Cały świat dowiedział się o tym, że Peter Parker nie jest – jak dotychczas utrzymywano – mutantem, a tylko marnym człowiekiem. Na całym globie palone są płyty, kasety, plakaty i tym podobne rzeczy związane ze Spider-Manem, a wartość rynkowa jego firmy spada na łeb na szyję. Jakiś chłopiec przez to, że był fanem Spider-Mana i ubierał koszulkę z jego logiem, został ciężko pobity. Pojawiają się też zarzuty o zlecenie napaści na Crushera Hogana.
W szpitalu Peter Parker siedzi nad łóżkiem pobitego dziecka, kiedy do pokoju wchodzi ochroniarz nazwiskiem Giarusso. Pozwala mu chwilę posiedzieć, ponieważ zawsze lubił Spidey’a. Kiedy okazuje się, że Rhino demoluje miasto, Parker wyskakuje przez okno i po przebraniu się w strój rusza na spotkanie z wandalem, który źle znosi medialną nagonkę. Gdy bohater próbuje powstrzymać Nosorożca, ludzie zaczynają obrzucać Spider-Mana wyzwiskami i butelkami.
Były ochroniarz Petera ucieka do podziemi. Przemyślenia bezrobotnego ochroniarza przerywa śmiech, a w ciemności zauważa on żółte ślepia. To Green Goblin, który proponuje spotkanie. Rhino zgadza się i chce, by spotkali się za domem Parkera.
Wieczorem w willi Parkerów. Kapitan Stacy podejrzliwie pyta Parkerów, czy ukrywają jeszcze coś przed nim i jego córką. Peter nie chce tego słuchać i wychodzi. Wujek Ben i kapitan Stacy zaczynają się kłócić, jednak przerywa im Gwen, która następnie wychodzi poszukać Petera.
Magazyn za willą Parkerów. Rhino zastawił pułapkę na Green Goblina – chce razem z Oxem, Vulturem i Electro zabić Goblina za to, że ten zniszczył jego życie. Gwen widzi wyładowania elektryczności spowodowane przez Electro i wbiega do magazynu w momencie, gdy Rhino obezwładnia Goblina. Żona Petera pyta, co się stało, a Rhino tłumaczy, że schwytał Green Goblina i teraz chce zdjąć mu maskę. Pod maską ukrywała się twarz z szalonym uśmiechem. Twarz Petera Parkera, który po chwili otrząsa się i nie wie, o co chodzi.






