Peter siedzi u siebie w domu z Mary Jane. W pewnej chwili decyduje się powiedzieć jej o swoim sekrecie. Wyznaje jej, że jest Spider-Manem. Dziewczyna początkowo reaguje atakiem śmiechu, jednak widząc Petera przylegającego do ściany zmienia zdanie.
Peter opowiada Mary, w jaki sposób zdobył swoje moce i dlaczego musi ukrywać swoją tożsamość. Mary Jane staje się najbliższą chłopakowi przyjaciółką. Gdy młodzi zamierzają się pocałować, do drzwi puka ciocia May, zaniepokojona odgłosami dobiegającymi z pokoju Petera. Ciotka informuje, że zadzwoniła do matki MJ, powiadamiając ją, że nastolatkowie robią „coś” w sypialni. Gdy Mary Jane wychodzi, ciotka domaga się od Petera wyjaśnień, ale ten tłumaczy, że nic „złego” nie robili.
Wieczorem, leżąc w łóżku, chłopak zastanawia się, jak dobrze wszystko się potoczyło.






