komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

The Amazing Spider-Man #502

The Amazing Spider-Man #502

⟨ Poprzedni numer

The Amazing Spider-Man #501

Następny numer ⟩

The Amazing Spider-Man #503

Numer: #502

Tytuł: You Want Pants With That?

Wydawnictwo: Marvel Comics 2004

Data wydania: Luty 2004

Scenariusz: J. Michael Straczynski

Kolory: Matt Milla

Litery: Dave Sharpe

Redaktor: Axel Alonso

Cena: $2.25

Streszczenie

Restauracja. Peter i MJ siadają do kolacji. Kobieta chce wrócić do zawodu, jednak nie chce, by to zaszkodziło ich bardzo dobrej relacji. Wie, że jeśli wróci do kariery, to czeka ich rozłąka. Nagle słychać syreny policji, Peter jest gotowy ruszać i prosi, by MJ na niego zaczekała, bo jak będzie trzeba to on na nią zawsze będzie czekał, by ta mogła się realizować.

Leo Zelinski szyje kostiumy dla bohaterów i ich przeciwników. Jego dewizą jest prywatność, którą gwarantuje klientom. Jeden z oprychów, Killshot zamawiający u niego kostium, bez skrępowania rozmawia przez telefon o załatwieniu kogoś. Później opowiada o zajściu swojemu synowi, który dziwi się, że jego ojciec nie zapobiegnie tragedii. Mężczyzna nie chce narażać ich oraz swojego biznesu, dlatego musi milczeć. Nocą, dręczony sumieniem trafia na Spider-Mana. Decyduje się opowiedzieć mu o wszystkim i przy okazji wypytuje go o jego kostium.

Następnego ranka podczas wiecu Spider-Man powstrzymuje Killshota przed morderstwem prokuratora okręgowego. Walka jednak szybko przenosi się do pracowni twórcy kostiumów. Oprych przekonany jest, że to Leo go wydał, bo jako jedyny wiedział o całym zajściu. Pająk szybko obezwładnia przeciwnika, a gdy zjawia się policja tłumaczy, że był w pobliżu i zauważył blask lupy broni snajperskiej, dzięki czemu krawiec jest bezpieczny. Później, w podziękowaniu Leo wręcza Spider-Manowi projekt kostiumu, który dla niego zaprojektował.


Recenzja

To do Straczynskiego nie podobne. Dwa przerywniki, numer po numerze. Jednoczęściowa opowieść tym razem o krawcu superherosów i jego profesji.

Można odnieść wrażenie, że Straczynski chwilowo nie ma pomysłu na rozwój postaci i pisze o niczym. Stworzył dwie postaci, które mogą zostać zapomniane równie szybko co się pojawiły. Pierwszą jest Killshot – oprych, który ewidentnie pojawił się tylko po to by dostać lanie. Nic szczególnego. Drugą jest Leo Zelinsky – za dnia krawiec superherosów, a nocą… krawiec superłotrów. No dobra, ma swój grafik, żeby się jedni z drugimi na korytarzu nie spotkali. Do tego dostajemy klasyczny dylemat, czyli informacja, którą możemy zachować dla siebie, ale czy powinniśmy? Czy powinniśmy działać i narażać się na ryzyko?

W sumie numer jakoś mnie nie porwał. Wręcz w ogóle. Postaci i historia lekko przynudzająca i można o niej zapomnieć minutę po przeczytaniu. Nawiasem mówiąc projekt kostiumu „Spider-Mana przyszłości” jakoś też mi nie przypasował. Kurtka zdaje się mocno ograniczać ruchy, przez co wydaje się być niepraktyczna. Bez przekonania wystawiam 3 pajączki.


Ocena: 3 / 6


Related Articles

About Author