komiksy: 1385 komiksy polskie: 53 seriale animowane: 111 biografie: 59

Venomverse #5

Venomverse #5Numer: Venomverse #5
Tytuł: Venomverse, Part Five
Wydawnictwo: Marvel Comics 2017
Data wydania: Grudzień 2017
Scenariusz: Cullen Bunn
Rysunki: Iban Coello
Tusz: Iban Coello
Kolory: Matt Yackey
Litery: VC’s Joe Caramagna
Okładka: Nick Bradshaw & Edgar Delgado
Asystent redaktora: Allison Stock
Redaktor: Devin Lewis
Redaktor wykonawczy: Nick Lowe
Redaktor naczelny: Axel Alonso
Naczelny dyrektor kreatywny: Joe Quesada
Wydawca: Dan Buckley
Producent wykonawczy: Alan Fine
Cena: $3.99
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

Poison-Doom obserwuje, jak Carnage jest torturowany falami dźwiękowymi. Poison-Kapitan oznajmia, że więzień mimo bólu cały czas stawia opór. Poison-Deadpool z kolei mówi, że Carnage nie podda się tak łatwo bez walki. Poison-Doom obiecuje Kasady’emu że znajdzie sposób, aby rozdzielić jego i symbionta i odkryją sposób, aby go wykorzystać. Tortura trwa dalej, dźwięk jest na tyle głośny, że Poison-Deadpool dochodzi do wniosku, że zagłuszy odgłosy rwetesu, po czym wbija miecz w pierś Poison-Kapitana. Następnie wraz z uwolnionym Carnagem rzuca się na nadciągających Poison-Rhino i Poison-Green Goblina.

Venom-Rocket i Venom-Ant-Man siedzą w szybie wentylacyjnym i obserwują, jak mali Poisoni przyglądają się monitoringowi, na którym widać uwolnionego Carnage’a i zdradę Poison-Deadpoola. Venom-Ant-Man używa swojego sprzętu, aby “poszczuć” Poisonów mrówkami. Gdy zagrożenie zostaje wyeliminowane, wszyscy Venomowie wychodzą z ukrycia. Brock dzieli ich na dwie drużyny, jednak Venom-Rocket protestuje, bo zamierza zrobić coś zabawnego z reaktorem i paliwem. Mania natomiast zauważa, że Carnage i Poison-Deadpool długo nie wytrzymają bez wsparcia. Brock i reszta jego drużyny odchodzą, podczas gdy Venom-Rocket i pozostali zostają na pozycji. Jakiś czas później zostają zaatakowani przez Poisonów.

W tym samym czasie, gdy Venom-Rocket i pozostali walczą z wrogiem, Eddie i reszta dociera do uwięzionego Venom-Strange’a i rusza mu na pomoc, zabijając tych Poisonów, którzy próbują go złamać. Uwolniony czarnoksiężnik rzuca czar więżący wrogów. Niespodziewanie pojawia się Poison-Spider-Man i rzuca się na Brocka. Dochodzi do wymiany ciosów między nimi.

Venom-Rocket odpala jeden z ładunków, który pozostawił na statku, zabijając przy tym Poisonów. W pewnej chwili siedzący na jego ramieniu Venom-Ant-Man zauważa swoją córkę, Cassie. Skacze w jej kierunku, natomiast Venom-Rocket wraca do swojej dłubaniny. Nagle słyszy głos Langa. Odwraca się i widzi, jak Poison pokrywa rękę Venom-Ant-Mana. Venom-Rocket nie może albo nie chce zwracać uwagi na cierpienie towarzysza. W pewnej chwili pojawia się Venom-X-23, która szatkuje Venom-Ant-Mana.

Na miejscu pojawia się Venom-Strange i pozostali. Brock mówi mu, aby na jego znak odesłał ich do ich światów, gdy Venom-Rocket odpali bombę. Czarnoksiężnik odpowiada, że nie odzyskał pełni sił. Odliczanie się rozpoczyna… Bomba eksploduje, a pozostali przy życiu nosiciele symbiontu Venoma (Brock, Mania, Black Panther, Rocket, Mary Jane, X-23) wracają do swoich rzeczywistości. Eddie Brock wraca w to samo miejsce, z którego został przeniesiony do innego wymiaru. Mało myśląc, idzie do domu. Postanawia w końcu coś zjeść, przybiera “cywilny” wygląd i wychodzi na korytarz, gdzie widzi sąsiada, pytającego go, gdzie się podziewał. Brock odpowiada, że był na obcej planecie i kierował rebelią, by uratować wszechświat.

Niewielki statek leci przez przestrzeń kosmiczną, by wylądować w hangarze większej jednostki. Z jego wnętrza wychodzi Poison-Doom i melduje o porażce swojemu panu… Poison-Thanosowi. Szalony Tytan oznajmia, że teraz wiedzą o istnieniu niezliczonych rzeczywistości i teraz Poisoni je podbiją.

Recenzja

Mamy za sobą ostatni zeszyt tej miniserii i muszę przyznać… No kurczę, spodziewałem się czegoś bardziej spektakularnego. Oczekiwania były spore, ale niestety pojawiło się pewne rozczarowanie. Cullen Bunn się trochę nie postarał. Okay, trochę się spodziewałem, że Poison-Deadpool okaże się być kretem, jednak żałuję że do końca nie dowiedzieliśmy się, dlaczego oparł się Poisonom, a także nie wiemy, dlaczego Carnage jest dla nich śmiertelnym zagrożeniem.

To, co mnie rozczarowało bardziej… to mrówy zabijające Poisonów… No poważnie? Gdyby to było takie proste to Venom-Ant-Man dawno by nasłał te owady na wrogów i zabił ich z ukrycia. Nie kupuję tego rozwiązania. Tak samo nie kupuję tego, że Venom-Rocket tak obojętnie zareagował na to, co się działo z jego sojusznikiem. Rozumiem, że był zajęty, robiąc bombę, ale żeby nie słyszeć takich wrzasków? A może miał to w zadku? Co jeszcze? Nie zobaczyliśmy, jak zakończył się pojedynek Venom/Poison-Spider-Man. A trochę szkoda, byłem ciekawy, jak Brock sobie poradzi.

Zakończenie natomiast ewidentnie sugeruje, że jeszcze kiedyś usłyszymy o Poisonach. Ciekawe, co wymyśli kolejny scenarzysta. Wizualnie komiks prezentuje się bardzo ładnie i to chyba jedyny plus tego komiksu. Z przykrością stwierdzam, że bardzo się rozczarowałem. Ocena: 2 pajączki.

Ocena:

Autor: Dengar

Venomverse #5 Venomverse #5 Venomverse #5

Venomverse #5 Venomverse #5 Venomverse #5

Venomverse #5 Venomverse #5 Venomverse #5

Venomverse #5 Venomverse #5 Venomverse #5


Related Articles

About Author

Dawidos