Okolice apartamentowca, w którym mieszka Miguel, ciąg dalszy retrospekcji. Nagle, niczym spod ziemi, na scenę wkracza grupka fanatycznych wyznawców Thora, która uznała oficjalnie Spider-Mana za zwiastuna nadejścia ich Boga i postanawia stanąć w obronie sprzymierzeńca. Amatorzy, nie zdając sobie sprawy z własnej lekkomyślności, błyskawicznie dostają nauczkę z rąk Venture’a – profesjonalisty w swoim fachu. Miguel, widząc, że sytuacja wymyka się spod kontroli, postanawia działać, przeprowadzając atak znienacka. Nie docenia jednak cyborga-zabójcy, co przypłaca tymczasowym paraliżem prawego ramienia. Zaczyna tym samym rozumieć swoje beznadziejne położenie – brak doświadczenia w walce i ogarniającą bezsilność. Tymczasem jeden z czcicieli Thora usiłuje zaskoczyć Venture’a atakiem w plecy, w efekcie czego zostaje brutalnie zamordowany przez przeciwnika. To przelewa czarę goryczy Miguela. Podejmuje on desperacką próbę przeciwstawienia się bezlitosnemu cyborgowi, stając w obronie pozostałych przy życiu niewinnych ludzi. Taktyka nie sprawdza się jednak i po chwili zmuszony jest do odwrotu w obliczu uzbrojonego w strzelbę i odrzutowe buty zabójcy. Postanawia zatem wrócić do swojego początkowego planu, czyli zmylenia tropu, jakim Venture szedł za Miguelem O’Harą, podążając własnym śladem już jako Spider-Man. Po drodze mija brata Gabe’a, którego wyrzucił z mieszkania kilka chwil wcześniej (Spider-Man 2099 #2). Szczęśliwie dociera do swojego apartamentu, gdzie udziela instrukcji Lyli, żeby zmyliła ścigającego go cyborga. W międzyczasie martwiący się o brata Gabe udaje się z powrotem do jego mieszkania, by sprawdzić, czy bratu nie zagraża jakieś niebezpieczeństwo w związku z ostrym wejściem Venture’a do budynku.
W innym miejscu Spider-Man po ponownym wyskoczeniu przez wybite wcześniej okno (Spider-Man 2099 #2) zaczyna uciekać w kierunku centrum miasta. Po piętach wciąż depcze mu nieugięty pół-robot, pół-człowiek. Miguel odczuwa dziwne swędzenie w przedramionach, jednak nie mając czasu na zastanawianie się nad źródłem tego zjawiska, kontynuuje ucieczkę. Wyprzedzając swoją jednoosobową grupę pościgową próbuje zakraść się i zaskoczyć wroga od tyłu, jednak manewr kończy się tragicznie – zostaje ponownie porażony przez paraliżującą końcówkę „kija” cyborga i ostatecznie unieszkodliwiony. Venture udaje się ze złowioną ofiarą do siedziby Alchemaxu.
W mieszkaniu Miguela Gabe spotyka Lylę i zauważa zgliszcza po przejściu nieproszonych gości. Po rozmowie z automatyczną sekretarką wygląda na to, że nie ma żadnych wątpliwości, co do tożsamości tajemniczego Spider-Mana.
Venture kontaktuje się ze swoim przełożonym, Tylerem Stonem, by przekazać pomyślne wieści o łowach. Tę chwile nieuwagi wykorzystuje otrzeźwiały Miguel, by rozerwać swymi ostrymi pazurami więzy i moment później zniszczyć mechanizm odrzutowy w butach przeciwnika. Rozwściecza tym samym cyborga, który podczas szamotaniny omyłkowo aktywuje nieznaną dotychczas umiejętność futurystycznego Spider-Mana – wyrzutnie pajęczyny powstałe w wyniku mutacji na przedramionach. Walka przenosi się na poziom ulicy, a Venture szaleje ze złości. Oślepiony pajęczyną zrywa ją wraz z okularami. Spider-Man natomiast postanawia uciec się do naukowej sztuczki, by pozbawić wroga strzelby. Używa pola magnetycznego generowanego przez podwozie jednego z samochodów jako siły odpychającej, wytrącając broń z ręki przeciwnika, po czym podejmuje atak frontalny, rozrywając pazurami na stopach nogę Venture’a. Rywale siłują się do momentu, gdy mechanizm magnetyczny przyciąga z powrotem strzelbę najemnika Alchemaxu. Zderzenie broni z plecami wroga Miguel wykorzystuje, żeby wyrwać mu z ręki „kij” i wbić go w odsłonięty kawałek obwodu elektrycznego na nodze cyborga. Następuje zwarcie i ku swojemu zdumieniu Spider-Man osiąga swoje pierwsze niespodziewane zwycięstwo.
Kilka następnych dni skołowany i oszołomiony Miguel spędza na upewnieniu się, że nie zagraża mu żaden dalszy pościg śladami Miguela O’Hary. Ostatecznie trafia do swojego apartamentu. Koniec retrospekcji, pokój Miguela. O’Hara rozumie swoje trudne położenie – w jednej chwili całe jego życie ulega zmianie i nic nie wydaje się być już proste i przejrzyste. Krótkie podsumowanie ostatnich wydarzeń pozostawia jedynie przykry bilans problemów i wątpliwości. Nagle rozlega się stukanie do drzwi i słychać głos Tylera Stone’a…






