Szeryf Strange składa Doomowi raport o istotnych wydarzeniach, jakie miały miejsce w mijającym tygodniu. Bóg Imperator zastanawia się, po co jego prawa ręka zajmuje się takimi drobiazgami. Strange argumentuje, że choć Doom jest wszechpotężny, to jednak nie jest wszechwiedzący i musi być informowany na bieżąco o wszystkim, co mogłoby zagrozić jego władzy. Dyskusja dygnitarzy przybiera mniej formalny ton i obaj zaczynają rozmawiać jak starzy, dobrzy przyjaciele. Strange, który pamięta rzeczywistość sprzed Battleworldu, niepokoi się o los świata, który wspólnymi siłami powołali do istnienia. Doom zapewnia swego powiernika, że darzy go bezgranicznym zaufaniem. Ich spacer po ogrodach pałacowych, gdzie stoi posąg Molecule Mana, przerywa pilna wiadomość z Doomgardu, dotycząca statku odnalezionego w królestwie Utopolis.
Później. Królestwo Utopolis. Po dokonaniu oględzin miejsca zbrodni i przesłuchaniu ocalałego z rzezi Thora z Higher Avalon przejęty Strange rozkazuje strażnikom z Thor Corps odnaleźć i schwytać żywcem będących na wolności rezydentów statku – członków Cabal. Następnie Szeryf wyczarowuje pomnik King Thora, który oddał życie na służbie, po czym zwraca się do istoty ukrywającej się wciąż na pokładzie kosmicznego pojazdu. Po chwili z wnętrza statku wypełza Miles Morales/Ultimate Spider-Man, który jak tłumaczy przeniknął na pokład, zanim Inkursja zniszczyła jego ojczystą planetę. Ku zaskoczeniu Strange’a młodzieniec pamięta świat sprzed powstania Battleworldu.
Zamek Dooma. Susan Storm i Doom rozmawiają ze sobą szczerze na balkonie. Kobieta wspomina swego brata, Jonathana Storma, który próbował wzniecić powstanie przeciwko Doomowi, za co powinien zostać stracony, lecz za wstawiennictwem siostry otrzymał inną karę i został zamieniony w Słońce, który oświetliło skąpany w mroku Battleworld – teraz niektóre ludy śpiewają o nim pieśni i czczą go niczym bóstwo. Kiedy para królewska zaczyna dyskutować o sprawach państwowych, wychodzi na jaw, iż Doom jakiś czas temu zdradził Susan wszystkie swoje sekrety, wyjawiając jej m.in. to, iż był kiedyś zwykłym człowiekiem. Imperator jest zdania, że Battleworld to idealny świat, lecz on sam nie jest perfekcyjny, co jest źródłem wybuchających konfliktów między jego poddanymi. Sue nie zgadza się z jego diagnozą. Na dowód swojej niedoskonałości Doom przytacza fakt, że mimo boskiej mocy nie był w stanie zrekonstruować swojej okaleczonej twarzy. Susan, która pokochała go za jego umysł i serce, zdejmuje mu maskę i twierdzi, że powinien pokazać wszystkim swoje oblicze, aby inni zobaczyli to, co ona ujrzała – boga kochającego swoich ludzi.
Strange prowadzi Moralesa i młodego Thora do swojej twierdzy Hidden Isle of Agamotto, gdzie pokazuje im inny statek, na który niegdyś natknął się. Szeryf prosi rekruta Thor Corps o otwarcie jego wrót. Z pojazdu wychodzą superbohaterowie ocalali z zagłady Earth-616. W pierwszej kolejności są to: Star-Lord, Captain Marvel, Spider-Man, Lady Thor i Cyclops/Phoenix. Peter i Miles od razu rozpoznają siebie nawzajem. Marvel rozpoznaje z kolei Strange’a, lecz ten nie jest przekonany, czy przybysze pochodzą ze świata, który kiedyś był jego domem. Kiedy z wnętrza statku wyłaniają się dwaj przedstawiciele Illuminati – Black Panther i Mister Fantastic – i wypowiadają hasło znane tylko w ich kręgu, Strange dokańcza sentencję, potwierdzając tym samym swoją tożsamość. Szeryf tłumaczy rozbitkom, że spędzili w stanie „uśpienia” bite osiem lat, a w tym czasie Bóg stworzył Battleworld z resztek punktów inkursji między upadającymi światami, zaś mieszkańcy nowego globu nie pamiętają dawnego porządku. Na pytanie Reeda o tożsamość boga odpowiada, że jest nim Doom. Zbulwersowany Panther pyta go, kiedy odkrył ich statek. Jak się okazuje, miało to miejsce aż trzy lata temu, lecz Strange nie wnikał głębiej w to znalezisko z uwagi na to, że Doom znakomicie radzi sobie w roli boga i władcy.
Królestwo Utopolis. Członkowie Cabal spożywają mięso upolowanego zwierza, siedząc przy ognisku rozpalonym na pustkowiu. Obcy debatują nad tym, jakie dalsze kroki powinni podjąć w tym zadziwiającym i nieznanym im świecie. Maker wyraża zdanie, że powinni przesłuchać istoty, jakie wcześniej spotkali, a nie je zabijać. Thanos jest jednak spokojny o to, że odpowiedzi na dręczące ich pytania przyjdą do nich same. Nie myli się w swoich przypuszczeniach, ponieważ po chwili z nieba spada na nich legion Thorów.






