Noc. Spider-Man wychodzi na patrol. Trafia do budynku przeznaczonego do rozbiórki, gdzie wyładowuje swój gniew po tym, jak Mary Jane od niego odeszła. Nad ranem, gdy opuszcza to miejsce, budynek zawala się jak domek z kart.
Później. Peter przechodzi obok kawiarenki oraz swojej dawnej szkoły. Wspomina dawne czasy, gdy nagle staje się świadkiem jak trójka wyrostków znęca się nad słabszym chłopcem. Powstrzymuje oprychów, jednak ofiara nie jest mu wdzięczna. Uczeń o imieniu Joey przekonany jest, że za udzieloną mu pomoc czeka go dwa razy większe lanie. Całe zajście widział nauczyciel Kyle Jacoby. Rozmawia z Peterem. Jego zdaniem chłopak taki jak ten powinien stanąć o własnych nogach. Wuefiście przyświeca motto: ewoluuj lub giń.
Noc. Spider-Man zniechęca swoją obecnością kilku włamujących się do samochodu osobników. Po ich ucieczce zostaje zaskoczony przez mężczyznę przylegającego do ściany. Ten szybko daje do zrozumienia, że zna tożsamość kryjącą się pod maską Pająka. Starszy mężczyzna daje się gonić przez kilka budynków, po czym wyjawia bohaterowi swoje imię, Ezekiel. Zjawia się w jego życiu właśnie teraz, gdyż to jest według niego odpowiedni moment. Uważa, że Peter nie wie, jak wielką moc dzierży w swoich rękach. Zadaje mu pytanie dotyczące pochodzenia jego mocy i kolejne, które wstrząsa Peterem. Pyta, czy radiacja umożliwiło pająkowi przekazanie mu mocy, czy też pająk chciał mu ją przekazać, zanim zabiło go promieniowanie. Pozostawia to bez odpowiedzi i zeskakując z budynku, znika, zostawiając zszokowanego Spider-Mana.
Doki. Pewien mężczyzna opłaca miejsce postoju swojej łodzi, a następnie udaje się na nią. Schodzi pod pokład, gdzie przykuty kajdanami jest jakiś niemiecki superbohater. Chwilę później więzień umiera z rąk osobnika przedstawiającego się jako Morlun. Ten informuje mężczyznę imieniem Dex o następnym celu, prezentując mu wycinek z gazety ze zdjęciem Spider-Mana.






