Ultimate Spider-Man #17

Ultimate Spider-Man #17Numer: Ultimate Spider-Man #17
Tytuł: Taking Advantage
Wydawnictwo: Marvel Comics 2002
Data wydania: Marzec 2002
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Mark Bagley
Tusz: Art Thibert
Kolory: Transparency Digital
Litery: Dave Sharpe
Okładka: Mark Bagley
Asystent redaktora: Brian Smith
Redaktor: Ralph Macchio
Redaktor naczelny: Joe Quesada
Wydawca: Bill Jemas
Cena: $2.25
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

Peter ogląda w telewizji program o przybyciu Kravena do miasta i jego deklaracji zabicia Spider-Mana. Agent Kravena prezentuje swojemu klientowi plakat promocyjny z polowania na Spider-Mana.

Tydzień później. Midtown High School. Gwen wraca do szkoły po okresie zawieszenia, a większość uczniów szkoły, zwłaszcza Liz Allan, jest niezadowolona z nadchodzącego projektu „Be A Super Hero” pani Harris.

W limuzynie Justin Hammer rozmawia zdalnie z Dr. Johnem Skrticem o Electro, którego sprzedał Fiskowi, i projekcie Sandman z udziałem Flinta Marko. Okazuje się, że Hammer dużo inwestował w badania nad tworzeniem ludzi obdarzonych supermocami. Jego pracownik radzi mu powiedzieć o wszystkim agentom S.H.I.E.L.D., jednak Justin nie ma zamiaru tłumaczyć się co do wypadku Osborna czy Octaviusa.

Hammer udaje się na otwarcie nowej elektrowni Energy Dome Project, jednak ceremonię przerywa pojawienie się Doktora Octopusa, o czym dowiaduje się uczestniczący w szkolnym apelu Peter. Na miejscu od razu zjawiają się policyjne helikoptery oraz Spider-Man, który wzięty na muszkę przez policję trafia przed oblicze Octaviusa.

Recenzja

Ten numer z powodzeniem można podzielić na trzy zasadnicze części:

1. Machina promocyjna Kravena – wypas, wypas, wypas! Właśnie o takie dialogi mi chodzi! Wejście Łowcy zapowiada się interesująco. Szkoda tylko, że cały czas na coś się zapowiada, i zapowiada, i zapowiada… i tak już od pół roku! Tak, od 6 numerów nie było żadnej walki ze złoczyńcami większego kalibru niż pospolici złodzieje jabłek z targowisk.

2. Życie codzienne Petera i jego znajomych – nie jest źle. Momentami dramatycznie, momentami zabawnie, jak to w życiu codziennym.

3. Justin Hammer i Spider-Man, czyli reszta numeru – też nie jest źle. Pod koniec robi się całkiem dobrze (gdy Ock zaczyna rozrabiać, a Spidey wpada do jego kanciapy). Czyżby zatem w przyszłym miesiącu wygłodniali fani bijatyk, walk, krwi i przemocy powinni szykować się na ucztę dla oczu? Oby! Ocena: 4,5

PS. Plusik za cameo Ultimate Sandmana.

Ocena:

Autor: Dengar (streszczenie), Roach (recenzja)

Ultimate Spider-Man #17 Ultimate Spider-Man #17 Ultimate Spider-Man #17

Ultimate Spider-Man #17 Ultimate Spider-Man #17 Ultimate Spider-Man #17

Ultimate Spider-Man #17 Ultimate Spider-Man #17 Ultimate Spider-Man #17


Related Articles

About Author

Dawidos