, że na Kapitanie nie mógłby zarobić, gdyż umarł jako starzec, a Hobie, jak prawdziwa gwiazda, młodo. Przeciwnik znika, a przed dwójką bohaterów otwiera się portal międzywymiarowy, z którego wychodzi Spider-Woman (Mayday Parker). Dziewczyna informuje Hobiego o ogromnym zagrożeniu. Spider-Punk bez zastanowienia rusza zmierzyć się z problemem.

Recenzja

Na skraju Spider-Geddonu to miniseria poprzedzająca wielkie wydarzenie w uniwersum Spider-Mana. Dokładnie w taki sam sposób rozpoczęto przygotowania pod Spider-Verse. Miniseria składa się z czterech części, które przedstawią różne wersje naszego Pajączka. W pierwszym numerze przyjrzymy się sylwetce Spider-Punka.

Zainteresowanych innymi przygodami tego Pająka odsyłam do Spider-Verse #2. Po tym, jak opadł kurz po Spider-Verse, różne wcielenia rozeszły się do swoich rzeczywistości. Spider-Punk wrócił do świata, gdzie nieustanny, krwawy bój toczą między sobą anarchiści z kapitalistami. Całość przedstawiona jest dość groteskowo. W tej rzeczywistości dla kapitalistów ponad wszystko liczą się pieniądze i władza nad drugim człowiekiem. Natomiast anarchiści to bohaterowie walczący o wolność. Z łotrów debiutują Kang oraz roje Annihilusa. Z herosów poznajemy zaś Kapitana Amerykę oraz Hulka w swoich anarchistycznych odsłonach.

Bardzo spodobał mi się motyw przedstawiający wybudzenie Atomic Bomb (Hulk tej rzeczywistości) z Bannera – odsłuchanie taśmy z punk rockiem. Jak to bywa, przestępcy też zostali dopasowani do rzeczywistości. Kang jest szefem konglomeratu Kangco Inc. Ltd., który w przyszłości posiadł wszelkie prawa do wizerunku Pająka. Jak na biznesmena przystało ubrany jest w garnitur. A roje Annihilusa są nihilistami. Całkiem zabawnie to wymyślono.

Komiks jest dynamiczny. Ciągła akcja i podkręcanie napięcia niestety przeplatane są nudnymi dialogami, z których większość to tłumaczenia się herosów i ich przeciwników z działań, które podejmują. Opowieść kończy się w dość prosty sposób: Hulk używa siły i pokonuje Kanga, który następnie znika. Czytelnicy zostawieni natomiast są z informacją, że Spider-Punk zginął młodo. Czyżby scenarzysta chciał kontynuować ten wątek we własnej serii? Czyżby chciał powtórzyć sukces Spider-Gwen? Ja tego jakoś nie widzę.

Strona graficzna jest co najmniej interesująca. Nie da się ukryć, że ostre krawędzie Sandovala idealnie wpasowują się do klimatu komiksu. Świetnie prezentuje się zwłaszcza Hulk z irokezem. Warto zwróćić również uwagę na całą masę detali w tłach. Zdecydowanie, świetny artysta.

Komiks jest dobry, ale nie rewelacyjny. Czy po Spider-Geddon doczekamy się osobnej serii? Osobiście wątpię i wcale mi na tym nie zależy. Jakoś w tym całym Spider-Punku podoba mi się tylko jego wygląd. Mogę dać również plusa za rozwiązania zastosowane przy Hulku. Łącznie 3,5 pajączka.

Ocena:

Autor: Spider-Nik

Edge of Spider-Geddon #1 Edge of Spider-Geddon #1 Edge of Spider-Geddon #1

Edge of Spider-Geddon #1 Edge of Spider-Geddon #1 Edge of Spider-Geddon #1

Edge of Spider-Geddon #1 Edge of Spider-Geddon #1 Edge of Spider-Geddon #1


Related Articles

About Author

Dawidos