W taksówce. Zmiennokształtna osoba udająca Petera przystawia się do Mary Jane. Dochodzi do pocałunku, ta jednak orientuje się, co zrobiła, i odpycha Petera, który liczy na coś więcej. Oburzona niecodziennym zachowaniem byłego chłopaka, dziewczyna opuszcza taksówkę. Pozostawiony wewnątrz chłopak sprawdza na kartkach, gdzie musi się udać. Jedzie do Queens.
Po zabiciu taksówkarza i powrocie do domu nie-Peter widzi May, podejrzewa, że kobieta jest matką lub babką Petera, a Bobby i Johnny, to jego bracia. Zwiedzając dom, trafia do swojego pokoju na strychu, gdzie wykonuje telefon. Informuje, że jest teraz pod postacią chłopaka, który jest zdumiewająco silny i coś z nim jest nie tak. Podejrzewa, że może być więcej wart niż ich obecny zakładnik: J. Jonah Jameson.
Nagle do pokoju wchodzi Gwen. Nie-Peter przyznaje przed nią, że Mary Jane próbowała się z nim całować. Dziewczyna wpada w złość skierowaną w stronę MJ, dla której starała się być przyjaciółką, i wychodzi. Zmiennokształtnemu podoba się życie Petera Parkera.
Następnego dnia cała czwórka (Peter, Gwen, Johnny i Bobby) udają się do szkoły, mijając otoczoną przez policję taksówkę ze zwłokami kierowcy. Na korytarzu nie-Peter i MJ wymieniają się spojrzeniami. Dziewczyna ucieka. Nagle zjawia się Flash, który nie traci okazji i próbuje dokuczyć Peterowi, ten jednak oponuje i rzuca się na Flasha, a także grozi mu śmiercią. Po dopięciu swego odchodzi. Gwen jest w szoku.
Chwilę później, nie-Peter podchodzi do Mary Jane. Po krótkiej wymianie zdań ten znów przystawia się do niej i ją całuje. Świadkami zajścia są Gwen wraz z Bobbym i Johnnym. Gwen wybiega z płaczem. Pozostali sugerują, by Peter za nią pobiegł. Ten jednak nie ma zamiaru.
Później, w domu. May jest zła na Petera za to, jak się zachował wobec swojej dziewczyny. Informuje go, że Gwen się pakuje. Wspomina o kostiumach i o tym, że miał się nie wychylać. Nie-Peter odchodzi, ignorując May. Wchodzi na strych, gdzie siłą dostaje się do zamkniętej skrzyni. Znajduje w środku akcesoria i kostium Spider-Mana. Od razu dzwoni do swojej partnerki, że trafił w dziesiątkę.






