komiksy: 1276 komiksy polskie: 43 seriale animowane: 111 biografie: 59

Fantastic Four #207

Fantastic Four #207Numer: Fantastic Four #207
Tytuł: Might of the Monocle!
Wydawnictwo: Marvel Comics 1979
Data wydania: Czerwiec 1979
Scenariusz: Marv Wolfman
Rysunki: Sal Buscema
Tusz: Joe Sinnott
Kolory: Ben Sean
Litery: John Costanza
Okładka: Keith Pollard, Joe Sinnott, Gaspar Saladino
Redaktor: Marv Wolfman
Redaktor naczelny: Jim Shooter
Cena: $0.40
Przedruk PL: brak

Streszczenie

Johnny Storm późną nocą włamuje się do sejfu jednego z laboratoriów Reeda Richardsa i wyciąga z niego dokument na temat broni. Zaraz po tym zdarzeniu leci do koledżu, gdzie wśród kilkudziesięciu innych osób spotyka się z Monoclem, który zahiptonizował ich, aby spełnili jego żądania. Następnego ranka Peter Parker przychodzi do siedziby Daily Globe, gdzie dostaje zlecenie na zdjęcia kampusu jednego z koledżów. Po dotarciu na kampus spotyka Johnny’ego Storma, z którym poznali się w The Amazing Spider-Man #21. Peter wyjawia mu, że jest tu pod przykrywką.

Tymczasem w środku jednego z budynków przygląda im się Monocle. Oprócz tego dostaje od tajemniczego przełożonego rozkaz, aby przerwać natychmiast prowadzone operacje. Na zewnątrz Peter robi zdjęcia kampusu, gdy podchodzi do niego ochroniarz, zabiera aparat i rozbija go o ziemię.

Wieczorem Monocle postanawia sprzeciwić się przełożonym i zarządza przygotowanie wszystkich uczniów do hipnozy. Jedynie do pilnowania pokoju Petera Parkera zostaje przydzielony ochroniarz na całą noc, gdyż jego pokój nie został jeszcze odpowiednio przygotowany. W pokojach uczniów zostają włączone specjalne lampy, których światło hipnotyzuje osoby znajdujące się w pomieszczeniu. Peter, słysząc poruszenie na korytarzu, próbuje zobaczyć co się dzieje, ale drzwi jego pokoju są zamknięte, a w dodatku wyczuwa obecność strażnika za nimi. To go nie zatrzymuje i wychodzi przez okno. Widzi jak podjeżdżają wojskowe ciężarówki, które zabierają uczniów ze sobą. Peter już w przebraniu Spider-Mana podąża za nimi, aż do bazy wojskowej. Widząc ich w strojach do spania odkrywa, że ktoś ich kontroluje. Studenci wbiegają na teren bazy, a spośród nich wyłania się Human Torch, który atakuje wojskowych.

Spider-Man wkracza do akcji, ale nie udaje mu się powstrzymać młodzieży, która podkłada ładunki wybuchowe. Spidey zdąża jedynie zabrać z bazy na czas żołnierzy, gdy eksplodują ładunki. Jeden z żołnierzy uważa, że to Spider-Man krył się za tym atakiem, ale gdy jego broń zostaje okryta pajęczyną nie ma już nic do powiedzenia. Jakiś czas później Spidey dociera do kampusu i wpada do pokoju Johnny’ego i opowiada mu o tym co się działo. Johnny oczywiście twierdzi, że spał całą noc, ale razem idą do laboratorium fotograficznego, gdzie Spidey wywołuje zdjęcia z ataku na bazę wojskową.

Tymczasem Monocle domyśla się, że Human Torch nie jest już pod jego kontrolą i wysyła resztę uczniów, aby się go pozbyli. Spider-Manowi i Torchowi udaje się uciec przed nimi, ale gdy docierają do Monocle’a, ten kolejny raz hipnotyzuje Johnny’ego. Po krótkiej walce Spidey owija go pajęczyną, dzięki czemu Storm odzyskuje kontrolę nad sobą samym. Monocle ucieka do swojej rakiety i odlatuje, Johnny próbuje go dogonić, ale zostaje trafiony działem laserowym. Łotrowi nie udaje się jednak uciec, gdyż jego przełożeni nie potrzebują zdrajców i wysadzają rakietę.

Recenzja

Komiks Wolfmana i Buscemy to kolejny w historii team-up Spider-Mana z Johnnym Stormem. Przez jednych lubianych, przez drugich mniej, ale z pewnością wyrazisty. W 207 numerze Fantastic Four główną rolę odgrywa Spider-Man, który musi pomóc Human Torchowi powstrzymać Monocle’a. I właśnie z tego względu, że Spidey gra tu pierwsze skrzypce, komiks można polecić fanom ścianołaza. Choć oczywiście nie jest to jego jedyna zaleta.

Rysunki Sala Buscemy trzymają niezły poziom, postacie są wyraziste, a fabuła komiksu dość ciekawa. Jednak jak w większości komiksów z tego okresu w kilku momentach brakuje logiki czy wyjaśnienia motywów działania niektórych osób.

FF #207 jest komiksem dość udanym, mimo że niczym specjalnym nie zaskakuje, ale jeżeli ktoś ceni sobie wspólne występy Storma i Parkera nie powinien być zawiedziony.

Ocena:

Autor: Rządło

Fantastic Four #207 Fantastic Four #207 Fantastic Four #207


Related Articles

About Author

Majk