Miles krótko podsumowuje, co do tej pory usłyszał – jego ojciec pracował pod przykrywką jako tajny agent S.H.I.E.L.D. dla Wilsona Fiska, przyszłego Kingpina. Jefferson kontynuuje swoją opowieść.
Lata wcześniej. Wszystko, co mówił Fury, staje się powoli prawdą. Fisk przejmuje teren Turka, aż w końcu wypędza go z miasta. Jefferson trafia na rozmowę do samego Wilsona z bardzo dobrymi referencjami. Zaznacza podczas niej, że nie działa razem z bratem, a osobno. Szybko zdobywa zaufanie Fiska i dołącza do jego elitarnego składu obok Fancy Dana, Montany i Oxa. Wszystko, co chce, dostaje, wystarczy, że wspomina, dla kogo pracuje. W końcu Jefferson udaje się na ciche spotkanie z Furym, podczas, którego dowiaduje się, że nie może zrezygnować, bo Fisk go zabije. Co więcej, Nick nie chce jeszcze aresztować przestępców, bo czuje, że coś większego się kroi i Jefferson będzie wiedział, jak już do tego dojdzie.
Później. Doki. Kingpin i czwórka jego pracowników spotykają się z mutantem, Toadem. Ten oferuje im narkotyk zawierający hormon wzrostu mutanta, dzięki któremu zyskają na krótką chwilę specjalne zdolności. Toad prezentuje nabywcy źródło narkotyku, którym jest przywiązany do wózka inwalidzkiego mutant Marvin Flumm, zwany Mentallo. To on jest przedmiotem transakcji, co nie podoba się Jeffersonowi. Rzuca się na mutanta i dochodzi między nimi do bójki, którą ostatecznie przerywa Fisk chcący dokończyć transakcję. Nagle do magazynu wpada policja z Nickiem Furym na czele. Wszyscy zostają aresztowani.
Obecnie. Jefferson tłumaczy, że zaoferowano mu pracę w S.H.I.E.L.D., jednak chcąc być z dala od tego wszystkiego, odmówił. Chodząc na sesje terapeutyczne, poznał matkę Milesa, która odmieniła jego życie. Tłumaczy, że później pojawił się w jego życiu syn, który był dla niego wszystkim. Przeprasza Milesa za reakcję na wieść o jego alter ego. Nie jest na niego zły, ale to wszystko przypomniało mu jego dawne czasy, od których starał się odciąć. Kiedy ochłonął, zdał sobie sprawę, że porzucił własne dziecko. Ma nadzieję, że syn mu wybaczy. Miles odpowiada ojcu, że nie jest na niego zły. Obaj wierzą, że wszystko się ułoży.






