Massacre włamuje się do apartamentu Mirandy Pullman, prezes koncernu Phizzy Cola Industries, do którego należy sieć restauracji Burger Town – w jednej z nich socjopatyczny Marcus Lyman urządził masakrę, robiąc antyreklamę marce właściciela. Morderca składa kobiecie propozycję nie do odrzucenia – za 12 mln dolarów będzie chodził po mieście i zabijał ludzi, nosząc koszulkę z logiem konkurencyjnej spółki Mocha Cola.
Na dachu Uatu Jackson pomaga „Spider-Manowi” zainstalować „program rozpoznawania twarzy” w systemie obsługującym jego Spider-Boty. Dzięki temu Spider-Ock może od razu dopasować nazwiska do obserwowanych przez roboty przestępców. Ku przerażeniu astralnego Petera, zamiast tropić dalej Massacre’a, „Parker” udaje się na korepetycje udzielane przez Annę Marię Marconi, która wykorzystuje prawa fizyki i chemii w sztuce kulinarnej. Podczas omawiania ostatniego wykładu Doktora Lamaze’a, Marconi dostrzega geniusz swego nowego ucznia. On również jest pod wrażeniem wielkiej inteligencji i zdolności kulinarnych tej niskiego wzrostu kobiety.
Podczas patrolu „Spider-Man” otrzymuje od jednego ze Spider-Botów informacje o miejscu pobytu Massacre’a. Dzwoni do komisarza Pratchetta, by skierował on siły policyjne na Grand Central Station, a sam namierza rozlewnię i magazyn Mocha Cola, domyślając się, że Massacre ukrył tam dodatkowych zakładników, których wykorzysta jako kartę przetargową, gdy zacznie palić mu się grunt pod nogami. Jego przypuszczenia sprawdzają się i znajduje kilka uprowadzonych osób. „Spider-Man” pomaga rozbroić bomby przypięte do związanych ludzi. Jedna z kobiet ze łzami w oczach dziękuje mu za ten ratunek, także duch Parkera jest pod wrażeniem jego dalekowzroczności i heroicznego uczynku.
Grand Central Station. Komisarz Pratchett relacjonuje rozwój wydarzeń burmistrzowi. Na dworcu policjanci otaczają Massacre’a eksponującego koszulkę Mocha Cola. Zbrodniarz otwiera do nich ogień, urządzając prawdziwą jatkę. Mimo zabezpieczenia drzwi materiałami wybuchowymi „Spider-Man” wchodzi przez jedno z okien górnego piętra stacji i rzuca się na Lymana, nie zważając na ludzi, którzy zostają trafieni zbłąkanymi kulami. Massacre próbuje odpalić zdalnie ładunki w magazynie z zakładnikami, ale dowiaduje się, że „Spider-Man” już tam był. Po postrzeleniu w ramię, odebraniu broni i zmiażdżeniu dłoni Massacre zostaje pokonany. Spider-Ock mierzy z karabinu do zdanego na jego łaskę Lymana. Gapie zachęcają go, by pociągnął za spust, natomiast astralny Spider-Man modli się, by tego nie zrobił. Lyman zaczyna odczuwać strach – pierwsze uczucie od czasu swego wypadku – co rokuje nadzieję na przywrócenie mu zdrowia psychicznego i człowieczeństwa. Mimo tej poprawy „Spider-Man” strzela mu z bliskiej odległości prosto w twarz.
Prasa, policja i burmistrz chwalą świetnie przeprowadzoną przez „Spider-Mana” akcję ratunkową. Oglądająca wiadomości Miranda Pullman cieszy się, że przestano w mediach nagłaśniać sprawę rzezi w Burger Town i ma nadzieję, że śmierć Massacre’a spowoduje, iż nikt nie odkryje jej biznesowych powiązań ze zbrodniarzem. Na monitorze pojawia się jednak Superior Spider-Man, który mówi, że zdobył dowody na to, żę prowadziła brudne interesy z masowym mordercą. Kiedy rój Spider-Botów przenika do jej apartamentu, Spider-Ock oświadcza, że jego odpowiedzialnością jest obserwowanie i osądzanie wszystkich mieszkańców miasta.
Uwaga: Ujęte w cudzysłów wyrazy, opisujące głównego bohatera (Spider-Man, Peter Parker, Pająk, Parker, Peter itd.), odnoszą się do Otto Octaviusa/Doktora Octopusa, którego umysł zajął ciało Spider-Mana. Te same określenia, bez cudzysłowu, charakteryzują z kolei Petera Parkera (oryginalnego Spider-Mana) – jego ducha/astralną formę/świadomość/osobowość itp. Natomiast bardziej sprecyzowane nazwy, takie jak Superior Spider-Man i Spider-Ock, zawsze dotyczą Dr. Octopusa w ciele/kostiumie Spider-Mana i nie są wyróżnione cudzysłowem.






