komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

Marvel Knights: Spider-Man #1

Marvel Knights: Spider-Man #1

Numer: #1

Tytuł: Down Among the Dead Men, Part 1

Wydawnictwo: Marvel Comics 2004

Data wydania: Czerwiec 2004

Scenariusz: Mark Millar

Rysunki: Terry Dodson

Tusz: Rachel Dodson

Kolory: Ian Hannin

Okładka: Rachel Dodson, Terry Dodson

Asystent redaktora: Warren Simons

Redaktor: Axel Alonso

Cena: $2.99

Streszczenie

Właściciele sklepu spożywczego znajdują leżącego w śmietniku Spider-Mana. Bohater został ciężko poturbowany przez Green Goblina, który kilka godzin temu wziął w kościele ludzi jako zakładników. Peter budzi się z letargu i staje ponownie w szranki z Osbornem. Pokonuje psychopatę, uderzając go mocno w głowę skrzynką pocztową.

Wycieńczony wraca do domu, gdzie Mary Jane i ciocia May roztaczają nad nim opiekę. Po zażyciu tabletek przeciwbólowych pomaga cioci w przeprowadzce. Ich poczynania obserwuje tajemniczy obserwator.

W szkole Peter odbiera telefon z zakładu pogrzebowego. Ktoś zdemolował grób wujka Bena. Kiedy Peter dzwoni do cioci May, w słuchawce odzywa się głos człowieka, który grozi wyjawieniem jego drugiej tożsamości. W obawie o bezpieczeństwo May Peter prędko udaje się do jej nowego mieszkania, nie przebierając się nawet w kostium Spider-Mana. Kiedy przybywa na miejsce, okazuje się, że ciocia została uprowadzona.


Recenzja

Marvel Knights to nowa seria wydawnictwa Marvel przeznaczona dla starszych czytelników. Należy więc oczekiwać od niej poważniejszych dialogów, mroczniejszych historii i brutalniejszych walk. Pierwszy numer dobrze odzwierciedla te założenia. Zaczyna się bardzo przyzwoicie: od walki Spider-Mana z Green Goblinem. Obaj bohaterowie nie przebierają w środkach, aby pokonać przeciwnika. Zatem pojedynek kończy się poważnymi urazami, z tym że Green Goblin trafia wreszcie tam gdzie jego miejsce, czyli do więzienia.

Dalsza część komiksu ma mniejszy potencjał akcji, ale za to zapowiada intrygującą historię. Ktoś demoluje grób wujka Bena, ten ktoś jakimś cudem zna tożsamość Spider-Mana, a także porywa ciocię May! Czyżby coś w rodzaju historii „Odliczanie” z TSSM (być może porywacz przedstawi jakieś trudne do spełnienia żądania podobnie jak Doktor Octopus).

Jedyne, co mógłbym zarzucić temu komiksowi, to pomysł, by Peter „śmigał” po mieście bez swojego kostiumu Spider-Mana (a więc ryzykował odkrycie swojej drugiej tożsamości). Rozumiem, że sytuacja jest tragiczna (porwanie May), ale i w gorszych momentach Peter poświęcał czas na założenie stroju (pomijam już fakt, że robił to błyskawicznie). Zasłużone 5 pajączków.


Ocena: 5 / 6


Related Articles

About Author