Korzystając z mocy bransoletki Nega-Band, Vision zamienia się miejscami ze Spider-Manem atakowanym przez Annihilusa w Negative Zone. Android na widok Blackstar Weapon – działa Annihilusa – prosi o przysłanie Thor. Ta, uciekając się do sztuczki z bransoletkami, zastępuje Visiona w pojedynku z kosmitą. Bohaterka próbuje zniszczyć Techtronicon za pomocą młota, ale panujące tu warunki niweczą tę próbę.
Washington, D.C. Wasp i Nadia Pym, po rozbrojeniu bomb w mikroświecie i wizycie u prezydenta USA, wspólnie spędzają czas na mieście. Janet van Dyne nie widzi nic złego w tym, by córka Hanka korzystała z jej pseudonimu i kostiumu, jeśli będzie używała ich do czynienia dobra. Kiedy dziewczyna dziękuje jej za ten cudowny dzień, dzwoni Jarvis z informacją, że wysłannicy rosyjskiego konsulatu chcą porozmawiać z Nadią.
Obca planeta. Iron Man obmyśla plan, jak uszkodzić Techtronicon. To zadanie przydziela Ms. Marvel, której przekazuje bransoletki. Ta teleportuje się i od razu zmniejsza swoje rozmiary, przemykając niezauważenie do wnętrza super-broni. Zaczyna jednak źle się czuć z powodu emitowanego tu promieniowania. Stark chce ruszyć jej na ratunek, ale bransoletki przejmuje Nova, który mając poczucie winy chce wszystko naprawić.
W centrum działa Sam prosi Kamalę o odwrót, po czym niszczy reaktor, wskutek czego rozsadza Techtronicon od środka. Thor zamienia się miejscami z Novą, na którym Annihilus chce wziąć odwet. Na umówiony sygnał wojowniczkę „zmienia” Iron Man, który chwyta pozostawiony przez nią młot, dzięki czemu teleportuje się na planetę, gdzie przebywa reszta Avengers. Przechytrzony Annihilus zostaje sam jak palec w Negative Zone.
Po sprytnej ucieczce Avengers pomagają kosmitom, którzy rozbili się na tej samej planecie co oni, w odbudowie ich statków. Kiedy rozbitkowie dziękują z całego serca swoim wybawicielom, Vision zwraca się do nich z prośbą, by skontaktowali się z Avengers, jeśli natkną się na jakiś ślad Jesse’a Alexandra, ojca Novy. W drodze powrotnej do domu na pokładzie naprawionego promu Sam stwierdza, że nie był to zmarnowany dzień.






