Czwarty komiks opisywanej miniserii można scharakteryzować słowami: rewolucja, ale nie rewelacja. Dowiedzieliśmy się, że Copperhead jest martwy i zawłądnał umysłem Sowy, który rozpętał wojnę gangów w Nowym Yorku. Teraz poznajemy kolejne sekrety umarlaka. Tuż przed śmiercią wynikłą z konfrontacji z Daredevilem, Copperhead zaprzedał swoją duszę Szatanowi. Za powrót na Ziemię truposz obiecał Panu Ciemności otworzenie portalu, przez który dostarczy mu najzacniejsze dusze tego świata, w tym duszę Spider-Mana.
To niesamowite jak Jenkins zmienił cały sens swojej wymyślonej intrygi. Zamach na Fiska i wywołana tym wojna gangów miała na celu zwabienie Daredevila i Spider-Mana w pułapkę Copperheada, który zamierzał ich wykorzystać w powierzonej mu przez Szatana misji. Zgadzam się brzmi to niesamowicie, ale jednocześnie niedorzecznie, zważywszy na to, do jakich historii przyzwyczaił nas Paul Jenkins. Potężne zło pragnące opanować świat i zniszczyć ludzi nie jest tym czego oczekiwałbym po tak zdolnym scenarzyście.
Na pocieszenie należy dodać, że cały ten pomysł z magią i złem nadaje komiksowi specyficzny, mroczny klimat. Dzięki niezłym dialogom nieraz zapachniało mi zbliżająca się katastrofą. Ba, nie zabrakło nawet żywych trupów potocznie zwanych zombies! Szkoda tylko, że scenarzysta nie udzielił nam bogatszych informacji na temat Copperheada i jego współpracy z Szatanem. Czy muszę nadmienić jak świetnie całą potęgę Copperheada i portal do piekła urzeczywistnił rysownik ? Czwarty numer miniserii otrzymuje ode mnie 4 pajączki.
Podsumowanie: bardzo dobra miniseria o wyśmienitej szacie graficznej i intrydze, której rozwiązanie nie do końca zadowala. Jednak hańbą dla fana Spider-Mana byłoby przejść obok niej obojętnie.