komiksy: 1239 komiksy polskie: 37 seriale animowane: 111 biografie: 59

Peter Parker: The Spectacular Spider-Man #298

Peter Parker: The Spectacular Spider-Man #298Numer: Peter Parker: The Spectacular Spider-Man #298
Tytuł: Find A Way
Wydawnictwo: Marvel Comics 2018
Data wydania: Luty 2018
Scenariusz: Chip Zdarsky
Rysunki: Adam Kubert z Juan Frigeri
Kolory: Jason Keith
Litery: VC’s Travis Lanham
Okładka: Adam Kubert i Morry Hollowell
Asystent redaktora: Allison Stock i Tom Groneman
Pomocnik redaktora: Devin Lewis
Redaktor: Nick Lowe
Redaktor naczelny: Axel Alonso
Naczelny dyrektor kreatywny: Joe Quesada
Wydawca: Dan Buckley
Producent wykonawczy: Alan Fine
Cena: $3.99
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

W pokoju przesłuchań na posterunku policji Peter prosi o adwokata, jednak agent Mintz zapewnia go, że nie będzie to konieczne i natychmiast próbuje dowiedzieć się gdzie jest Spider-Man. Po usłyszeniu wymijających odpowiedzi wychodzi zostawiając go samego. Parker zastanawia się jak uciec nie narażając się na ujawnienie swojej sekretnej tożsamości. Nagle, przy pomocy gadżetów od Ant-Mana zjawiają się Johny Storm i Teresa Durand, by pomóc bohaterowi. Peter zamienia się miejscami ze Stormem. To jego samego zastają agent wraz z policjantem po swoim powrocie.

Spider-Man i Teresa szybując nad miastem kontaktują się z Hophini Masonem, który ukrywa się u cioci May. Pająk informuje wielkoluda, że za wszystkim stoi jego brat, Tinkerer. Decyduje się wywieźć z miasta Teresę.

Jameson przy pomocy Betty Brant wymusza na Shockerze informacje na temat Tinkerera.

Peter Parker i Teresa jadą taksówką przez most. Nagle na moście dochodzi do eksplozji. Okazuje się, że odpowiedzialny jest za nie Vulture, który używa specjalnych wybuchowych dysków, by wywabić Spider-Mana z ukrycia. Sztuczka ta udaje mu się. Dochodzi do walki, w którą angażuje się również Teresa. Ją natomiast atakuje Whiplash. W chwili, gdy bohaterowie zaczynają przegrywać, zjawia się Black Panther, który bez trudu unieszkodliwia Vulture’a, co daje Pająkowi przewagę nad Whiplashem. Po pozbyciu się zagrożenia T’Challa informuje Teresę, że jej problem nie dotyczy tylko spraw super bohaterskich, ale jest dużo szerszy. Oferuje jej bezpieczne schronienie w ambasadzie Wakandy, a później, jeśli zechce to również pozwolenia na pobyt stały w tym mieście.

Vulture wydostaje się z rzeki i natychmiastowo telefonicznie informuje Tinkerera, że zjawił się Black Panther. Chce by ten wysłał posiłki.

Recenzja

Zdarsky, co Ty za brednie tu nawymyślałeś? Niestety z numeru na numer opowieść scenarzysty posiada coraz to więcej błędów logicznych.

Na sam początek pierdoła numer 1: od kiedy ktoś w charakterze świadka jest skuwany w kajdanki i przykuwany do stołu (nie wspomnę już o sposobie w jaki został pojmany)? Wszystko to, by Mintz mógł zadać mu kilka pytań o osobę podejrzaną: Spider-Mana. Co to w ogóle jest? Po drugie: Peter został postrzelony (o tym scenarzysta już zapomniał, a wiemy, że Spider-Man nie goi tak szybko ran jak Wolverine – szybciej niż człowiek, ale nie tak szybko). Po trzecie jeśli ktoś jest zatrzymywany w taki sposób to musi usłyszeć zarzuty i oczywiście ma prawo do adwokata. Na to wszystko agent szanowanej agencji S.H.I.E.L.D. (Gray Blade jest komórką S.H.I.E.L.D.) odpowiada, że nie jest to sytuacja w której jest potrzebny adwokat… aha… bardzo przekonujące. Na szczęście Peter, który bije rekordy inteligencji, daje wiarę Mintzowi i odpowiada na jego pytania… Co to ma być? Serio? Na to wszystko nasz super agent wychodzi zostawiając Petera bez nadzoru. Chwilę później dostajemy zabawną scenę jak razem z policjantem wpadają (można powiedzieć włamują się) do pokoju przesłuchań…. Brak mi słów…

Co działo się w czasie nieobecności pana super agenta? Otóż Peter, który dobrowolnie zdecydował się na zatrzymanie w celu przesłuchania ucieka… W takiej sytuacji agent znów może uderzyć w ciocię May, ale kto by się tym przejmował… na pewno nie Peter. A najlepsze jest, że to jeszcze nie koniec idiotyzmów tej sceny. Został chyba ostatni: Johnny Storm zamienił się miejscami z Peterem… pomijam już kompletny brak przygotowania tego gorącego herosa do wyrwania przyjaciela z pokoju przesłuchań. Co tu się w ogóle stało: Johnny Storm pomógł w ucieczce Peterowi i co? I pewnie wyjdzie wolny? Nic super-agent z tym nie zrobi? Ehh…

Chwilę później Spider-Man i jego niby siostra latają nad miastem. Tu nie ma się co przyczepiać, bo przypomnę, że Peter nie miał na sobie kostiumu, a tym bardziej swojej zbroi z czasów Parker Indusries. To pewnie błąd rysownika. A sam kostium z wyrzutniami sieci mógł odebrać ze swojej skrytki.

Teraz zabawna aczkolwiek możliwe, że logiczna zmiana transportu – zamienili bujanie na sieciach i skrzydła na taksówkę, by opuścić miasto. Tu otrzymujemy dość długą i trochę nudną walkę, do chwili pojawienia się Black Panthera i zakończenia obecnego numeru. Nasuwa się pytanie jaki interes ma T”Challa i jego Wakanda w udzieleniu schronienia Teresie, a w późniejszym czasie również pozwolenia na pobyt stały?

Niestety nawet strona graficzna nie ratuje tego komiksu. O pomyłce rysownika już wspomniałem, więc przejdę do scen walki. W dynamicznym pojedynku Spider-Mana z Vulture i Whiplashem zabrakło dynamiki. Całość wygląda statycznie, przez co miotane przez Whiplasha bicze nie wyglądają groźnie.

Komiks z tak dużą i rażącą ilością głupot to raczej rzadkość. Jak to wszystko się rozwinie? Czy Zdarsky podniesie jakość tej serii? Obecnie zeszyt zasługuje na naciągane 1,5 pajączka.

Ocena:

Autor: Spider-Nik

Peter Parker: The Spectacular Spider-Man #298 Peter Parker: The Spectacular Spider-Man #298 Peter Parker: The Spectacular Spider-Man #298

Peter Parker: The Spectacular Spider-Man #298 Peter Parker: The Spectacular Spider-Man #298 Peter Parker: The Spectacular Spider-Man #298


Related Articles

About Author