Podczas gdy w telewizji głośno jest na temat ostatnich wydarzeń, Jameson pochłonięty jest pisaniem swojego artykułu. Przyznaje się w nim do wielu błędnych osądów na temat Spider-Mana oraz zwierza się, że nie raz miał okazję wydrukować dobrą historię z nim w roli głównej, jednak z tego zrezygnował lub skłamał. Jedna przychodzi mu do głowy.
Szkoła Midtown High, Queens, Nowy York, jakiś czas wcześniej. Peter i MJ wchodzą na lekcję do klasy, gdy nagle zostaje ogłoszony alarm, a zajęcia odwołane. Powodem okazuje się być zmierzający w tę stronę Hulk, którego wojsko stara się powstrzymać. Spider-Man interweniuje, jednak po chwili zostaje uderzony przez zielonego olbrzyma i ląduje kilkadziesiąt metrów dalej. Szybko wraca na pole walki. Hulk chwyta jeden z czołgów i miota nim w powietrze. Pojazd ląduje na moście i uderza o szkolny autobus z dziećmi wewnątrz, który spadłby do rzeki, gdyby nie interwencja Spider-Mana.
Pająk stara się z całych sił utrzymać pojazd, co dostrzega Hulk. Zielony olbrzym ignoruje wojsko i udaje się, by pomóc bohaterowi. Chwyta bus i odstawia bezpiecznie na miejsce. Hulk uspokaja się i zmienia w człowieka. Bruce Banner przedstawia się Pająkowi. Tłumaczy, że przez pomyłkę stał się Hulkiem oraz, że to on jest atakowanym, a nie atakującym. Wie, że nic nie może zrobić, a rozmowa z wojskiem nie pomoże, gdyż już tego próbował. Nie chce walczyć i krzywdzić niewinnych, chce ich ratować. Na moście zjawia się wojsko, gotowe schwytać Bannera, ten jednak mimowolnie zmienia się w Hulka i ucieka.
Jameson w swoim tekście przyznaje, że skłamał i przedstawił tę historię tak jakby Spider-Man wspólnie z Hulkiem zagrażali miastu. Tłumaczy, że nekrolog Spider-Mana jest równocześnie jego spowiedzią. Nie pisze tego, by wyjaśnić tylko to wydarzenie, ale również wszystkie inne.
Podczas gdy Jameson w swoim artykule wypisuje zalety Pająka, których wcześniej nie dostrzegał, Ultimates zabierają się za sprzątanie miasta. Nagle Captain Ameryka odnajduje pośród gruzów Spider-Mana, który po chwili spogląda na herosa z przymrużonymi oczami.





