komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

Ultimate Power #9

Ultimate Power #9

⟨ Poprzedni numer

Ultimate Power #8

Numer: #9

Tytuł: Ultimate Power, Part 9 of 9

Wydawnictwo: Marvel Comics 2008

Data wydania: Luty 2008

Scenariusz: Jeph Loeb

Rysunki: Greg Land

Tusz: Jay Leisten

Kolory: Justin Ponsor

Litery: Albert Deschesne

Okładka: Greg Land, Jay Leisten, Justin Ponsor

Cena: $2.99

Streszczenie

Rozpoczęła się walka między Hulkiem, a wojownikami z uniwersum Ultimate oraz dwoma wersjami Squadronu Supreme. Bohaterowie starają się ze wszystkich sił, lecz nie potrafią zdominować zielonego olbrzyma. Hulk uderzeniem wywołuje falę uderzeniową, która odrzuca najbliżej znajdujących się bohaterów.

Scarlet Witch jest zdezorientowana. Członkini Squadron Supreme tłumaczy jej, że przyzwała ich odpowiedników z innego wymiaru. Przez to, że ich sprowadziła, są osłabieni i mają problemy z myśleniem.

Do odrzuconego falą Quicksilvera podlatuje Skrullian Skymaster. Sugeruje Pietro, żeby pobiegł po Hyperiona i reszty wojowników, w tym czasie gdy on sam będzie powstrzymywał Hulka.

Szary olbrzym szybko zyskuje przewagę, po czym kolejno nokautuje lub eliminuje każdego superwojownika. W końcu na pomoc przylatują Hyperiony z Thorem, a w indywidualną potyczkę wchodzi z Hulkiem sam Thing. Do pomocy nadchodzi Spider-Man, który oślepia Hulka pajęczyną oraz Invisible Woman, która swym polem siłowym uniemożliwia Hulkowi oddychanie. Thing prawym sierpowym kładzie olbrzyma na łopatki.

Bohaterowie wykorzystują spokój, by przeanalizować sytuację. Dwie postaci o imieniu Arcanna, wraz ze Scarlet Witch, odsyłają nowoprzybyły zespół Squadron Supreme do ich rodzimego wymiaru. Captain America wraz z Hyperionem podsumowują ostatnio minione zdarzenia i starają się wydedukować, kto wrobił Reeda Richardsa. Na pomoc przychodzi Spider-Man, który informuje, że odpowiedzialny za wszystkie zdarzenia jest Nick Fury.

Cała rozmowa jest rejestrowana przez dowódcę S.H.I.E.L.D., któremu przed nosem pojawia się nagle Kitty Pride, mówiąc mu, iż Peter kazał jej go od jakiegoś czasu obserwować. We współpracy z Shape’m zdołali obezwładnić Fury’ego.

Skrępowany Fury stara się wytłumaczyć Ultimates, że popełniają poważny błąd, lecz ignorują go. Mr. Fantastic informuje również, że Emil Burbank jest współodpowiedzialny za śmierć dziesięciu milionów niewinnych ludzi. Hyperion ogłasza, że oboje odpowiedzą za swoje czyny, jednak niepokoi się, gdyż w przyszłości ktoś inny może zagrażać obu wymiarom. Zarda ze Squadron Supreme zgłasza się na ochotniczkę i chce wyruszyć do uniwersum Ultimate, w celu kontrolowania zagrożenia. żegna się z Hyperionem namiętnym pocałunkiem.

W Triskelionie Steve Rogers rozmawia z oblewającym udaną akcję Tonym Starkiem. Iron Man zauważa, że Captain jest zmartwiony. Jak się okazuje rozmyśla o potężnej mocy Scarlet Witch, na co Tony stwierdza, że go to nawet podnieca.

W tym samym czasie Reed Richards rozmawia z Benem Grimmem w Baxter Building. Reed zapewnia przyjaciela, że znajdzie sposób na jego powrotną transformację. Thing mówi, że odrósł mu wcześniej oderwany kawałek, że jego stan ma swoje zalety gdyż pokonał Hulka i że prawdopodobnie jest idolem milionów. W tym momencie Mr. Fantastic zostawia olbrzyma samego w pokoju, który uronił łzę patrząc na swoje zdjęcie z collegu.


