komiksy: 1275 komiksy polskie: 43 seriale animowane: 111 biografie: 59

The Incredible Hulk #600

The Incredible Hulk #600Numer: The Incredible Hulk #600
Tytuł 1: Seeing Red
Tytuł 2: A Hulk of Many Colors
Tytuł 3: Weapon of A.R.M.O.R.
Wydawnictwo: Marvel Comics 2009
Data wydania: Wrzesień 2009
Scenariusz 1: Jeph Loeb
Scenariusz 2: Stan Lee
Scenariusz 3: Fred Van Lente
Rysunki 1: Ed McGuinness
Rysunki 2: Rodney Buchemi
Rysunki 3: Michael Ryan, Salva Espin
Tusz 1: Mark Farmer
Tusz 2: Rodney Buchemi
Tusz 3: Michael Ryan, Salva Espin
Kolory 1: Dan Brown, Chris Sotomayor
Kolory 2: Peter Pantazis
Kolory 3: Guru eFx
Litery 1: Richard Starkings, Albert Deschesne
Litery 2: Tom Orzechowski
Litery 3: Simon Bowland
Okładka: Alex Ross, Tim Sale, Ed McGuinness, Dexter Vines, Daniel Brown
Redaktor: Mark Paniccia
Redaktor naczelny: Joe Quesada
Cena: $4.99
Przedruk PL: brak

Streszczenie

Seeing Red

W siedzibie Front Line, Ben Urich zaczyna pisać jeden ze swoich artykułów, choć zdaje sobie sprawę, że nigdy nie zostanie on wydrukowany, gdyż nie chce ryzykować swojego życia i najbliższych mu osób. Cała historia zaczęła się pod koniec Word War Hulk, kiedy to Hulk został ostatecznie pokonany, po czym zabrany przez generała Rossa w nieznanym kierunku. Nikogo wtedy nie interesowało co się z nim stanie, ani nawet nikogo nie zaniepokoiło, że przez kolejne dni nie dawał znaku życia. Niedawno jednak, w tajemnicy skontaktowała się z Benem She-Hulk i poinformowała go o powiązaniach Red Hulka, z pewnym projektem wojskowym z wykorzystaniem Bruce’a. Poprosiła, aby zabrał ze sobą zaufanego fotografa, a następnie udał się do Nevady, gdzie spotka się z kimś, kto ujawni mu całą prawdę.

Następnego dnia. Urich, She-Hulk oraz Peter Parker udają się do Nevady, gdzie spotykają Doctora Samsona, który zawozi ich do tajnej bazy Gamma, gdzie ma być przetrzymywany Bruce Banner. W czasie podróży Samson zdradza im kilka faktów dotyczących placówki. Okazuje się, że budynek jest kierowany przez A.I.M., wszyscy okoliczni żołnierze i agenci to tak naprawdę androidy LMD, a tym wszystkim kierują MODOK i generał Ross, którzy przy pomocy Bannera chcą stworzyć armię super-żołnierzy. Za pomocą kanałów cała czwórka dostaje się do hali, w której z ukrycia obserwują jak MODOK i Ross torturują A-Bomba (Ricka Jonesa) oraz przetrzymują Bruce’a, zamkniętego w specjalnym pojemniku. Zszokowana She-Hulk próbuje dowiedzieć się od Samsona, czemu wcześniej nic jej nie powiedział, na co ten przekształca się w samego siebie, z długimi włosami. Oznajmia, że teraz zło jest jego domeną, po czym staje do walki z She-Hulk, która ujawnia ich obecność, przy okazji uszkadzają pojemnik z Bannerem. Walczących powstrzymuje MODOK, natomiast przybyły niespodziewanie Red Hulk rusza w stronę Uricha. Na pomoc przybywa mu Peter, który w międzyczasie przebrał się za Spider-Mana. W trakcie starcia pomiędzy nimi oswobodzony zostaje A-Bomb. Natomiast w momencie, kiedy Red Hulk zaczyna zgniatać swego przeciwnika, Bruce przemienia się w Hulka, po czym rzuca się na swego czerwonego odpowiednika. Ich pojedynek uszkadza obecne w pobliżu gamma reaktory, powodując włączenie się alarmu informującego o zbliżającej się eksplozji. Zirytowany całą sytuacją Red Hulk decyduje się użyć swej mocy specjalnej i wysysa całą energię gamma z zielonego olbrzyma, dopóki nie powraca on do swej ludzkiej formy, po czym Banner oznajmia, że już nigdy nie stanie się znów Hulkiem.

