komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

Avenging Spider-Man #4

⟨ Poprzedni numer

Avenging Spider-Man #3

Następny numer ⟩

Avenging Spider-Man #5

Numer: #4

Tytuł: Brak

Wydawnictwo: Marvel Comics 2012

Data wydania: Kwiecień 2012

Scenariusz: Zeb Wells

Rysunki: Greg Land

Tusz: Jay Leisten

Kolory: Wil Quintana

Litery: Joe Caramagna

Okładka: Greg Land, Justin Ponsor

Cena: $3.99

Streszczenie

Spider-Man i Hawkeye spotykają się w parku podczas treningu łuczniczego młodzików. Po tym jak Hawkeye podpisuje łuk jednego z dzieciaków, razem ze Spider-Manem ruszają na patrol zlecony przez Kapitana Amerykę.

Po jakimś czasie Hawkeye unieszkodliwia 3 zbirów, przerywając Peterowi żarcik. Peter sugeruje, by poczekać aż się ockną i ich przesłuchać, aby odnaleźć mocodawców, bo mało prawdopodobne jest by przestępcy przebrani w kombinezony z wężowymi motywami pracowali sami. To ich doprowadza do vana, który okazuje się pusty. Nonszalanckość Hawkeye’a sprawia, iż znowu muszą czekać, aż zbir się ocknie. To z kolei doprowadza ich pod Grand Central Station, gdzie Serpent Society ma przypuścić atak gazowy.

Spidey wdaje się w sprzeczkę z Hawkeyem, gdyż ten nie słucha prostych poleceń, tylko strzela sobie w znak zakazujący palenia. Wychodzi na to, że Hawkeye jest tak skupiony na strzelaniu, ponieważ jeśli nie będzie trafiał perfekcyjnie, to straci rację bytu w teamie superbohaterów. Nagle Spider-Man spostrzega przez lornetkę Sidewindera, lecz nie widzi tych atakujących z tyłu, póki nie ostrzega go Hawkeye i nie prosi, by Peter zajął się napastnikami z Serpent Society na tyle długo, by mógł on wymierzyć strzałę, aby unieszkodliwić Sidewindera. Spider-Man nieco nie dowierza, że Clint Barton jest w stanie trafić z kilometra i rusza sam powstrzymać Sidewindera, lecz Hawkeye nie daje za wygraną i po odparciu paru ciosów strzela. Trafia między nogi złoczyńcy, lecz Spidey nokautuje wroga i wbija strzałę w jego ciało, by nie dobijać psychicznie Hawkeye’a. Ten dochodzi na miejsce i widząc strzałę w celu cieszy się jak dziecko i docina Spider-Manowi.


Recenzja

W fajny sposób poruszono głębię obsesji Clinta Bartona na punkcie jego precyzji. Ta chłopięca nonszalanckość to naprawdę dążenie do perfekcji i realizowanie odwiecznego marzenia – by być w drużynie z największymi bohaterami Ziemi. Peter, jak to on, wykazał się zrozumieniem i nie podkopywał pewności siebie Clinta, wiedząc, że jeśli będzie wątpił w siebie to tym bardziej będzie pudłował.


Ocena: 4 / 6


Related Articles

About Author

Dawidos