komiksy: 1107 komiksy polskie: 21 seriale animowane: 107 biografie: 59

Be Greater

RECENZJA MARVEL’S SPIDER-MAN

Marvel's Spider-Man (PS4) PLSpider-Man nie miał wielkiego szczęścia do branży gier. Fani Człowieka-Pająka mogli z zazdrością patrzeć na tytuły z serii „Arkham”. Ku ich rozczarowaniu, w czasie gdy Batman dołączył do panteonu nie tylko najlepszych gier akcji w historii, ale też gier w ogóle, firma Activision produkowała kolejne średniaki na licencji Spider-Mana. Wszystko zmieniło się na targach E3 w 2016 roku, kiedy na konferencji Sony pokazano trailer gry „Marvel’s Spider-Man„. Ten dwuminutowy materiał zapowiedział, że czeka nas coś nowego. Peter Parker uwolnił się z niewoli Activision, dostał najlepszego wydawcę na rynku, czyli Sony Interactive Entertainment, które powierzyło markę jednemu ze swoich najbardziej zaufanych i docenianych partnerów, studiu Insomniac Games, autorom rewelacyjnej serii ”Ratchet & Clank”, dodatkowo, gra została tytułem na wyłączność dla PlayStation 4, co jest niejako gwarantem jakości. Dwa lata później, po nawale materiałów, wywiadów, trailerów, przy wystrzelonym w kosmos poziomie oczekiwań graczy i fanów, zadajmy sobie pytanie – czy „Marvel’s Spider-Man” sprostał legendzie?

Marvel's Spider-ManInsomniac Games dostało wolną rękę w tworzeniu historii i to widać. Fabuła nie jest połączona z żadnym filmem czy komiksem, wykreowany został zupełnie nowy świat, zaludniony znanymi nam postaciami, które są często obsadzone w zupełnie nowych rolach. Norman Osborn jest burmistrzem Nowego Jorku, starającym się o reelekcję, Peter nie pracuje już w „Daily Bugle”, za to Mary Jane jak najbardziej, jest świetną reporterką zajmującą się sprawą aresztowania Wilsona Fiska przez policję i Spider-Mana. To właśnie od obławy na Kingpina rozpoczyna się akcja gry, po ośmiu długich latach Peter w końcu posyła Fiska za kratki. Cieszy mnie fakt, że poznajemy Spider-Mana już wiele lat po zyskaniu mocy, dzięki ominięciu origin story fabuła tylko zyskuje. Ciężko pisać o niej więcej, bo zahacza się o terytorium spoilerów. Obalenie Kingpina przynosi Spider-Manowi i całemu miastu skutki niemal odwrotne od oczekiwanych, bo korzystając z nieobecności największego nowojorskiego przestępcy, do walki o terytorium włącza się nowa grupa – Inner Demons pod wodzą Mister Negative’a, który rzuca Spider-Manowi wyzwanie, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczył…

Marvel's Spider-ManOczywistym jest jednak, że nawet gra z najlepszą historią nie będzie mogła funkcjonować bez satysfakcjonującej rozgrywki. Na całe szczęście, w „Marvel’s Spider-Man” ten aspekt jest rewelacyjny. System bujania się na sieci został zaprojektowany od zera, jednak osoby znające gry ze Spider-Manem szybko poczują się jak w domu. Przycisk R2 odpowiada za wystrzelenie sieci, która oczywiście musi mieć się o co zaczepić (koniec z pajęczyną przyklejaną do chmur), wciśnięcie przycisku X w odpowiedniej chwili daje nam o wiele większy pęd, pozwalając nam poruszać się coraz szybciej, gdy ów przycisk wciśniemy później, wybijamy się wysoko w górę, zyskując na wysokości. Wciśnięcie R2 i L2 pozwala nam przyciągnąć się do danej powierzchni (np. krawędzi dachu) i zatrzymać się na niej lub odbić się od niej. Brzmi bardzo prosto, jednak wymaga odpowiedniego wyczucia rytmu. Kiedy zyskałem wprawę w tym systemie, zachwycałem się akrobacjami godnymi filmów ze Spider-Manem. Śmiganie na pajęczynie daje tyle frajdy, że zupełnie zapomniałem, iż w grze istnieje system szybkiej podróży metrem. Użyłem go tylko i wyłącznie raz, bo wymagała tego ode mnie gra. Temu środkowi transportu towarzyszą przezabawne scenki, kiedy to widzimy Spider-Mana jadącego metrem, przeglądającego sobie media społecznościowe w smartfonie, w czasie gdy jakiś przypadkowy, siedzący obok pasażer śpi sobie smacznie z głową opartą na ramieniu Pająka.

