komiksy: 1387 komiksy polskie: 53 seriale animowane: 111 biografie: 59

The Amazing Spider-Man #123

The Amazing Spider-Man #123Numer: Amazing Spider-Man #123
Tytuł: …Just A Man Called..Cage!
Wydawnictwo: Marvel Comics 1973
Data wydania: Sierpień 1973
Scenariusz: Gerry Conway
Rysunki: Gil Kane, John Romita
Tusz: John Romita Sr., Tony Mortellaro
Kolory: Dave Hunt
Litery: Artie Simek
Okładka: John Romita
Redaktor: Roy Thomas
Cena: $0.20
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

Władze wywożą ciało Normana Osborna do kostnicy. Nad śmiercią Normana dyskutują Robertson i Jameson. Jonah oskarża o wszystko Spider-Mana. Gdy wydawca odjeżdza, Robbie zamienia słowo z policjantem prowadzącym sprawę, który informuje go, że ktoś przed ich przyjazdem dotykał ciała Osborna. Na dachu magazynu widzimy człowieka (nieznanego świadka walki z TASM #122), który zabrał przed przybyciem policji kostium Green Goblina, aby śmierć Normana Osborna wywołała wśród społeczeństwa chęć zemsty. Tajemniczy obserwator zapowiada, że śmierć Spider-Mana zakończy całą sprawę. W limuzynie Jameson czyta artykuł o Luke’u Cage’u, który pracuje jako bohater do wynajęcia. Long Island Cemetery. Trwa pogrzeb Gwen Stacy, w którym uczestniczą m.in ciocia May, Robertson, Peter, MJ i Flash. Podupadły budynek na Times Square. Jameson rozmawia z Cagem, którego wynajmuje za $5000, aby pochwycił Spider-Mana. Peter szybuje po mieście, rozmyślając nad śmiercią ukochanej i zniknięciu kostiumu Goblina z ciała Normana Osborna. W pewnej chwili atakuje go Cage. Po długiej walce Cage przegrywa, wpadając przez okno w dachu do środka budynku. Peter wraca do swojego mieszkania, gdzie zastaje… Harry’ego. Jego współlokator milczy i nie ma ochoty na rozmowę. Szkolny koncert na ESU. Peter spędza czas w towarzystwie Mary Jane, gdy nagle w sali pojawia się Luke Cage! Po założeniu kostiumu Spider-Mana dochodzi do drugiej walki z najemnikiem. Pająk dochodzi do wniosku, że dość już walk i śmierci kolejnych osób. Przywiązując dłonie Cage’a pajęczyną prosi najemnika o chwilę rozmowy, bo chce mu wszystko wyjaśnić. Daily Bugle. Z gabinetu Jamesona wychodzi Cage, mówiąc Robbiemu i Betty, że nie mógł wykonać roboty zleconej przez ich szefa (któremu wepchnął w usta jego pieniądze). Peter spotyka się z MJ i mówi, że po rozmowie z pewną osobą poczuł, że już nie jest sam…

Recenzja

Pierwszy komiks po wielkich emocjach, jakie przeżyli fani Spider-Mana z powodu dwóch poprzednich numerów. Zastanawiałem się jak będzie wyglądać kolejny numer TASM po tragicznych wydarzeniach, jakie dotknęły Petera Parkera. Spod pióra Conwaya wyszedł bardzo przyzwoity komiks w dyskretny sposób komentujący ostatnie rewelacje. Głębsze refleksje nad śmiercią Gwen miały miejsce m.in w bardzo udanej miniserii zatytułowanej “Spider-Man: Blue”. Conway przedstawił Petera jako rozbitego i odczuwającego pustkę człowieka. Nie ma żadnych lamentów, i ciągłego łkania. Nigdy jeszcze nie przeżyłem śmierci bliskiej mi osoby, więc nie znam tego uczucia, ale wydaje mi się, że wizerunek Petera po śmierci ukochanej jest dość realny. Jedni przeżywają głośno, drudzy niewiele mówią, a pozostali zamykają się w sobie (dajmy na to Harry Osborn, w którym już widzę drugiego Zielonego Goblina!), tak chyba jest w życiu.

Niesamowicie interesująco pociągnięty jest wątek tajemniczego obserwatora walki Goblina i Spider-Mana z TASM #122. Ten ktoś ściągnał z ciała Osborna kostium Goblina, ukrywając przed światem jego drugą tożsamość. I ten ktoś nie zamierza spocząć, póki Spider-Man nie wyda ostatniego oddechu. Osobiście doskonale wiem kim jest ta osoba (i wielu czytelników naszej strony sądzę, że też dobrze się orientuje), ale nie będę teraz o tym pisał. Powiem, że jeszcze przyjdzie na to czas.

Bardzo ważnym wydarzeniem tego komiksu jest występ Luke’a Cage’a, popularnego “Hero For Hire”, który po raz pierwszy pojawił się w 1972 roku w komiksie “Luke Cage, Hero for Hire #1”. W tamtych lat nikt nie spodziewał się, że Cage zyska tak ogromną sławę. A teraz, proszę bardzo, główny bohater chwalonej serii “The Pulse” Bendisa i ważny członek The New Avengers, top grupy w uniwersum Marvela. Cage’a czeka długa droga do tak ważnej postaci. Póki co Cage to całkiem ludzki i zabawny koleś (końcowa scena z Jamesonem zmienia mętny nastrój tego komiksu o 180 stopni). 5 pajączków.

Ocena:

Autor: Dawidos

The Amazing Spider-Man #123 The Amazing Spider-Man #123 The Amazing Spider-Man #123


Related Articles

About Author

Majk