komiksy: 1118 komiksy polskie: 22 seriale animowane: 109 biografie: 59

The Amazing Spider-Man #794

The Amazing Spider-Man #794Numer: The Amazing Spider-Man #794
Tytuł: Threat Level: Red, Part 1: Last Chance
Wydawnictwo: Marvel Comics 2018
Data wydania: Marzec 2018
Scenariusz: Dan Slott & Christos N. Gage
Rysunki: Stuart Immonen & Leinil Francis Yu
Tusz: Wade von Grawbadger & Gerry Alanguilan
Kolory: Marte Gracia
Litery: VC’s Joe Caramagna
Okładka: Alex Ross
Asystent redaktora: Allison Stock & Tom Groneman
Redaktor: Devin Lewis & Nick Lowe
Redaktor naczelny: C.B. Cebulski
Naczelny dyrektor kreatywny: Joe Quesada
Wydawca: Dan Buckley
Producent wykonawczy: Alan Fine
Cena: $3.99
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

Dno Oceanu Atlantyckiego, Lock Box. Komendant Hicks wita przybywających z dostawą agentów Krane’a i Coleman w prywatnym ośrodku magazynującym niebezpieczne przedmioty. Kiedy w jednym z sejfów uaktywnia się Klucz Zodiaca, okazujący się sabotażystami dostawcy wyciągają z walizki dyniowe bombki Goblina. Przeprowadzając atak, uwalniają przypadkowo Klucz, który odlatuje. Po zabiciu Hicksa najemnicy ruszają znaleźć obiekt, na którym zależy ich zleceniodawcy.

Królewskie Obserwatorium Astronomiczne w Greenwich, Anglia. Spider-Man, Mockingbird, Anna Maria Marconi oraz ekipa z Horizon University (Max Modell, Grady Scraps, Bella Fishbach) ustawiają działo zaprojektowane z myślą o Scorpio, który rok temu został zamknięty w Zodiac Vault (aby nie wykorzystać swojej wiedzy o przyszłych 365 dniach) i teraz ma powrócić z Zodiac Dimension. Vernon Fury przybywa godzinę przed czasem. Strzał z działa otacza go polem. Nadlatujący Klucz niszczy jednak urządzenie i uwalnia Scorpio, który chcąc zrobić użytek z tego, co jeszcze wydarzy się w ciągu godziny, ucieka.

Lock Box. Krane i Coleman docierają do skarbca pilnowanego przez grupę strażników, którzy ostrzegają, że to, co znajduje się za pancernymi wrotami zabije ich wszystkich. Myślący wyłącznie o zarobku najemnicy postanawiają zaryzykować i otwierają ogień.

Londyn. Spider-Man i Mockinbird lokalizują Scorpio w Big Benie. Ponieważ skrzydła Morse uległy uszkodzeniu podczas wybuchu działa, Parker musi sam dopaść Fury’ego. Wspinając się po wieży, dociera do mechanizmu zegara, gdzie Vernon za pomocą Klucza Zodiaca uruchamia ukryty tam przez swoją firmę transmiter mający przejąć kontrolę nad wszystkimi satelitami. Nie mogąc siłą wyciągnąć Klucza, bohater wyrzuca Fury’ego z wieży w przekonaniu, że magiczny artefakt pofrunie mu na ratunek. Tak też się dzieje.

Na ziemi pomstującego Scorpio nokautuje Mockingbird. Dzięki wynalazkowi Marconi (ulepszone działo w wersji mini) Klucz Zodiaca zostaje należycie zabezpieczony. Anna dołącza do zespołu Horizon za namową Maxa. Aresztowany Scorpio krzyczy, że dziś wydarzyło się coś, co zniszczy życie Spider-Mana. Tymczasem Krane i Coleman dostarczają swojemu zleceniodawcy, którym okazuje się Norman Osborn, wykradziony z Lock Box obiekt. Jest nim zamknięty w pojemniku symbiont Carnage’a.

Epilog. W tłumie, który zgromadził się przed otoczonym przez policjantów uszkodzonym Big Benie, pojawia się Wolverine. Zagadany przez jednego z gapiów Logan zdawkowo odpowiada i odchodzi.

Recenzja

Tym komiksem wydawnictwo otwiera przedostatnią historię Dana Slotta, który, jak oficjalnie podano, po przygotowaniu 801 numeru opuszcza pokład statku pływającego pod banderą Amazing Spider-Mana. Tytuł tej opowieści nie tylko zwiastuje skalę zagrożenia przyszykowanego z okazji końca ”kadencji” wieloletniego scenarzysty (w systemach bezpieczeństwa stopień czerwony oznacza zawsze coś najgroźniejszego). Wymieniony w nim kolor jest również aluzją do zapowiedzianej postaci Red Goblina. O nim więcej na końcu recenzji, zacznijmy więc, jak radzą mędrcy, od początku.

