Spider-Man i Mary Jane spędzają romantyczne chwile na sieci rozpiętej u szczytu wieży Vessel. Ukochana zwraca uwagę, że Petera coś trapi, odkąd wrócił z Wielkiego Polowania. Kiedy Parker przypomina sobie wizję śmierci MJ, parę nakrywa pracownik ochrony i zakochani muszą wracać do domu.
Ravencroft. Mysterio siedzi na kozetce u psychiatry, który robi notatki i wspomina zaginięcie swego poprzednika, Dr. Winhorsta. Terapeuta chce, aby pacjent wypowiedział na głos imię tego, kto go rzekomo prześladuje. Mysterio opowiada o porażkach, chorobie nowotworowej i samobójstwie po walce z Daredevilem, ale boi się mówić o demonie, który torturował go w piekle.
W mieszkaniu Watson leżący obok śpiącej ukochanej Peter myśli o postaci w bandażach, którą ujrzał w wizji śmierci Mary Jane. Tymczasem psychiatra naciska na Mysterio, gdy przypomina, że w sesjach z zaginionym doktorem opowiadał o torturach, jakim poddawał go w piekle człowiek, który stał się demonem. Lekarz stara się przekonać Quentina Becka, że nigdy nie trafił do piekła, lecz upozorował samobójstwo i dlatego demon to tylko wytwór jego wyobraźni.
W ramach terapii psychiatra każe Mysterio wypowiedzieć na głos imię osobnika, który najpierw go torturował, a potem wyciągnął z piekła, aby służył mu jako agent w krucjacie przeciwko wspólnemu wrogowi (Spider-Man). Kiedy śpiący Peter poci się intensywnie w mieszkaniu MJ, przerażony Beck odmawia żądaniu psychiatry. Nagle z sufitu zaczynają spadać wielkie wije. Przestraszony lekarz ucieka z gabinetu, a chwilę później do środka wpada, rozrywając drzwi, zabandażowany demon.
Na widok prześladowcy Beck zaczyna trząść się ze strachu. Demon twierdzi, że chce go przeprosić, bo sam wie, jakie to brzemię dźwigać sekret, którego nie można zdradzić. Zapewnia Mysterio, że jego pobyt w piekle był prawdziwy, a on go wyzwolił. Aby przynieść mu ulgę, zachęca go, by wymówił jego imię, ale gdy uświadamia sobie, że we śnie widzi ich Peter, zabija Becka, rozszarpując go wijami.
Po tym krwawym mordzie demon zwraca się do dręczonego koszmarem Petera, mając nadzieję, że czuje się za to odpowiedzialny. Twierdzi, że nie jest jeszcze gotowy mu się przedstawić, ale gdy Parker pozna jego prawdziwe imię, wówczas będzie musiał zmierzyć się z prawdą o tym, co zrobił. Na razie wymyśla sobie pseudonim. Zlany potem Peter budzi się z krzykiem. Gdy opowiada wybudzonej MJ o wizji jej śmierci i demonie, którego przed chwilą znów zobaczył, oznajmia, że ten kazał do siebie mówić „Kindred”.






