O’Hara uczestniczy w posiedzeniu zarządu nie kryjąc znudzenia i obrzydzenia w stosunku do jego członków, których ocenia jako chciwych egoistów. Odprawia wszystkich z kwitkiem, po czym kontaktuje się z działem kadr, by dopytać o upragnioną asystentkę. Gdy Miguel rozłącza się, do biura zgłasza się kandydatka na wolne stanowisko.
W slumsach odbywa się marsz protestacyjny związków zawodowych. Na czele strajkujących stoi człowiek-legenda, potężny Boru. Tysiące ludzi kieruje się pod siedzibę korporacji Alchemax, by zamanifestować siłę zjednoczonych mieszkańców podmiejskich dzielnic.
Miguel wyjeżdża na miasto służbową limuzyną, by odwiedzić Xinę, planując zaoferować jej posadę szefa departamentu do spraw kontaktu z obcymi formami życia. Ze względu na zablokowane drogi i ogarniający miasto chaos, resztę drogi pokonuje przebrany w kostium Spider-Mana, do którego czuje się coraz bardziej przywiązany. Po dotarciu do mieszkania przyjaciółki okazuje się, że wyjechała bezpowrotnie. Mig zrezygnowany wraca do firmy na kolejną rundę starcia z natarczywymi interesantami. Zamknąwszy za sobą drzwi do swego biura nagle zauważa, iż zgiełk w hallu zupełnie ustaje. Zaciekawiony wychodzi na zewnątrz i ze zgrozą w oczach poznaje swoją nową sekretarkę – Conchatę. Matka, motywując swoją niecodzienną decyzję, przyznaje się do postrzelenia Tylera. Zwierza się również synowi, że jest świadoma jego drugiej tożsamości super-bohatera. Nie mogąc udźwignąć tak przytłaczających faktów O’Hara oddala się na dach budynku, by pozbierać myśli. Z góry dostrzega piętrzący się u wejścia tłum protestujących. Postanawia jako Spider-Man wysłuchać żądań zgromadzonych desperatów. Od Boru dowiaduje się, iż ignorancja ze strony nowego szefa Alchemaxu popchnęła uciśnionych mieszkańców slumsów do demonstracji siły.
Dochodzi do pojedynku pomiędzy przywódcą strajku i Pajęczakiem. Miguel dość szybko zdaje sobie sprawę z beznadziejności sytuacji – niezależnie od wyniku konfrontacji może dojść do zamieszek na szeroką skalę. Wycofuje się zatem, by jako lider korporacji stawić czoło manifestacji. Tymczasem na drodze Boru, zamierzającego szturmować wraz z protestującymi siedzibę Alchemaxu, staje Conchata. Niepozorna kobieta poskramia groźnego osiłka swoją stanowczą postawą, negocjując dla O’Hary dodatkowy termin rozmów z przedstawicielami ludności slumsów. Strajk dobiega końca.






