Central Park. Godzina 06:19. Pojedynek Spider-Mana z Hellgatem trwa już ponad pół godziny. Peter jest potwornie poturbowany: ma połamane żebra i zmiażdżoną nogę. Choć udaje mu się kilka razy trafić potężnego przeciwnika w zbroi, szybko orientuje się, że czysta siła nie wystarczy, by wygrać tę walkę. Po raz pierwszy od dawna naprawdę się boi.
W myślach Parker wraca do dzieciństwa i rozmów z wujkiem Benem, który uczył go nie tylko, jak się bić, ale przede wszystkim kiedy walczyć, a kiedy się wycofać. Sens tych lekcji staje się dla niego jasny: walczy się wtedy, gdy trzeba chronić słabszych, a odchodzi, gdy stawką jest jedynie własna duma. Mimo że Hellgate prowokuje go, Spider-Man kontynuuje walkę głównie po to, by odciągnąć napastnika od cywilów.
Starcie przetacza się przez kolejne punkty miasta, w tym Columbus Circle, o 06:21. Gdy Hellgate zaczyna atakować przypadkowych ludzi i policjantów, Peter decyduje się na ucieczkę, celowo drażniąc wroga, by ten ruszył za nim. Wabi go na opuszczony teren przemysłowy, licząc, że rozpadające się otoczenie da mu przewagę. Udaje mu się nawet zawalić na niego budynek, ale to tylko na moment spowalnia potwora.
Spider-Man ledwo oddycha, kaszle i walczy z bólem, który przygniata mu płuca. Jest na granicy wyczerpania, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Wtedy niespodziewanie pojawia się tajemniczy chłopiec w prowizorycznym kostiumie, przedstawiający się jako Captain Kintsugi, i oferuje pomoc. Peter każe dziecku uciekać i sam, mimo obrażeń, odciąga go w bezpieczne miejsce, kategorycznie odrzucając pomoc.
Godzina 06:29. W swoim mieszkaniu Mary Jane Watson, rozmyślając o Peterze i przeglądając internet w komórce, trafia na artykuł o trwającej walce Spider-Mana z Hellgatem w Midtown. Pokazuje go Dylanowi oraz Paulowi, przerywając ich kłótnię na temat zdrowego śniadania.
Midtown. Hellgate, przekonany o słabości Spider-Mana, który zawiódł jako jego nauczyciel, chce go zabić. Tajemniczy głos ostrzega go jednak, że śmierć Petera pozbawi go klucza do jeszcze większej mocy. Mimo to Hellgate chwyta Spider-Mana i wymierza decydujący cios. Naładowana energią pięść pędzi w stronę kompletnie bezradnego Petera Parkera, który tym uderzeniem zostaje pokonany o godzinie 06:32.






