Spider-Man walczy ze Spidercide. Po wygranym pojedynku wraca do mieszkania, gdzie szczęśliwy, że ma rodzinę i przyjaciół kładzie się spać.
Peter budzi się otoczony przez policję wezwną przez właściciela mieszkania, który mu je wynajmował. Teraz mężczyzna nie poznaje Petera i uznaje go za włamywacza. Zmieszany Peter opuszcza mieszkanie na prośbę policjantów. Okazuje się, że w mieszkaniu nie było jego rzeczy. Dzwoni do cioci May, która bierze go za telefonicznego akwizytora. Próbuje dodzwonić się do Mary Jane jednak bezskutecznie. Trafia na nią przed jej mieszkaniem. Kobieta również go nie poznaje i bierze za natręta. Interweniują przechodnie. Peter ucieka i szybko uświadamia sobie, że nie ma swoich pajęczych mocy. Nagle odzywa się telefon Petera. Dostał wiadomość od nieznajomej osoby, która pyta go, czy chce odzyskać swoje życie. Wskazuje miejsce: stacja metra.
Metro. Peter zjawia się na opustoszałym peronie, gdzie czeka na niego pociąg. Wewnątrz znajduje konduktora o przerażającej twarzy bez tęczówek w oczach i wystających dziąsłach. Pyta, czy Peter zakupił bilet. Po negatywnej odpowiedzi stwierdza, że trzeba będzie uiścić opłatę. Wyjmuje młotek i atakuje Petera, który pomimo braku pajęczego zmysłu unika ciosów. Dostrzega, że demoniczny konduktor nie chce go zabić, a jedynie bawi się z nim. Peter ucieka poprzez wagony ścigany przez potwornego mężczyznę.






