komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

Spider-Man 2099 #3

⟨ Poprzedni numer

Spider-Man 2099 #2

Następny numer ⟩

Spider-Man 2099 #4

Numer: #3

Tytuł: Brak

Wydawnictwo: Marvel Comics 2014

Data wydania: Listopad 2014

Rysunki: William Sliney

Tusz: William Sliney

Kolory: Antonio Fabela

Litery: Joe Caramagna

Okładka: Francesco Mattina

Cena: $3.99

Streszczenie

Michael O’Mara/Miguel O’Hara siedzi za biurkiem w pracy, zastanawiając się nad konsekwencjami wyjawienia swojego sekretu (bycia przybyszem z przyszłości) przed Liz Allan, która wchodzi do pomieszczenia, prosząc Michaela o towarzyszenie swojemu dziadkowi w podróży do Trans-Sabal. Liz tłumaczy Michaelowi, że w roku 2014 to ona jest szefem i Spider-Man będzie robił to co mu rozkazano.

W samolocie Tiberius Stone rozmawia z Michaelem na temat sprzedaży Spider-Slayerów liderowi bliskowschodniego państwa. Obaj panowie lądują na lotnisku w stolicy kraju Jaffat, witając się z dyktatorem Jalfahą Dahnem. Chwilę później lotnisko znajduje się pod ostrzałem rebeliantów z opozycji. Michael zaciąga Tiberiusa do hangaru, gdzie będą mogli ochronić się przed latającymi wszędzie kulami. Jednak zanim udaje im się schronić, Michael zostaje postrzelony w głowę…

Opozycjoniści zabierają Tiberiusa i chcą pozbyć się Michaela, który szybkim sprawnym ruchem pozbawia przytomności swojego przeciwnika. Okazuje się, iż refleks Spider-Mana 2099 cały czas jest na miejscu i kula tylko otarła się o jego skroń. O’Hara „wypożycza” wojskowego jeepa i jadąc przez zrujnowane miasto kontaktuje się z hologramem Lyly. Na szczęście dla Michaela, pozostawił on nadajnik GPS na swoim dziadku przy pierwszym spotkaniu z nim, dlatego nie ma problemu ze znalezieniem go.

Tiberius jest przetrzymywany przez liderkę opozycjonistów, Mussaret, która straciła bliskich w krwawej wojnie z reżimem Dahna. Kobieta namawia więźnia, by zaprzestał handlu z dyktatorskim rządem i użył armii robotów do jego obalenia.

Spider-Man 2099 chce dotrzeć do Tiberiusa, lecz wcześniej ziemia zaczyna się trząść; Tiberius traci przytomność od uderzenia kamieniem w głowę, a Spider-Man spada z budynku. Z magazynu wyłania się Scorpion w najnowszej generacji kombinezonie.

Po krótkiej walce Scorpion przyznaje, że nie interesuje go, dlaczego Spider-Man znalazł się w tym przedziale czasowym, z racji tego że skierowana przeciwko niemu zostaje cała armia Spider-Slayerów…


Recenzja

Trzeci numer Spider-Man 2099 nie przestaje zaskakiwać. Nie tylko odważnym tematem numeru, ale również zagraniami, które w innych seriach pojawiłyby się znacznie później.

Wątek wojny na Bliskim Wschodzie jest bardzo aktualny w 21-wieku. Spojrzenie na naszą bieżącą sytuację oczami człowieka z przyszłości daje jeszcze głębszy wymiar historii, jak również zmusza do myślenia. W komiksach często mamy do czynienia z wojnami, lecz są one stworzone na modłę Gwiezdnych Wojen, wydarzeń do których nie problem jest nam się zdystansować, ponieważ są w fikcyjne. Jednak, kiedy w grę wchodzi wojna na Bliskim Wchodzie (choć z oczywistych względów w nieistniejącym państwie), o dystans dużo trudniej, biorąc pod uwagę, ile każdego dnia słyszy się o ofiarach tej wojny. Jest to trudny temat, lecz cieszę się, że twórcy tego komiksu się go podjęli.

Motyw postrzelenia Michaela był równie ciekawy, ponieważ przez sekundę pomyślałem, że on naprawdę może być martwy. Wiem, że kiedy postać Marvela umiera, wiemy o tym już z pół roku wcześniej, ale to byłoby niesamowite ożywienie dla zastygłej formuły, lecz od razu sobie przypomniałem, że Michael jest głównym bohaterem, a takie rzeczy robi się tylko w Grze o Tron.

Wizualnie numer przypadł mi do gustu mniej więcej w tym samym stopniu co poprzednie. Ostatnia strona prezentuje się znakomicie, lecz przekrój całego nie wypada aż tak dobrze.

Historia Spider-Mana z przyszłości wypełniona jest zwrotami akcji, intrygującymi wątkami i wygląda na to, że nie ma zamiaru zwalniać tempa. 5 pajączków.


Ocena: 5 / 6


Related Articles

About Author

Dawidos