komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

The Sensational Spider-Man #32

The Sensational Spider-Man vol. 2 #32

Numer: #32

Tytuł: The Husband or the Spider?

Wydawnictwo: Marvel Comics 2007

Data wydania: Styczeń 2007

Scenariusz: Roberto Aguirre-Sacasa

Rysunki: Sean Chen

Kolory: Dan Kemp

Okładka: Clayton Crain

Asystent redaktora: Axel Alonso

Redaktor: Warren Simons

Cena: $2.99

Streszczenie

Mary Jane leży w łóżku i śni, jednak to wcale nie są przyjemne sny. Od czasu wojny nawiedzają ją koszmary. Otóż znajduje się w koloseum przypominającym te ze starożytnego Rzymu. Na trybunach zauważa najgorszych wrogów Pająka: Carnage’a, Chameleona, Jaszczura, Venoma, Zielonego Goblina i innych. Imperatorem jest Tony Stark, a jego królową Gwen Stacy. Następnie pojawia się Madame Web i pokazuje Mary dwoje drzwi, nakazując jej wybierać. Za jednymi drzwiami kryje się mężczyzna, za drugimi pająk. Mary Jane otwiera jedne i wyskakuje z nich zmutowany człowiek-pająk.

Po nocnym koszmarze, kobieta odbywa toaletę i rozmyśla o swojej przeszłości u boku Petera. Po rozmowie z ciotką May żona Petera wychodzi z mieszkania.

Tymczasem jej mąż pojedynkuje się z Nosorożcem. Na mieście rudowłosa zostaje zaczepiona przez pewną kobietę, która nazywa ją Panią Spider-Manową. MJ zaprzecza i mówi, że nie jest tą aktorką. Przypomina sobie, że Sue Richards obiecała jej rozmowę w razie problemów.

Kobiety spotykają się i członkini FF motywuje żonę Parkera do wiary w siebie i swojego męża. W drodze powrotnej MJ przypomina sobie sceny ze snu i gdy otwiera drzwi do tymczasowego mieszkania, widzi siebie na arenie w podobnej sytuacji. A gdy je otwiera zamiast Petera z rozpostartymi szeroko ramionami, widzi ciotkę May klęczącą na podłodze ze Spider-Manem pobitym i zakrwawionym na jej kolanach.


Recenzja

Numer głównie koncentrujący się na postaci Mary Jane i jej rozterkach, ale muszę przyznać że przypadł mi do gustu, mimo wszystko. Nieco rozbawiły mnie słowa Gwen we śnie MJ, kiedy mówi: „Powinniśmy już zacząć. Spotykam się z Normanem na moście za pół godziny. A może powinnam opuścić to spotkanie?” Sacasa pokazał nutkę humoru w tym dymku.

Oczywiście na uznanie zasługują rysunki Seana Chena, które sprawiają, że seria wygląda dość ładnie, a zakończenie sprawia, że aż chce się przeczytać kolejny numer. Mimo, że brak jakichkolwiek przełomów, wystawiam ocenę 4,5.


Ocena: 4.5 / 6


Related Articles

About Author