komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

AXIS: Carnage #1

⟨ Poprzedni numer

AXIS: Hobgoblin #1

Następny numer ⟩

Scarlet Spiders #1

Numer: #1

Tytuł: Brak

Wydawnictwo: Marvel Comics 2014

Data wydania: Grudzień 2014

Scenariusz: Rick Spears

Rysunki: Germán Peralta

Tusz: Germán Peralta

Litery: Joe Sabino

Okładka: Alexander Lozano

Cena: $3.99

Streszczenie

Prolog. Zamaskowany osobnik wchodzi do baru, po czym zabija mężczyznę, mówiąc, że nikt nie jest bez grzechu.

Cletus Kasady/Carnage przypomina sobie wydarzenia z Genoshy (AXIS #3); teraz za sprawą magii Doktora Dooma i Scarlet Witch nowo narodzony Cletus stanął po stronie dobra. Kasady, widząc damę w niebezpieczeństwie, rusza jej na ratunek, jak na bohatera przystało. Zabija jednego osobnika i odcina rękę drugiemu i dowiadując się, iż owa dama jest kobietą lekkich obyczajów pozbawia ją przytomności. Całe zajście odbywa się na oczach świadków.

Zamaskowany osobnik atakuje po raz drugi, w salonie masażu. Tym razem dowiadujemy się, że jest to Sin-Eater, po tym jak jego kolejna ofiara – Chris Rollins – przed śmiercią zdejmuje mu maskę. Z wiadomości CVN dowiadujemy się, że obaj zabici mężczyźni pracowali w tej samej stacji telewizyjnej, co prezenterka, Alice Gleason informująca o ich śmieci. Jej szef Frank za namową komisarza policji przydziela jej ochronę.

Carnage, widząc występ Alice Gleason w CVN, uznaje ją za wrażliwą, empatyczną i godną zaufania osobę, i postanawia ją bliżej poznać, choć w rzeczywistości jest ona próżna, samolubna i pełna pychy.

Alice wraca do domu z policjantem, który zostaje zabity przez Sin-Eatera, który znajdował się w pomieszczeniu przed ich przyjściem. Kiedy przechodzi do zabicia prezenterki, na miejscu pojawia się Carnage, który zmienia ułożenie strzelby Sin-Eatera, powodując, iż złoczyńca strzela sobie w głowę. Gleason traci przytomność i Kasady zabiera ją w bezpieczne miejsce.

Carnage zostawia Alice przyklejoną do muru. Pragnie, by nauczyła go, jak być dobrym bohaterem. Okazuje się, że Sin-Eater przeżył starcie z Carnagem.


Recenzja

Tak jak się można było spodziewać komiks o Carnage’u będzie brutalny. Latające gałki oczne, odcinane ręce, odstrzeliwane głowy, to tylko kilka z bardziej graficznych scen pierwszego numeru mini-serii.

Rick Spears pokazuje, co by się stało, gdyby psychopata połączony z kosmicznym symbiontem został bohaterem. Z całą pewnością można przyznać, iż Kasady się stara, ale jego próby przeważnie kończą się na zwiększeniu ilości martwych ciał.

Najmniej w pierwszym zeszycie podobał mi się złoczyńca, który jak możemy domyślać się z zakończenia numeru, będzie z nami do końca mini-serii. Sin-Eater jest dość jednowymiarową postacią, których na pęczki w uniwersum Marvela.

Ciekawym akcentem Carnage #1 było wyrecytowanie piosenki przez Carnage’a, kiedy ratował Alice. Piosenka była zapożyczona od Spider-Mana.

Rysunki Germán Peralty są fantastyczne. Brutalne sceny nie szczędzą realizmu, a ogólny ton jest mroczny. Sam Carnage prezentuje się bardzo dobrze, zaś Nowy Jork jest wręcz przepiękny.

Solidne 4, choć byłoby więcej, gdyby autorzy postarali się o ciekawszego złoczyńcę.


Ocena: 4 / 6


Related Articles

About Author

Dawidos