Marvel's Spider-ManManhattan jest ogromy i przepięknie odwzorowany, ujrzymy zarówno rzeczywiste miejsca w Nowym Jorku takie jak Empire State Building czy Central Park, ale także lokacje znane w uniwersum Marvela. Mamy możliwość skoczyć ze szczytu Avengers Tower albo przemknąć obok Sanctum Sanctorum. Gra zachęca nas do eksploracji, ponieważ robienie zdjęć istotnym miejscom na mapie jest jedną z misji pobocznych. Warto nauczyć się architektury miasta, bo w pewnych momentach gra nie podpowiada nam, gdzie znajdziemy nasz cel misji, a jedyną naszą wskazówką jest zdjęcie jakiegoś miejsca, do którego musimy sami trafić. Świat gry jest bardzo duży, ale w żaden sposób nieprzytłaczający. Mało tego, podział na dzielnice nie jest tylko teoretyczny, w zależności od tego, w jakiej części się znajdujemy, musimy obrać nieco inną strategię poruszania się po okolicy. Marvel's Spider-ManW Upper West Side możemy śmigać kilkaset metrów nad ziemią, spokojnie bujając się pomiędzy budynkami, jest to dosłownie raj dla osób, które lubują się w wykręcaniu trików w powietrzu bądź pikowaniu w dół z zawrotną prędkością. Dla kontrastu, w Harlemie przykładowo, budynki są niewiele większe niż te, które znamy z naszych polskich miast i miasteczek, wiadomo, już tak kolorowo z wieżowcami nie jest, tutaj trzeba postawić więc na tak zwany Web Zip, przyciągniecie się siecią do krawędzi i wybicie się od niej do przodu, ewentualnie zawsze możemy wylądować na pędzącym pociągu i chwilkę przejechać się na gapę.

Marvel's Spider-ManPoza przemieszczaniem się z gracją godną Spider-Mana musimy oczywiście walczyć. Mówiąc o systemie walki w grze, nie da się uniknąć porównań z Batmanem, do potyczek służy nam przycisk kwadratu (cios), kółka (uniku) i trójkąta (przyciągnięcie się do wroga siecią). Z tak podstawowego sterowania można uzyskać jednak niesamowicie efektowne ciosy wsparte zestawem gadżetów, jak Spider-Dron, sieciowa bomba czy zdalnie uruchamiana mina. W trakcie walki w każdej chwili możemy uruchomić „koło gadżetów”, które spowalnia czas i pozwala nam błyskawicznie zmienić sprzęt. Pięknym uczuciem jest wybić wroga w górę i umieścić na nim minę, która automatycznie wystrzeli sieć przyklejającą zbira do najbliższej powierzchni. Pojawiają się też elementy skradankowe, które również dają nam duże pole do improwizacji. Możemy użyć wyżej wymienionej miny, żeby „połączyła” ona dwóch wrogów, w dość bolesny sposób zderzając ich głowami, albo w klasycznym Spider-Manowym stylu wieszać przeciwników w kokonach pod sufitem. ”Improwizacja” to najlepsze słowo, którym można określić starcia w grze.

