Valhalla zbliża się do jednego z miast „Indy” (Spider-Man 2099 #9). Przybyli bogowie z rodu Aesir ogłaszają wszystkim zebranym i przerażonym ludziom przejęcie całkowitej kontroli nad latającym miastem oraz wybranie kilku „godnych zaszczytu” spośród tłumu, którzy przejmą rolę strażników świętego miejsca. Thor zwraca nagle uwagę na jedną ze stojących w pobliżu urodziwych kobiet – towarzyszącą Miguelowi Danę – i postanawia przyznać jej nadzwyczajne prawo do pozostania na pokładzie Valhalli. Bóg piorunów bezpardonowo zaleca się do niej, prowokując tym samym Miga, i tak już rozwścieczonego absurdem zaszłej sytuacji. Alter-ego Spider-Mana, nie przebierając w słowach, staje w obronie swojej narzeczonej. W końcu obraża syna Odyna, który tracąc cierpliwość wyprowadza potężny prawy prosty. Ku ogromnemu zaskoczeniu przedstawiciela Aesir, Miguel bez trudu powstrzymuje rękę atakującego, kpiąc z jego boskości. Bezczelność śmiertelnika wyprowadza Thora całkowicie z równowagi – ciska Miguelem w jeden z wieżowców wchodzących w skład unoszącego się nad ziemią kompleksu. Przerażona i roztrzęsiona Dana, będąc w przekonaniu o nieuchronnej śmierci ukochanego, rzuca się z pięściami na mitycznego przybysza z Asgardu. Urażony i rozczarowany Thor wzgardza wszystkimi zebranymi na uroczystość otwarcia i postanawia oddelegować ich z powrotem do miasta.
Miguel, lecąc z ogromną prędkością, przebija się bezwładnie przez ścianę budynku, lecz będąc już poza zasięgiem wzroku pasażerów Valhalli ratuje się nicią pajęczyny i przebiera w bezpiecznym miejscu w kostium Spider-Mana. Dostrzega również, że latająca konstrukcja zbliża się w stronę Nowego Yorku.
Późnym wieczorem Conchata, matka Miguela i Gabe’a wymyka się z domu opieki nad chorymi umysłowo. Wyczekując odpowiedni moment obezwładnia jednego z kończących służbę lekarzy i kradnie jego samochód.
Na pokładzie Valhalli, pod bacznym okiem Heimdalla i Thora dobiega końca ewakuacja wszystkich cywilów. Niespodziewanie przybywa Spider-Man, by upewnić się o bezpieczeństwie Dany. Uspokojony wiadomością o przetransportowaniu pasażerów do miasta zamierza zniknąć z oczu bogom, jednak Thor postanawia ukarać swojego fałszywego herolda za mydlenie oczu prawdziwym wyznawcom przed swoim triumfalnym przybyciem. Nie mogąc dosięgnąć piorunami przebranego w kostium intruza rozkazuje Heimdallowi, by strącił go przy pomocy kontrolowanego siłą woli miecza Hofunda. Dzięki swojej zwinności i akrobatycznym sztuczkom Spider-Man skutecznie unika rozpędzonego ostrza do momentu, gdy pojawia się okazja, by pochwycić je za rękojeść. Uzbrojony w swój młot Mjolnir, bóg piorunów wyzywa rywala do walki na oręż. Po chwili zaciętego pojedynku rozbraja Spider-Mana, lecz ten, uciekając się do fortelu, rani w twarz syna Odyna. Widok własnej przelanej krwi doprowadza Thora do istnej furii. W stanie kompletnego amoku naciera na przeciwnika bez litości, nie zważając nawet na jego desperackie próby odparcia ataku. Ostatecznie wysyła Miguela za pomocą swojego magicznego młota w stronę podmiejskich slumsów, skazując go na kompletne upokorzenie. Podczas, gdy bogowie ze spokojem oddają się przygotowaniom do przyjęcia pozostałych członków rodu Aesir, Spider-Man z trudem odpycha od siebie rozpędzony młot i prowizorycznym spadochronem z sieci zmniejsza nieco niebezpieczną prędkość bezwładnego lotu. Wreszcie wpada w stertę gruzu, wychodząc cało z opresji, jednak, na nieszczęście, w ślad za nim z wielkim impetem uderza Mjolnir.
W apartamencie Miguela pojawia się rozdrażniony Gabe. Wypytuje Lylę o miejsce przebywania brata, lecz ona nie jest w stanie udzielić mu potrzebnych informacji.
Poturbowany i przywalony zwałem kamieni i desek ze zniszczonego w wyniku wstrząsu budynku Spider-Man z trudem dochodzi do siebie. Nagle staje przed nim uzbrojony po zęby Punisher. Ciąg dalszy w Ravage 2099 #15.






