Carol Danvers przemierza przestrzeń kosmiczną, myśląc o tym, jak bardzo nie lubi być otoczona przez nieskończoność. Postanawia stłumić swój lęk poprzez oglądanie transmisji na żywo, której głównym bohaterem jest jej zwierzak, Flerken imieniem Chewie. Kapitan Marvel nie lubi zostawiać swojego pupila, tęskni za nią, a to, że może ją oglądać, przynosi niewielką ulgą. Nagle słyszy alarm i zauważa kosmiczną ośmornicę. Walcząc z potworem, przypomina sobie, że lęk przed zostawieniem „kota” samego wynika z tego, że sąsiadka Phyllis, zajmując się ostatnio Chewie, przekarmiła ją. Po walce Danvers postanawia wrócić do domu i wziąć prysznic. Zauważa, że kamera, dzięki której obserwuje Flerkena, nie działa. Tłumaczy to sobie tym, że pewnie w urządzeniu padły baterie.
Po powrocie do East Village Carol wyciąga ze skrzynki pocztowej przeróżną zbędną korespondencję. Wchodzi do mieszkania i wita się z Chewie. Niespodziewanie zauważa, że jej Flerken nie dość, że nadgryzł kilka ptaków… to jeszcze jest pokryty czerwonym symbiontem! Sterowany przez Kasady’ego zwierzak rzuca się na swoją panią. Denvers łapie kota, lecz ten uwalnia kryjące się w swojej paszczy macki. Bohaterka próbuje tej samej sztuczki, której użyła niegdyś na Garganie, gdy był w posiadaniu symbionta Venoma (Siege: Spider-Man). Niestety, jej plan lega w gruzach i Flerken połyka ją w całości.
Spadając w mrok, Carol przypomina sobie, jak sama padła ofiarą symbionta. Próbowała go wtedy zniszczyć od środka, lecz była bezsilna w starciu z tak przytłaczającą ciemnością. Danvers ląduje na niewielkiej planetce znajdującej się w kieszonkowym wymiarze w brzuchu Chewie. Słyszy głos Dark Cargane’a, który drwi z niej i wyjaśnia, że chce jej kodeksu. Kapitan Marvel mówi, że symbionty mogą wpływać na swoich nosicieli tylko z zewnątrz. Kasady komentuje jej słowa, oznajmiając, że nie jest zwykłym symbiontem, lecz bogiem. Wyłania się z powierzchni planetki i gdy Carol chce odlecieć, z gruntu wystrzeliwują macki, które łapią kobietę i przyciskają do ziemi. Dark Carnage szydzi z niej, ostrzegając, że nie chce skrzywdzić swojego kota. Danvers uderza przeciwnika w twarz, co sprawia ból Flerkenowi. Mimo to uwalnia swoją moc.
Do mieszkania Carol wchodzi Phyllis, która zauważa, jak kot charczy i wygląda jakby miał zwymiotować. Po chwili z ust Flerkena wylatuje Kapitan Marvel, a jego samego opuszcza czerwony symbiont, który rzuca się na Danvers. Kobieta, walczac z przeciwnikiem, wylatuje z mieszkania i leci na orbitę planety. Tam pozwala, aby symbiont ją oplótł, a gdy to się dzieje, raz jeszcze uwalnia swoją moc i niszczy Klyntara.
Po powrocie do mieszkania Carol pakuje Chewie do transportera, a następnie oddaje ją pod opiekę Jessiki Drew. Daje jej tabletki na alergię i wyjaśnia, że będzie miała wsparcie od Iron Fista, Deathloka, Dagger i Firestar. Potem wylatuje, aby stanąć do walki z hordą sobowtórów pokrytych symbiontem Carnage’a.