Marvel's Spider-ManZarówno dzięki progresowi w fabule, jak i dzięki aktywnościom pobocznym, możemy odblokowywać nowe stroje dla Spider-Mana. W grze znajduje się ich grubo ponad dwadzieścia, a już teraz wiemy, że zapowiedziane na koniec roku 3 dodatki wprowadzą kolejne, więc można śmiało zakładać, że ostateczna liczba zamknie się na ponad 30 (!!!) dodatkowych kostiumach. Mało tego, każdy kostium posiada unikalną dla siebie umiejętność, którą po naładowaniu możemy uruchomić, wciskając jednocześnie dwie gałki pada. Dla przykładu kostium projektu Tony’ego Starka z filmu „Spider-Man: Homecoming” posiada umiejętność wypuszczenia „Spider-buda”, małego drona pomagającego nam w walce, a strój Scarlet Spidera pozwala na wypuszczenie dwóch hologramów samego siebie, służących za typowe wabiki choćby w czasie sekwencji skradankowych. Warto zaznaczyć, że jeśli podoba nam się dany kostium, na przykład standardowy, z białym logo, ale wolimy umiejętność kostiumu Homecoming, to nie ma żadnego problemu, żeby mieszać stroje, jakie nam się podobają, z umiejętnościami, które uważamy za przydatne. Twórcy wielokrotnie powtarzali, że ich głównym celem jest to, by gracze byli takim Spider-Manem, jakim chcą być, i tego typu manewry naprawdę dają nam takie wrażenie. Dodatkowo mamy inne, pomniejsze moce pasywne, które kupujemy za tokeny zebrane za misje poboczne. Nasz strój może mieć maksymalnie 3 takie moce, jest ich cała masa, od klasycznych typu większa odporność na kule, po takie, które generują nam więcej punktów doświadczenia za wykonywanie konkretnych ataków w czasie walki.

Marvel's Spider-ManPrócz misji fabularnych czeka nas szereg wyżej wspomnianych pobocznych zadań, od klasycznych „side questów”, po typowe rozrzucone po mapie znajdźki takie jak wyzwania (czasowe, testujące nasze umiejętności latania na sieci, walki i skradania), stacje badawcze Harry’ego Osborna (przebywającego w Europie) czy moje ulubione stare plecaki Petera, zawierające bardzo fajne przedmioty, nieco przybliżające nam to, co działo się w życiu bohaterów przez minione osiem lat. Odszukamy przykładowo menu z pierwszej randki Petera i MJ, czy stare soczewki z maski Spider-Mana. Do każdego przedmiotu Peter ma krótki opis i wspomnienie z nimi związane. Jest to tak wciągający element rozgrywki, że znalazłem wszystkie 55 plecaków jeszcze zanim zakończyłem historię pierwszego aktu gry! Pierwszy raz żałowałem, że takiej znajdźki nie ma w grze więcej. Pokochałem również wcześniej wspomniane stacje badawcze, które starają się być zróżnicowane, i mimo że czasem wykonujemy podobne czynności, to zawsze mają inną otoczkę narracyjną, czy kolejność, albo po prostu wprowadzone są ciekawe modyfikatory rozgrywki, na przykład podczas testowania jednej ze stacji Spider-Manowi siadają wyrzutnie sieci, a my musimy podróżować bez bujania się na nich. Innym razem pokierujemy zdalnie sterowanym Spider-Botem. Pomysłów nie brakuje.

Marvel's Spider-ManOczywiście pojawiają się losowe przestępstwa takie jak klasyczny pościg samochodowy czy napad na bank. Po jakimś czasie można zacząć się obawiać, że będą się one powtarzać i dopadnie nas monotonia. Nic bardziej mylnego, im dalej w grze, tym bardziej twórcy zaczynają w tym aspekcie trochę ”mieszać”, rzadko zdarza się, żeby takie misje były jednoetapowe. Dla przykładu wpadamy powstrzymać rabusiów w banku, gdy wydaje nam się, że mamy sprawę z głowy, nagle podjeżdża auto, do którego zbiega jeden ze zbirów z łupem, a my rzucamy się w pościg zakończony pozbyciem się bomby znajdującej się w aucie. Insomniac Games w prosty sposób sprawiło, że nigdy do końca nie wiemy jaka aktywność nas teraz czeka i w jakiej kolejności. Nie zdarzyło mi się, żebym przykładowo 5 razy z rzędu obijał twarze bandziorów czy gonił auta. Wszystko przebiega bardzo płynnie, naturalnie, a my naprawdę możemy poczuć się jak Spider-Man, kiedy pędząc do następnego celu fabularnego, słyszymy syreny policyjne, ciężko jest je zignorować i od razu rusza się za ich dźwiękiem. Spójność świata i misji w nim rozrzuconych jest tym, co tak bardzo mnie w grze urzekło.

