Spider-Man podąża za samochodem, który zabrał Flasha. Nagle drogę pojazdowi zajeżdża ciężarówka, z której wychodzą uzbrojeni ludzie. Spider-Man udaremnia im próbę porwania Thompsona i zauważa, że są oni Azjatami. Pająk wyciąga Flasha z auta i zabiera go na dach budynku. Flash tłumaczy superbohaterowi, że był eskortowany przez federalnych, którzy mieli chronić go przed Wietnamczykami.
Okazuje się, że gdy Flash pełnił służbę w Wietnamie, odkrył sekretną świątynię, gdzie schronienia udzielili mu tamtejsi mnisi, a wśród nich opiekuńcza dziewczyna i jej ojciec. Kiedy powrócił do bazy, dowództwo wydało rozkaz ataku na sektor B, gdzie znajdowała się owa świątynia. Flash starał się ostrzec mnichów, ale oni go nie posłuchali. Przez przypadek ostrzał zniszczył święte dla wielu narodów miejsce. O zniszczenie świątyni i śmierć mnichów zaczęto obwiniać Flasha, któremu rząd USA zaproponował ochronę.
Po usłyszeniu historii Spider-Man zabiera Flasha do Biura Federalnego. Thompson tłumaczy agentom, że Spider-Man chciał mu pomóc. Peter wraca do swojego mieszkania, gdzie czekają na niego Harry i przybyła z wizytą ciocia May. Ciotka zauważa, że z pokoju bratanka wylewa się lepka substancja (na podłogę upadła bowiem fiolka z siecią). Peter tłumaczy, że to wynik jego pracy chemicznej na studiach.
Nagle do domu Petera wpada Gwen Stacy i mówi o porannym zdarzeniu z Flashem. Parker zabiera ją do miejsca, gdzie przetrzymywany jest Flash. Tam reaguje pajęczym zmysłem na widok wysokiego Azjaty (Giant One) i niewidocznie podrzuca mu pajęczy nadajnik. Po eksplozji w budynku Peter w kompletnej ciemności atakuje grupę Azjatów, którzy mimo tego porywają Thompsona. Chce ruszyć na poszukiwania w kostiumie Spider-Mana, lecz Gwen prosi go, by został i wspólnie z nią stawił czoła problemowi.






