komiksy: 1371 komiksy polskie: 49 seriale animowane: 111 biografie: 59

Spider-Verse Team-Up #2

Spider-Verse Team-Up #2Numer: Spider-Verse Team-Up #2
Tytuł: Too Many Spider-Men!
Tytuł 2: A Spider in the Dark
Wydawnictwo: Marvel Comics 2015
Data wydania: Luty 2015
Scenariusz: Christos Gage & Gerry Conway
Rysunki: Dave Williams & Steven Sanders
Okładka: Dave Williams & Andrew Crossley
Pomocnik redaktora: Ellie Pyle
Redaktor: Nick Lowe
Redaktor naczelny: Axel Alonso
Naczelny dyrektor kreatywny: Joe Quesada
Wydawca: Dan Buckley
Producent wykonawczy: Alan Fine
Cena: $3.99
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

Too Many Spider-Men!
Earth-67. Jonah Jameson zleca Peterowi Peterowi zdobyć zdjęcia nowych Spider-Manów w mieście. Przebrany w kostium młodzieniec odnajduje błąkających się bez celu przybyszy. Na dachu Miles Morales/Ultimate Spider-Man i Peter Parker/Ultimate Spider-Man zdradzają miejscowemu Spider-Manowi, że przybyli z innych wymiarów. Ten wierzy im na słowo, ponieważ miał już do czynienia z “obcymi” Pająkami. Podróżnicy opowiadają o zagrożeniu ze strony polujących na nich Inheritors. Mimo zrozumienia dla ich trudnej sytuacji Spider-Man objaśnia, że musi wpierw zająć się schwytaniem zbiegłego z więzienia Dr. Noah Boddy’ego. Nieoczekiwanie za plecami Pająków pojawiają się Spider-Catchers w składzie: Green Goblin, Electro, Vulture i Scorpion. Niewidzialny Boddy, szef owej bandy, paraliżuje superbohaterów wystrzałem z karabinu zasilanego meteorytem z Uranu. Kiedy złoczyńcy kłócą się o to, kto dobije sparaliżowanych wrogów, Ultimate Peter Parker przy pomocy sieci przewraca Green Goblina. Powstaje zamieszanie, w trakcie którego Scorpion i Goblin zostają postrzeleni przez broń Noah, a Electro i Vulture znokautowani przez Spider-Mana i Ultimate Spider-Mana, którzy odzyskali fizyczną sprawność. Z kolei niewidzialny Miles Morales unieszkodliwia “dotykiem Venoma” przezroczystego Dr. Boddy’ego.

Później. Policjanci natykają się na zwisających z dachu złoczyńców w kokonie z sieci. Mając w perspektywie daleką podróż w nieznane, lokalny Peter Parker oznajmia nowo poznanym kolegom, że musi zawiadomić ciocię May, Jamesona i Betty o zaplanowanym “wyjeździe”, w czym pomaga mu Ultimate Peter Parker, który wygląda tak samo jak on. Kiedy zadanie zostaje wykonane, Miles Morales postanawia nie ukrywać swojej twarzy i zdejmuje maskę. Tutejszy Peter nie jest zdziwiony kolorem jego skóry, lecz młodym szkolnym wiekiem. Zintegrowani superbohaterowie są gotowi do podróży po wymiarach i przyszłej walki z Inheritors.

Scenariusz: Christos Gage
Rysunki: Dave Williams
Tusz: Dexter Vines
Kolory: Chris Sotomayor
Litery: Clayton Cowles

A Spider in the Dark
Earth-21205. Spider-Gwen z Earth-65 stara się powstrzymać Hobgoblina (Petera Parkera) przed walką z Verną i jej pachołkami – Hounds. W czasie postoju w jednym z kanałów ściekowych Gwen Stacy zdejmuje maskę, by wywrzeć odpowiednie wrażenie na nowym znajomym. Na widok jej twarzy Parker przypomina sobie śmierć swojej Gwen Stacy, zamordowanie Green Goblina własnymi rękoma w ramach zemsty za stratę ukochanej i rezygnację z działalności w kostiumie Spider-Mana. “Obca” Gwen, która w swoim świecie też straciła kogoś bliskiego tj. Petera Parkera, rozumie doskonale, czemu ich losy splotły się. Kiedy opowiada mu o istnieniu multiwszechświata, rozlega się eksplozja. Verna rozkazuje swoim Hounds (Scorpion i Rhino) przynieść jej “zdobycz”. Hobgoblin postanawia odwrócić uwagę przeciwników od oszołomionej wybuchem Spider-Gwen. Dyniową bombką ogłusza posłańców, jednak wpada w ręce bezlitosnej Verny, która pazurami rozcina mu brzuch i twarz. Łowczyni daje się jednak nabrać na stary jak świat numer i po chwili zostaje odrzucona podmuchem eksplozji z powodu przyczepionej do ciała bombki.

