Scream próbuje walczyć z narzucaną jej wolą Carnage’a, który chce, aby zabiła dla niego Andi Benton. Dziewczyna broni się ogniem, który rani żółto-czerwonego symbionta, lecz Carnage nakazuje Scream, aby walczyła dalej. Ani próbuje przemówić przeciwniczce do rozsądku, oznajmiając, że Carnage najpierw wydrze z niej resztki symbionta, a potem zrobi to samo jej. Scream ignoruje jej słowa i atakuje dalej.
Nagle znajdująca się wewnątrz symbionta Patricia Robertson zaczyna walczyć z głosami w swojej głowie. Zrywa ze swojej twarzy część „kostiumu” z widniejącą spiralą Knulla i ciska nią o ścianę. Rozpaczliwie wykrzykuje w stronę Andi, żeby spojrzała, co z nią zrobiono, czym się stała i że nie chciała tego wszystkiego.
Dziewczyna przestaje się bronić i pyta Scream, czy nadal zamierza ją zabić. Scream analizuje sytuację, nigdy nie spotkała Andi, lecz wie, że była Manią, nosicielką symbionta, który swego czasu należał do Robertson. Odpowiada, że nie zamierza jej zabijać, bowiem nie była sobą, została zmuszona, by ją zaatakować. Scream pyta Andi, co się stało jej i całemu miastu.
Benton w skrócie opowiada o krucjacie Carnage’a i polowaniu na kodeksy symbiontów. Scream oznajmia, że stawią mu opór. Oplata Andi swoimi włosami i przenosi na pobliski dach. Nagle słyszą krzyk ludzi, otoczonych przez sługi Carnage’a. Scream staje przed cywilami i atakuje potwory. Po chwili do walki włącza się Andi, atakując wrogów płomieniami. Scream sprzeciwia się, oznajmia, że Benton miała zostać na dachu. Musi ją ukryć tak, aby Carnage nie zdołał jej odnaleźć.
Niespodziewanie Scream zaczyna krzyczeć, a na jej czole pojawia się spirala. Andi mówi jej, aby walczyła z Carnagem, już raz się jej przecież udało. Robertson odpowiada, że wpływ Cletusa Kasady’ego jest silniejszy, musi być więc niedaleko… słyszą za swoimi plecami głos… i ich oczom ukazuje się Carnage.