Ponieważ destrukcja bazy coraz bardziej się zbliża, Spider-Man ucieka z placówki wraz z Urichem, natomiast A-Bomb z Brucem. Choć ci ostatni nie dają radę uciec z obszaru eksplozji, to udaje im się przetrwać, dzięki twardej skórze Ricka, po czym oddalają się z miejsca zdarzenia. Tymczasem Parker, korzystając z zamieszania, przebiera się w cywilne ciuchy, a następnie okłamuje Uricha, że został wcześniej zabrany z bazy przez Spider-Mana.

Ze zdjęć nic nie wyszło, a po bazie nic nie zostało. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że zarówno MODOK jak i Red Hulk przeżyli wybuch, w dodatku prawdopodobnie mają w swych rękach zarówno Samsona, jak i She-Hulk.

Jakiś czas później, Bena odwiedza czerwony olbrzym i grozi mu, aby zapomniał o tym, co widział i przestał drążyć temat, bo inaczej zacznie zabijać wszystkich dookoła. Ben kończy swój artykuł, stwierdzając, że to co widział może wkrótce doprowadzić do kolejnej gamma wojny. Wie, że jego historia jest świetna, ale w obecnej sytuacji nie może ją wydrukować, dlatego chowa artykuł do szuflady, aby nikt go nigdy nie zobaczył.

A Hulk of Many Colors

Humorystyczna historia Hulku autorstwa Stana Lee.

Weapon of A.R.M.O.R.

Historia o alternatywnej She-Hulk – Lyrze.

Dodatki:

– Przedruk komiksu Hulk: Gray #1
– Galeria okładek

Recenzja

Postać Hulka nigdy mnie jakoś szczególnie nie interesowała, ale miałem ku niemu spory sentyment za sprawą serialu z jego udziałem, jaki oglądałem na kanale Fox Kids. Jego komiksowe przygody znałem słabo, ale szczęśliwie były też historię wysokiej klasy jak Planet Hulk. Kiedy skończyło się średnie Word War Hulk, zainteresowałem się nową serią z jego udziałem i to był błąd. Zestawienie absurdalnych motywów, olewanie reszty uniwersum, kuriozalne pomysły i cofnięcie w rozwoju głównego bohatera, sprawiły, że odrzuciłem tą serię po kilku numerach. Gdy jednak zapowiedziano jubileuszowy 600 numer Hulka i powrót do głównej serii, z gościnnym udziałem Spider-Mana, zdecydowałem się wrócić do jego przygód, by odpowiedzieć sobie na pytanie: “czy może być gorzej”? Na szczęście okazuje się że nie.

Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z dobrym, ba nawet średnim komiksem. W porównaniu do tego, co jeden z najbardziej znienawidzonych scenarzystów ostatnich lat – Jeph Loeb wyczyniał, otrzymujemy numer, który w normalnych standardach łapie się na słabą ocenę. No ale nie uprzedzajmy faktów. Zacznijmy od tego, że w numerze miała zostać ujawniona tożsamość Red Hulka, ale jak się okazało nic takiego nie miało miejsca. Dalej, Spider-Man rzeczywiście się pojawia, ale wydaje się dodany na siłę, bo jego rola jest niewielka i w sumie dałoby się poprowadzić całą akcję bez niego. Choć z drugiej strony, to może i lepiej, bo nie zostaje jakoś poważnie zeszmacony. Na szczęście, bardzo dobrze przedstawiony zostaje Ben Urich, sposób narracji i początkowa część fabuły. Niestety potem pojawiają się zły Samson, niezgodności z resztą uniwersum, nielogiczne zachowania bohaterów, A-Bomb, megairytujący Red Hulk, wybuchy, z których wszyscy wychodzą cało, i wysysanie energii, które powodują, że poziom historii bardzo spada. Przyznaje jednak, ze pomysł pozbawienie Bruce’a możliwości zmiany w Hulka jest ciekawy i ma potencjał, ale mam poważne obawy o jego realizacje.

Za rysunki odpowiada McGuinness i jest to jeden z tych artystów, któremu zdarzają się dni gorsze i lepsze. Tutaj trafił się ten lepszy, dzięki czemu jego pracę są chyba najlepsze, jakie do tej pory widziałem.

W komiksie znajdują się również dwie krótki historyjki, jedna humorystyczna autorstwa Stana Lee, a druga z udziałem Lyry, pozostawiam je bez oceny, ale powiem tylko tyle; przeczytałem je i szybko zapomniałem. Natomiast, jak już na początku wspomniałem, jubileuszowy numer Hulka oceniam nisko, bo na 2,5 pajączka. Może powinienem ocenić go nawet niżej, ale spodziewałem się czegoś naprawdę, dużo, dużo, dużo gorszego, więc niech już ma tą ocenę.

Ocena:

Autor: Paul095

The Incredible Hulk #600 The Incredible Hulk #600 The Incredible Hulk #600

The Incredible Hulk #600 The Incredible Hulk #600 The Incredible Hulk #600


Related Articles

About Author

Majk