Parker Industries. Hobie odbywa poważną rozmowę z Peterem o czasach, gdy zastąpił go klon, a on sam był bliski śmierci. Szef mówi, że takie są ”uroki” tej pracy. Brown wyobraża sobie, jak podczas pościgu w stroju Prowlera za Vulturem ginie, uderzając w budynek i roztrzaskując się o dach auta. Pyta więc, jaka jest alternatywa poza śmiercią i jak długo można ciągnąć życie superbohatera.
Kolejną wizję, jaką snuje Prowler, to akcja w melinie rosyjskiej mafii, w czasie której jako podstarzały superbohater pokonuje zbirów, ale zostaje ugodzony nożem. Po powrocie metrem do pustego domu zaszywa ranę, po czym robi sobie kanapkę z dżemem i ogląda w telewizji relacje o wyróżnieniu Avengers przez ratusz. Ta przyszłość również mu niezbyt odpowiada.
Kiedy Hobie stwierdza, że są łatwiejsze drogi w życiu, Peter wypomina mu, że kiedyś już taką podążał jako super-łotr. Mężczyzna widzi oczami wyobraźni, jak w przyszłości porywa azjatycką dziewczynkę dla okupu i walczy ze Spider-Manem, co przypłaca spaleniem ręki, schwytaniem w sieć i aresztowaniem przez policję.
Koniec końców Brown decyduje się odejść z pracy w Parker Industries i dziękuję martwiącemu się o niego Peterowi za poświęcony mu czas. Parker życzy mu szczęścia i liczy, że na spokojnie sobie wszystko ułoży. Hobie marzy, że w domu czeka na niego kochająca rodzina: żona Mindy oraz syn i córka. W rzeczywistości wraca do pustego mieszkania, gdzie w pokoju leży kostium Prowlera.






