Marvel Team-Up #17
Numer: Marvel Team-Up #17
Tytuł: Chaos at the Earth’s Core!
Wydawnictwo: Marvel Comics 1974
Data wydania: Styczeń 1974
Scenariusz: Len Wein
Rysunki: Gil Kane
Tusz: Frank Giacoia, Mike Esposito, Sal Trapani
Kolory: Glynis Wein
Litery: Jean Izzo
Okładka: Gil Kane
Redaktor: Roy Thomas
Cena: $0.20
Przedruk PL: Brak
Streszczenie
Spider-Man zmierza w stronę siedziby Fantastic Four. Zauważa otwarte okno w Baxter Building. Jednak, gdy przez nie wpada, włącza się alarm i metalowe kable unieruchamiają go. Gdy Spidey powoli niszczy więzy, wchodzi Mr. Fantastic i wyłącza zabezpieczenia. Reed informuje Pająka o tym, że nie ma Human Torcha, ba, nie ma już nawet Fantastic Four. Parker mówi, że nie przyszedł do Torcha, tylko właśnie do Richardsa. Opowiada o wydarzeniach z Bazyliszkiem i o tym, jak zniknął Kapitan Marvel.
Po chwili Reed daje się przekonać i obiecuje, że pomoże Parkerowi. Mr. Fantastic używa urządzenia do wyszukiwania energii pochodzącej z planety, na której mieszka rasa Kree. Okazuje się, że klejnot Omega o tym pochodzeniu wysyła sygnał z wnętrza Ziemi. Specjalnym tunelem bohaterowie za sterami Fantasti-Cara docierają w głąb Ziemi do jej centrum. Nagle Spider-Mana i Mr. Fantastica atakują mieszkańcy wnętrza Ziemi. Nie są to mocni przeciwnicy, lecz jest ich tak wielu, że przytrzymują Parkera i Richardsa.
W końcu bohaterowie zostają uśpieni gazem, po czym zostają przeniesieni do miejsca, gdzie przebywa władca podziemnego ludu – Mole Man. Okazuje się, że to on jest winien ostatnich wydarzeń. Zbudował on działo laserowe, które może zniszczyć nawet całą Ziemię. Aby laser mógł działać, kazał swoim podwładnym dostarczyć klejnot Omega z uwięzionym w środku Kapitanem Marvelem. Na rozkaz Mole Mana udający sparaliżowanych Mr. Fantastic i Spider-Man zostają rzuceni na śmierć w magmę. Spidey ratuje się dzięki sieci, natomiast Reed wydłuża ramiona i łapie się twardego gruntu. Po chwili do towarzystwa dołącza Bazyliszek, który śledził Spider-Mana od czasu ich ostatniej walki i w ten sposób dotarł pod Ziemię.
Chcący przejąć kamień mocy Bazyliszek zaczyna walczyć z podwładnymi Mole Mana i nim samym, nieświadomie dając czas i miejsce Spider-Manowi oraz Richardsowi na uwolnienia Kapitana Marvela zamkniętego w klejnocie Omega. Mole Man zauważa, że ich wrogowie próbują wydostać Marvela i razem z Bazyliszkiem śpieszą im przeszkodzić. Bohaterowie zostają powaleni na ziemię strzałem z laski Mole Mana. Mole Man mówi Bazyliszkowi, że i tak musi go zabić. Bazyliszek odwdzięcza się mu, atakując go.
Ku zdziwieniu Bazyliszka ruszający się powoli Kapitan Marvel zmienia się w Ricka Jonesa, dzięki czemu uwalnia się z klejnotu. Nieoczekiwanie działo laserowe Mole Mana spada w magmę. Cała jaskinia zaczyna się zawalać. Bazyliszek próbuje jeszcze uratować klejnot Omega, ale zalewa go magma. Mole Man prosi superbohaterów o pomoc, lecz na jego ratunek jest już za późno. Po chwili w miejscu, w którym stoi, dochodzi do wybuchu. Ostatecznie tylko Rick, Peter i Reed wydostają się na powierzchnię Ziemi.
Recenzja
Kontynuacja wydarzeń z poprzedniego numeru. Pod koniec pierwszej części historii Captain Marvel nieoczekiwanie zniknął, kiedy to dotknął poszukiwanego przez Basiliska klejnotu Omega. Osamotniony na placu boju Spider-Man zwraca się o pomoc do Reeda Richardsa. I oto mamy pierwszy team-up Pająka i Mr. Fantastica na łamach serii Marvel Team-Up i to w czasach, gdy rozpadła się Fantastyczna Czwórka.
Na uznanie zasługuje dynamika akcji. Na każdej stronie sporo się dzieje: bohaterowie przemieszczają się z jednego miejsca w drugie, napotykają co chwilę przeszkody i zostają zaskoczeni przybyciem niespodziewanych „gości”. Fakt, że trochę brakuje w tym ładu i składu (czytaj: logiki), a niektóre pomysły scenarzysty trudno przełknąć – głównie mam tu na myśli ten podziemny superlaser Mole Mana. Z drugiej strony, jestem tolerancyjny, jeśli chodzi o brak stuprocentowej logiki w niektórych komiksach.
Interesująca, a jednocześnie zabawna jest częsta zmiana stron, jakiej dokonują superłotrowie. Basilisk najpierw walczy z Mole Manem, ratując tym samym Spider-Mana i Reeda Richardsa. Następnie, widząc, co planują superbohaterowie, Mole Man i Basilisk łączą siły, po czym znowu dochodzi między nimi do konfliktu. Wszystko z powodu klejnotu Omega (w nim uwięziony jest Kapitan Marvel, który większej roli w komiksie nie odgrywa), którego chcą zdobyć wszyscy, zarówno ci „dobrzy”, jak i ci „źli”!
Fabuła nie jest zbytnio wysublimowana, a scenariusz raczej nie odpowiada na pytania zaczynające się od „jak”, tylko od „dlaczego”. Po prostu liczy się czysta akcja i jej podporządkowane są wszystkie rozwiązania fabularne. 3,5 pajączka. Mimo wszystko czyta się ten komiks całkiem przyjemnie.
PS.: Pajęczy zmysł znowu zawodzi. Basilisk śledził Pająka przez tak długi czas, a „szósty zmysł” nie ostrzegł superbohatera przed zagrożeniem. Lecz scenarzysta inaczej nie potrafił wyjaśnić, jak Basilisk dotarł do kryjówki Mole Mana.
PS. 2: Zarówno Bazyliszek, jak i Mole Man przeżyli katastrofę w jaskini. Mole Man pojawi się w Incredible Hulk #189 (1975), zaś Bazyliszek w Marvel Two-In-One #17 (1976). Oczywiście, każdy z nich wyjaśni, w jaki sposób uniknął śmierci. Na łamy tej serii Bazyliszek powróci w Marvel Team-Up #47 (1976).
PS. 3: W następnym numerze (#18) nie występuje Spider-Man. Zastępuje go Human Torch, który łączy siły z Hulkiem w walce z Blastaarem. Spidey powróci szybko, bo już w Marvel Team-Up #19.
Ocena:
Autor: Rządło (streszczenie), Dawidos (recenzja)