Po odzyskaniu przytomności Spider-Gwen podchodzi do ciężko rannego Parkera i zapłakana bierze go w ramiona. Mężczyzna, który zdobył się na heroiczne poświęcenie, jest już bliski śmierci. Stacy żałuje, że nie była w stanie go ocalić. Ten odpowiada, że właśnie to uczyniła – ratując ją, naprawił błąd z przeszłości i odpokutował za dawne grzechy. Zrehabilitowany bohater umiera z uśmiechem na ustach, zaś Gwen, odgrażając się Vernie, włącza urządzenie teleportacyjne i znika z tego świata.

Scenariusz: Gerry Conway
Rysunki: Steven Sanders
Tusz: Steven Sanders
Kolory: Andrew Crossley
Litery: Clayton Cowles

Recenzja

To już drugi numer spin-offu od Spider-Verse. Tym razem zeszyt oferuje nam przygody animowanych Spider-Manów oraz poznanej w prologu do eventu Spider-Gwen.

Muszę przyznać, że sporym, pozytywnym zaskoczeniem jest historia, w której animowany Ultimate Spider-Man oraz Miles Morales trafiają do Pająka z kreskówki z 1967 roku. Stylizacja szaty graficznej, zachowanie głównego bohatera to świetny ruch ze strony scenarzysty i rysownika. Zastanawia mnie tutaj, czy Miles to ten z komiksu, czy raczej Miles przedstawiony na łamach kreskówki Ultimate Spider-Man? Tu przy okazji wspomnę, że niestety ten Ultimate Spider-Man (Peter Parker) to nie jest dokładnie ten z kreskówki, którą możemy podziwiać w telewizji. Stylizowany jest na niego, ale niestety scenarzyści tego serialu ani myślą o powiązaniu tych wydarzeń. Co gorsza, w serialu mamy kilka odcinków zatytułowanych “Spider-Verse”, jednak nie mają one żadnego związku z obecnym eventem – szkoda. A mogło być tak pięknie. W każdym razie kolejna wersja przedstawiona, zgodnie z obietnicą Slotta, co więcej ten Spider-Man został zrekrutowany, więc pewnie zobaczymy go jeszcze na łamach komiksu The Amazing Spider-Man.

Druga część zeszytu to przygoda Spider-Gwen, która ma za zadanie zrekrutować Hobgoblin-Spidera. Wygląda to tak, jakby zeszyt miał w jakiś sposób rozwinąć postać dziewczyny, jednak po przeczytaniu łatwo stwierdzić, że jest zbędną historią, gdzie wciśnięto Gwen dla zwiększenia sprzedaży. Od strony graficznej, nie jest najgorzej, jednak widać pewną prostotę w rysunkach. Słowem można sobie darować.

Podsumowując nie sposób nie zauważyć, że pierwsza część komiksu jest po prostu świetna – w pełni wystylizowana na kreskówkę z 1967 roku. Duży plus, jednak całość przyćmiewa druga historia, gdzie w roli głównej otrzymujemy niesłusznie gloryfikowaną Spider-Gwen. Brak rozwoju postaci i brak rekrutacji do Pajęczej Armii wersji Spider-Mana, którą widzimy pierwszy raz na oczy – to czyni tą część zbędną. Całość oceniam na 3,5 pajączka.

Ocena:

Autor: Dawidos (streszczenie), Spider-Nik (recenzja)

Spider-Verse Team-Up #2 Spider-Verse Team-Up #2 Spider-Verse Team-Up #2

Spider-Verse Team-Up #2 Spider-Verse Team-Up #2 Spider-Verse Team-Up #2


Related Articles

About Author

Dawidos