Marvel's Spider-ManGdybym miał szukać pewnych minusów, to będzie to bardzo, ale to bardzo wyraźne czepialstwo. Niektóre z wymienionych wyżej mocy zdają się mało przydatne, inne zaś aż zbyt mocne, potrafiące nielicho ułatwić nam sprawę (patrzę na ciebie, Web Blossom!). Ponadto pierwsza połowa gry nie jest zbyt bogata w starcia z bossami. Jest ich jak na lekarstwo i poza Kingpinem z samego początku za bardzo nie zapadają w pamięć. Jednak trzeci akt gry odpracowuje to z nawiązką, dając nam ich multum, kilka z nich, nawet jeśli nie są genialne w sprawach mechaniki, to już na pewno są genialne w ładunku emocjonalnym, jaki niosą. Finałową walkę z bossem… powtórzyłem, bo była tak niesamowicie napchana emocjami. Kilka razy pojawiają się pewne problemy ze sterowaniem dotyczące głównie schodzenia bądź wchodzenia na ściany, kilkukrotnie zostałem wykryty dlatego, że Peter nie chciał przeskoczyć na sufit. Są to sporadyczne bolączki i, tak jak mówiłem wcześniej, wielkie czepialstwo.

Marvel's Spider-ManPrzez około 30 godzin bawiłem się doskonale, nawet przez moment nie czując znudzenia. Moje oczekiwania względem gry były ogromne, jednak ku mojej uldze studio Insomniac Games podołało im, a w niektórych aspektach nawet przebiło. Mnóstwo kontentu, jak dodatkowe stroje, które odblokowujemy w trakcie gry, tylko zwiększa jej wartość, bo sam od razu mam ochotę zagrać w nią od nowa, na wyższym poziomie trudności. Fabuła nie jest najlepszą opowieścią o Spider-Manie w historii, każdy pajęczy weteran szybko ułoży klocki sam i mało co będzie w stanie go tu zaskoczyć, no, może poza zakończeniem, które zamurowało mnie na moment. Naprawdę nie spodziewałem się takiego obrotu spraw, trzeba było naprawdę wykazać się odwagą, kończąc grę w taki sposób, a poza tym studio zrobiło doskonałą robotę w stawianiu fundamentów pod sequel, który wydaje się pewny, biorąc pod uwagę, że gra zbiera noty albo perfekcyjne, albo ocierające się o perfekcję.

Marvel's Spider-ManMnie historia urzekła, ponieważ postaci są kapitalnie napisane, a nawet przeciętna historia może zostać udźwignięta przez mocne charaktery, które nigdy nie pozostają nam obojętne. Peter Parker w scenariuszu gry jest najlepiej sportretowany od czasów, gdy „Amazing Spider-Mana” pisał J.M. Straczynski, a Yuri Lowenthal odwala kapitalną robotę jako jego głos, chyba wskoczył dzięki temu na 1 miejsce w moim rankingu głosowych aktorów, jeśli chodzi o Spider-Mana. Gdybym miał zakończyć ten tekst jakimś zgrabnym podsumowaniem, myślę, że to będzie dobre: jeśli po 30 godzinach grania, skacząc ze szczytu Empire State w dół ulicy, zaczepiając sieć w ostatnim możliwym momencie, łapiąc idealny pęd w trakcie pogoni za dźwiękiem policyjnej syreny, czuję taki sam dreszcz jak wtedy, gdy robiłem to za pierwszym razem, to znaczy, że Insomniac Games dostarczyło grę będącą niezwykłym doświadczeniem. W końcu mogłem poczuć się jak Spider-Man i to taki, jakim zawsze chciałem być.

Ocena:

Autor: Daniello


Related Articles

About Author

Dawidos

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *