Ben próbuje uratować leżącego na dachu Kaine’a, jednak wszelkie próby przywrócenia akcji serca okazują się nieskuteczne. Po krótkiej rozmowie Marlo Chandler-Jones oznajmia, że jest Śmiercią i na chwilę przybiera prawdziwą postać. Mówi Benowi, że jest niezwykłą osobą, bo umarł więcej razy niż ktokolwiek w całym wszechświecie. Dodaje, że chciała go spotkać i była przy nim, gdy tylko przyjechał do LA. Wyjawia, że to ona wybudziła córkę Cassandry ze śpiączki, lecz ta zmarła na skutek podanego jej przez Reilly’ego leku.
Ben dowiaduje się od Śmierci, że jeśli raz umrze i powróci do życia, zatraci się w szaleństwie, jednak jeśli pozostanie przy życiu, jego dusza się uleczy, bo nie jest szaleńcem pokroju Szakala, tylko prawdziwym bohaterem. Śmierć już chce odejść, lecz Reilly ją zatrzymuje i pyta, czy może ożywić Kaine’a i córkę Cassandry. Śmierć każe mu wybrać jedno, na co Ben po chwili namysłu odpowiada, że odda swoje życie za ożywienie tej dwójki.
Podszywająca się za żonę Jonesa nadprzyrodzona istota odmawia, a rozwścieczony Reilly rzuca się na nią i zaczyna okładać ją pięściami, mówiąc, że nie może już tego wszystkiego znieść. ”Marlo” całuje go i nagle Kaine i Abby wracają do życia. Po wszystkim Ben odwiedza Abby i Cassandrę, jednak na jego twarzy nie ma już ani jednej blizny.






