komiksy: 1436 komiksy polskie: 60 seriale animowane: 111 biografie: 59

The Amazing Spider-Man #58

The Amazing Spider-Man #58Numer: The Amazing Spider-Man #58
Tytuł: To Kill A Spider-Man!
Wydawnictwo: Marvel Comics 1968
Data wydania: Marzec 1968
Scenariusz: Stan Lee
Rysunki: John Romita & Don Heck
Tusz: Mike Esposito
Kolory: Mike Esposito
Litery: Sam Rosen
Okładka: John Romita
Redaktor: Stan Lee
Cena: $0.12
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

Ka-Zar zabiera nieprzytomnego Spider-Mana na dach jednego z wieżowców. Lord Plunder przeprowadza sztuczne oddychanie u superbohatera. Po odzyskaniu przytomności Spidey stwierdza, że wróciła mu pamięć. Opowiada więc Ka-Zarowi całą prawdę o tym, co mu się przytrafiło. Tymczasem wyruszający na zagraniczną misję John Jameson żegna się z kapitanem Stacym., którego córka Gwen wraz z Harrym Osbornem odwiedza szpital, by zapytać o stan zdrowia May Parker.

Zabu włóczy się po ulicach Nowego Yorku, siejąc panikę wśród mieszkańców. Słysząc jego ryk, Ka-Zar kończy przepytywanie Spider-Mana. Po zejściu na ziemię uspokaja pupila i zabiera go z dala od policji. W tym samym czasie do Jamesona dzwoni Spencer Smythe, który prosi go o spotkanie. Jonah udaje się do mieszkania Smythe’a. Naukowiec pokazuje mu swój najnowszy wynalazek: kolejną wersję Pająka-Zabójcy (Spider-Slayer), robota znacznie potężniejszego od pierwszego prototypu (The Amazing Spider-Man #25). Zadowolony z usług wynalazcy Jameson ponownie zasiada za tablicą kontrolną wyjątkowej maszyny. W międzyczasie jego syn John przychodzi do redakcji “Daily Bugle”, by pożegnać się z ojcem przed wyjazdem. Nie zastaje go, więc powodzenia życzą mu Betty Brant, Ned Leeds i Joseph Robertson.

Spider-Man wraca do swojego mieszkania. Nagle jego pajęczy zmysł zaczyna wariować. Spidey zauważa wspinającego się po ścianie robota Smythe’a. W biurze “Daily Bugle” dochodzi do sprzeczki między Smythem, a Jamesonem. Smythe przejmuje kontrolę nad robotem, ponieważ w przeciwieństwie do JJJ zależy mu na śmierci superbohatera, a nie na jego schwytaniu.

Uciekający przed zabójczą maszyną Peter wpada na genialny, acz prosty pomysł. Znajduje w książce telefonicznej adres pracowni profesora Smythe’a. Wchodząc do jego domu, zastawia pułapkę na Pająka-Zabójcę. Przechowywane w laboratorium pająki sprawiają bowiem, że maszyna traci orientację i doznaje zwarcia. Jameson każe Spencerowi wynosić się z jego biura, zanim wezwie policję.

Peter wraca do mieszkania i przebiera się w cywilne ciuchy. Pragnie zobaczyć się z ciocią May, obawiając się, że jego długa nieobecność mogła źle wpłynąć na stan jej zdrowia. W drodze zostaje zaczepiony przez Ka-Zara na wieczornym spacerze z Zabu. Lord Plunder myślał, że wyczuł znajomą postać Spider-Mana. Gdyby tylko wiedział, jak bardzo bliski jest prawdy…

Recenzja

Poprzedni komiks zakończył się dramatyczną sceną wyjęcia z wody ciała nieprzytomnego Spider-Mana. Kto jednak uwierzy w to, że Spidey jest martwy? Nikt i bardzo słusznie. Początek tego numeru informuje, jak odporny na brak tlenu jest Spider-Man. Sam Ka-Zar jest zaskoczony niezwykłą wytrzymałością bohatera. Co interesujące, Lord Plunder okazuje się być człowiekiem honoru. Docenia silną wolę walki przeciwnika i nie zamierza go skrzywdzić, dopóki nie usłyszy jego wersji wydarzeń. I wreszcie Spider-Man odzyskuje pamięć. Pytanie, czy kontakt z wodą i utrata przytomności mogą przywrócić pamięć. Osobiście nie potrafię na nie odpowiedzieć; jak dla mnie mocny cios w głowę lepiej by poskutkował i bardziej pasował do poetyki komiksu.

Jak już mówiłem, Ka-Zar udowadnia, że jest honorowym przeciwnikiem i puszcza Spider-Mana wolno. Czy to jednak oznacza, że brak w tym numerze wroga z krwi i kości? Naturalnie, że nie. Powraca bowiem naukowiec Spencer Smythe i jego najnowszy robot z serii Spider-Slayer. Sam Smythe stał się szaleńcem ogarniętym manią zabicia Spider-Mana. Choć robotem początkowo steruje Jameson, to komiks pozbawiony jest komicznych wstawek dialogowych, właśnie z powodu niezrównoważonego Smythe’a. Wprowadzenie do fabuły jego maszyny służy ukazaniu postępujących zmian w psychice naukowca i zapowiedzi narodzin kolejnego złoczyńcy mającego świra na punkcie zabicia Człowieka-Pająka.

Niejednoznaczna pozostaje ostatnia scena komiksu. Czy Ka-Zar domyślił się, że Peter Parker jest Spider-Manem, czy uznał spotkanie z nim za przypadek i swoją pomyłkę? Zobaczymy (albo i nie) w przyszłym numerze. 4 pajączki.

Ocena:

Autor: Dawidos

The Amazing Spider-Man #58 The Amazing Spider-Man #58 The Amazing Spider-Man #58


Related Articles

About Author

Dawidos