Central Park. Otoczony przez roboty Gibbon (Martin Blank) przypomina sobie z dzieciństwa wizytę w ZOO, w czasie której rówieśnicy dokuczali mu z powodu jego wyglądu. Kiedy Hunters otwierają do niego ogień, przestraszony małpolud ucieka na drzewo. Tam wraca wspomnieniami do upokarzającej pracy w cyrku, pobytu w noclegowni w okresie bezrobocia i pierwszego spotkania ze Spider-Manem, który wyśmiał jego propozycję współpracy, prowokując go do ataku.
Strącony na ziemię i postrzelony Martin wspomina, jak Kraven zaofiarował mu eliksir, który choć zwiększył jego siłę, zmienił go jeszcze bardziej w zwierzę, wciąż jednak pozbawione instynktu zabójcy. Banda androidów-łowców zaczyna masakrować Gibbona. Kiedy ten błaga o litość, nadbiegający Rhino odwraca uwagę prześladowców. Korzystając z okazji, nieszczęśnik daje nogę.
Przemierzając park, zakrwawiony Gibbon wspomina superbohaterski team-up z Grizzlym i małżeństwo z Princess Python, z którą ożenił się, gdy ta straciła wzrok, jednak gdy kobieta wróciła do zdrowia, związek zaczął się psuć i ukochana odeszła do dawnego wspólnika. Gdy dostrzega byłą żonę uciekającą przed mechanicznymi łowcami, przypomina sobie, że odrzucił ofertę Spider-Mana i kierowany chęcią spotkania z Python wybrał ucieczkę z Vulturem, który zostawił go jednak na pastwę Hunters.
Ciężko rannego Gibbona znajduje para robotów, którymi sterują świętujący rocznicę ślubu małżonkowie. Z litości strzelają mu w głowę, aby skrócić jego męki. Umierający Martin wspomina wizytę w świecie, gdzie czuł się szczęśliwy, gdyż wszyscy inni też byli małpami. Kiedy Spider-Man znajduje Gibbona, ten chce go przeprosić i podziękować, ale nie daje rady wykrztusić ani słowa i kona w ramionach superbohatera.