Recenzja

Doszliśmy wreszcie do finału crossoveru Ultimate Power. Co się okazało? Loeb zrobił w tym issue jedną wielką kaszanę. Taki dobry i popularny scenarzysta nie powinien w ten sposób rozplanować historii. Zauważcie, że mamy tu potyczkę z Hulkiem, odesłanie Squadronu do ich wymiaru, oświadczenie Zardy, znalezienie winnego całego zamieszania i katastrofy oraz spokojne i przyzwoite zakończenie całej przygody. Za dużo tego na raz!!

Po pierwsze: za krótka walka z Hulkiem! To jest Hulk na miłość boską, a nie podrzędny przeciwnik. W Ulitmates #5 walczyli z nim przez cały zeszyt, by w końcu pokonać go sprytem. A tu co? Dostał cios od Thinga i zszedł do boksu. Owszem, fajnie młócił po kolei każdego superwojownika, ale padł za szybko. To nie jest ten sam Hulk z innych historii z uniwersum Ultimate, tylko jakaś tania podróbka. Od dwóch zeszytów czekamy na rzekomo finałową walkę i co dostajemy? Kaszańca!! I to w dodatku podkisłego!

Po drugie: motyw, że pojawiła się druga ekipa Squadron Supreme jest kompletnie niepotrzebny! Odnoszę wrażenie, że scenarzysta usiłował tym wątkiem zapchać trochę historię. Scarlet Witch ich przyzwała i równie szybko odesłała. Na scenę teleportacji poświęcono tylko jeden kadr. Zero narracji, szczegółów, nic. To znaczy, że ten motyw jest niewart uwagi i miejsca w komiksie. To po co w ogóle taki pomysł zrealizowano? Czytam sobie ten zeszyt i nagle zauważyłem, że nie ma drugiego Squadronu i zacząłem szukać co się z nimi stało. Narracja tak słabo podkreśliła to zdarzenie, że jest ono wręcz pomijane podświadomie przez czytelnika.

Po trzecie: zakończenie. Dziwnie jakoś przebiegała rozmowa, kiedy to wydedukowano, kto jest odpowiedzialny za całą masakrę. Kura bura, zginęło 10 milionów ludzi, grupa superherosów wbija się, by pojmać Reeda, dochodzi do mega jatki, a kiedy wszystko się wyjaśniło bohaterowie rozmawiają jakoś tak bez emocji. Wszystko wydaje się takie wręcz sterylne. Gdyby na tą rozmowę przeznaczyć większą przestrzeń w komiksie, dać więcej oddechu, to można by uzyskać lepsze wrażenie. Podoba mi się ostatnia strona. Ben siedzi i rozczula się nad przeszłością. Od Thinga wszystko się zaczęło i na nim crossover się skończył. To do mnie przemawia, całość ma dzięki temu ręce i nogi. Podkreślam również, że Loeb, który kończył historię, sam jej nie zaczynał, więc tym bardziej jest to ciekawa konstrukcja.

Intryguje mnie roszada postaci. Nick Fury zniknął z uniwersum Ultimate do którego zaś przybyła Zarda ze Squadron Supreme. Ciekawy jest fakt, iż w serii Ultimate Spider-Man rzeczywiście Fury nie występuje. Świadczy to o tym, że Bendis jest profesjonalistą, ma łeb na karku i opowiada o tym samym świecie co inne serie spod szyldu Ultimate. Intryguje mnie i ciekawi tylko Zarda. Czy pojawi się w którejś serii, a jeśli tak to w której? Niestety scenarzyści zapominają o postaciach. Dobrym tego przykładem jest Captain Marvel, który pojawił się w Ultimate Secret #1 (crossover dotyczący Gah Lac Tus’a) i słuch o nim zaginął. Dobrze by było, gdyby Zarda pojawiała się tylko epizodycznie, ponieważ nie jest to przecież jej uniwersum, więc kto chce czytać o niej przygody?

Nie ukrywajmy, że komiks słaby. Ratuje go tylko krótka potyczka z Hulkiem, która i tak również była marna. Szkoda. Ocena: 2 pajączki.


Ocena: 2 / 6


Related Articles

About Author