komiksy: 1931 komiksy polskie: 187 seriale animowane: 112 biografie: 59

Spider-Man #9

Spider-Man #9 (#165)Numer: Spider-Man #9 (#165)
Tytuł: Maxex Out Part Two: Spider-Sensitivity Training
Wydawnictwo: Marvel Comics 2023
Data wydania: Sierpień 2023
Scenariusz: Dan Slott
Rysunki: Mark Bagley
Tusz: John Dell
Kolory: Edgar Delgado
Litery: VC’s Joe Caramagna
Okładka: Mark Bagley i Edgar Delgado
Asystent redaktora: Lindsey Cohick, Tom Groneman
Redaktor: Nick Lowe
Redaktor naczelny: C.B. Cebulski
Wydawca: Dan Buckley
Cena: $3.99
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

Spider-Man pomimo bólu spowodowanego wzmocnionym pajęczym zmysłem decyduje się działać i ratuje osoba za osobą. Nagle zjawia się Gold Goblin i rzuca w Pająka dyniową bombą gazową, a następnie zabiera go nieprzytomnego do laboratorium. Świadkiem całego zajścia jest Spider-Boy.

Elektro dostaje się do wypełnionego sztabkami złota sejfu. Orientuje się, że nie ma jak ich przenieść i powinien nająć do tego ludzi.

Po kilku godzinach bycia nieprzytomnym Peter budzi się w laboratorium Osborna, gdzie ten zaleca, by poszukali sposobu na przywrócenie go do normalnej sprawności, gdyż gaz z dyniowej bomby, który wyłączył pajęczy zmysł niedługo przestanie działać. Peter przypomina sobie o kolacji u May i znika.

W domu cioci Petera zebrali się Robbie Robertson z żoną, Jameson i Anna. Wydawcy nie podoba się to gdzie i u kogo pracuje obecnie Peter. Na kolacji zjawia się również Osborn, który zapewnia niechętnie nastawionych do niego Jamesona i Robertsona o swojej zmianie i chęci odkupienia win. Nagle pajęczy zmysł wraca, przez co Peter nie może znieść bólu i czym prędzej wychodzi ze spotkania. Krótko za nim Osborn. Na dachu budynku już w stroju Gold Goblina trafia na Spider-Boya, którego nie poznaje. Chłopiec w pajęczym kostiumie jest zdziwiony, jednak przedstawia mu się jako pomocnik Spider-Mana i odchodzi.

Peter w swoim kostiumie ratuje kolejnych ludzi przed niebezpieczeństwami. Trafia do metra, gdzie po eksplozji trafia na szajkę przebranych w kombinezony złodziejów pieniędzy. Zauważa, że czuje ich pajęczym zmysłem. Orientuje się, że wyczuwa niebezpieczeństwo dla każdego z nich, gdyż to on je stwarza. Rozprawia się z nimi czując podwójnie każdy cios kierowany w stronę bandytów. Zdaje sobie sprawę, że w tym stanie nie ma możliwości, by pokonał jakiegoś super-przestępcę. Nagle obywa błyskawicą. Okazuje się, że to przywódca pokonanych złodziejaszków, Elektro. Jest pewien, że zabije Spider-Mana.

Recenzja

Kolejny zeszyt serii pisanej przez Slotta, a zilustrowanej przez Bagley’a jest wybitnie jałowy.

Spider-Man stara uporać się z bólem od pajęczego zmysłu, który teraz, na skutek działań z poprzedniego numeru, dostał kopa i wyczuwa niebezpieczeństwo u innych. I mimo tego wciąż działa. Brzmi to trochę głupio. Jak na doświadczonego superherosa zachowanie Petera w tym i nie tylko w tym numerze, ale i pozostałych seriach pisanych przez Slotta jest nie tylko infantylne ale i bezmyślne. Zupełnie nie podobne do inteligentnego herosa.

Czytając ten zeszyt dziwię się jak bardzo można nie znać postaci, na temat której pisało się dziesiątki historii. Choć podobno każdy scenarzysta chce odbić swoje piętno na herosie na przyszłość poprawiając mu historię, modyfikując charakter czy tym podobne. Może to właśnie jest sedno sprawy?

Dialogi standardowo nudne, a przede wszystkim drętwe, w ogóle nie porywają. Niektórzy pozornie nudną rozmowę potrafią napisać tak, że czyta się ją szybko sprawnie i równocześnie nie ziewa. To nie ten typ scenarzysty. Przy dialogach Slotta nawet najciekawsze wątki zeszytu wydają się nudne.

Tajemniczy Spider-Boy snuje się po kartkach od kilku zeszytów i mówi do siebie. Czeka w cieniu nie wiadomo na co. W tym czasie Electro kradnie co popadnie i jak zwykle to bywa drogi jego krzyżują się z naszym Pająkiem.

Ta jakże nudna historia opatrzona jest świetnymi rysunkami. Odchodząc od serii Ultimate Spider-Man, Bagley miał już dość Pajaka, i mało kto myślał, że jeszcze wróci. Z jednej strony dobrze znów go widzieć ilustrującego Spider-Mana, z drugiej jednak szkoda, że otrzymał takiego scenarzystę.

Jak na Slotta to zadziwiające, że nie znalazłem jakichś błędów fabularnych. Myślę, że 2,5 pajączki mogą być, z racji tego, że historia nie jest tak zła, ale w ogóle nie porywa.

Ocena:

Autor: Spider-Nik

Spider-Man #9 (#165)

Spider-Man #9 (#165) Spider-Man #9 (#165) Spider-Man #9 (#165)


Related Articles

About Author