Green Goblin prezentuje zebranym bossom pojmanego Spider-Mana. Gangsterzy ogłaszają go swoim nowym przywódcą, ignorując wcześniejszą kandydaturę Crime-Mastera. Zakuty w łańcuchy Spider-Man odzyskuje przytomność i próbuje uciec w chwili, gdy ma rozpocząć się jego publiczne odsłonięcie twarzy. Na miejscu zjawia się policja wezwana przez ukrytego w szeregach mafii szpiega o ksywie Patch. Spider-Mana zrywa krępujące go więzy i pomaga policjantom w walce z bandziorami. Po uporaniu się z nimi atakuje Green Goblina. Temu jak zawsze udaje się uciec. Spider-Man rusza więc w pościg za Crime-Masterem. Wchodząc do rury ściekowej, zamaskowany przestępca rozpyla gaz nerwowy. Spider-Mana osłania przed nim twarz „kaskiem” zrobionym z pajęczej sieci. Gubi jednak Crime-Mastera w labiryncie kanałów.
Peter dochodzi do wniosku, że kluczem do rozwiązania całej tej zagadki kryminalnej jest Frederick Foswell. Najpierw dokonuje przeszukania jego mieszkania, gdzie odkrywa za szafką tajną skrytkę idealnie pasującą do ukrycia jakiegoś kostiumu. Potem odnajduje reportera w redakcji „Daily Bugle”. Bohater stara się przekonać Jonaha Jamesona, że Foswell nie jest do końca uczciwy. Podejrzewa go o granie roli Green Goblina lub Crime-Mastera. Wezwany do biura wydawcy Foswell odpiera wszystkie stawiane mu zarzuty.
Na pobliskim dachu policja łapie Crime-Mastera, który planował zamach na wszystkich obecnych w biurze Jamesona. Dochodzi do strzelaniny, Crime-Master zostaje śmiertelnie ranny. Przed śmiercią stara się wyjawić tożsamość Green Goblina, ale kona nim zdradza jego personalia. Policjanci wchodzą do redakcji, by podziękować Foswellowi za informacje przekazane na temat zmarłego przestępcy. Reporter tłumaczy, że Crime-Masterem był Nicholas „Lucky” Lewis, jeden z przywódców gangów i wróg Foswella z czasów, gdy był on Big Manem. Dodaje, że pomógł policji ująć Crime-Mastera, wystawiając siebie na przynętę. Spider-Man przeprasza dziennikarza za niesłuszne oskarżenia pod jego adresem, choć nadal ma przeczucie, że ten coś ukrywa. Jameson nalega, by policja aresztowała Pająka, lecz jeden z jej funkcjonariuszy nie jest przekonany do tego pomysłu.
W poprutym i obcisłym kostiumie Peter wraca na miejsce pojedynku i zabiera aparat z automatycznym wyzwalaczem, który znalazła przez przypadek grupa dzieciaków. Po zdjęciu nieznośnego kostiumu udaje się do swojej ciemni w piwnicy rodzinnego domu. Na złość Jamesonowi sprzedaje tym razem zdjęcia konkurencyjnej gazecie, „Daily Globe”. Wszędobylski redaktor Barney Bushkin zasypuje go gradem zbyt ciekawskich pytań. Peter wykręca się od odpowiedzi i stwierdza, że lepiej mieć do czynienia z gburowatym Jamesonem niż wścibskim Bushkinem.
W klubie Jameson przypisuje sobie całą zasługę za zdemaskowanie Crime-Mastera. Jeden z biznesmenów pokazuje mu wydanie gazety „Daily Globe” ze znakomitymi zdjęciami na pierwszej stronie. Wydawca bagatelizuje sprawę. Domyślając się, że fotki pochodzą od Petera Parkera i bojąc się utraty zdolnego fotografa, postanawia zrobić wszystko, by wkraść się w jego łaski.
Wieczorem Peter wraca do domu i proponuje cioci May, której doskwiera samotność, wypad do kina. Postanawia odłożyć na później uszycie nowego kostiumu. Frederick Foswell wynosi jakiś tobołek z redakcji „Daily Bugle”. To przebranie agenta Patcha – informatora policji w szeregach gangsterów . Okazuje się, że to Foswell wydał policjantom najgroźniejszych nowojorskich przestępców. Tymczasem rozjuszony kolejną porażką Green Goblin decyduje się przycichnąć na pewien czas, a potem uderzyć w Spider-Mana z całą siłą.
Po wyjściu z kina uśmiechnięci Peter i May wsiadają do autobusu i wracają do domu.