794 numer wraca do wątku Scorpio, lidera organizacji Zodiac, który został uwięziony przez Spider-Mana na rok w Zodiac Dimension, ukrytym za wrotami w podziemiach Zodiac Vault wymiarze, w którym czas w ludzkim tego słowa znaczeniu nie istnieje. Ta banicja była konieczna, aby super-złoczyńca nie mógł zrobić użytku z wiedzy, jaką posiadł, gdy postawił stopę w tym bezczasowym miejscu. Teraz powraca jako ktoś, kto ma przewagę, będąc przed innymi godzinę do przodu. I mimo budowanego w związku z jego powrotem napięcia koniec końców okazuje się ”niewypałem”.

Motyw Zodiaca i Scorpio, choć teoretycznie rzucony na pierwszy plan, faktycznie robi za tło dla znacznie ważniejszego wątku. Trochę zresztą wygląda, jakby został przygotowany na kolanie – w przypisach redaktor nie dał odnośnika do numeru z właściwego tomu, nie do końca wiadomo, czemu Vernon Fury wylazł godzinę przed czasem (czy aktywacja Klucza Zodiaca była tutaj przyczyną, czy może skutkiem?), ani co konkretnie planował osiągnąć dzięki znajomości tak krótkiego wycinka przyszłości (Spider-Man nie dał mu dokończyć, bo być może scenarzysta nie miał na to pomysłu).

Co w takim razie przykuwa bardziej uwagę od partactwa Scorpio? Norman Osborn. Nikomu nie trzeba go chyba przedstawiać, pojawia się oczywiście na sam koniec, ujawniając się czytelnikowi jako zleceniodawca widocznych na początku najemników, którzy urządzili niezły sajgon w Lock Box. Swoją drogą wyjątkowe kiepskie zabezpieczenia miał ten kompleks, udowadniając, że chyba lepiej będzie, gdy pilnowaniem groźnych ”zabawek” zajmie się ostatecznie międzynarodowa agencja bezpieczeństwa, a nie jacyś tnący po kosztach prywaciarze – wniosek ”S.H.I.E.L.D. wróć!”.

Była zapowiedź, że będzie o Red Goblinie. Otóż już wiadomo, że wcieli się w niego – a to ci niespodzianka – Osborn. Jak? Za sprawą… symbiontu Carnage’a! Niżej podpisanemu ten pomysł się nie podoba, choć Carnage’a uwielbia. Co więc nie gra? Swego czasu ujawniono, że Goblin tkwi głęboko w duszy Osborna, trzeba go tylko jakoś stamtąd wyciągnąć. Kradzież stroju Carnage’a to fabularnie niezbyt finezyjne rozwiązanie tegoż wątku, raczej totalne pójście na skróty. Równie dobrze Osborn mógł nałykać się MGH.

Ponadto ten zwrot akcji nijak się ma do kanonu. Ostatni komiks z występem Carnage’a pokazywał, że symbiont wciąż ”leży” na Cletusie Kasadym – w jakich okolicznościach doszło zatem do jego konfiskaty? Może obawy są nieuzasadnione i wraz z rozwojem historii przyjdzie i odpowiedź na to nurtujące pytanie. Niewykluczone jednak, że twórcy przyjmą zasadę ”co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr” i jak gdyby nic przejdą nad całą sprawą do porządku dziennego.

W telegraficznym skrócie – wątek Zodiaca średni, Norman Osborn + Carnage niby świetne połączenie, ale nie na te czasy, związek Mockingbird i Spider-Mana zimny jak lód (”ukochana” jedzie po Parkerze jak po łysej kobyle). Aż dziw bierze, że końcowa ocena liczy 3 pajączki, ale to naprawdę duży i co najgorsze niezasłużony kredyt zaufania. Oby spłacono go z odsetkami.

Ocena:

Autor: Dawidos

The Amazing Spider-Man #794 The Amazing Spider-Man #794 The Amazing Spider-Man #794

The Amazing Spider-Man #794 The Amazing Spider-Man #794 The Amazing Spider-Man #794

The Amazing Spider-Man #794 The Amazing Spider-Man #794 The Amazing Spider-Man #794


Related Articles

About Author

Dawidos