Tyler Stone dowiaduje się od lekarza dyżurnego o tragicznej śmierci Dany. Nawet będąc bezdusznym człowiekiem, szczerze zasmuca z powodu utraty bliskiej osoby.
Nie spodziewając się czyhającego zagrożenia, Miguel łatwo wpada w zasadzkę zastawioną przez Goblina. Przeciwnik Spider-Mana umiejętnie wykorzystuje przewagę, jaką zapewnia mu atak z zaskoczenia. Zupełnie zdezorientowany napaścią O’Hara, z trudem unika śmiercionośnych gadżetów z asortymentu wroga. Pod salwą oskarżeń z ust Goblina o zdradę mieszkańców slumsów na rzecz wielkomiejskiej korporacji, Mig, w chwili nieuwagi, niefortunnie zostaje schwytany w zdalnie naprowadzaną uprząż krępującą całkowicie jego ruchy na wysokości kilkudziesięciu metrów nad ziemią. Poddany bezlitosnym wpływom grawitacji Spider-Man bez zastanowienia sięga po ostatnią deskę ratunku wystrzeliwując wiązkę sieci w kierunku oponenta. Zbytnia pewność siebie prześladowcy super-bohatera prowadzi go do zguby i wnet obydwoje pikują w dół z zawrotną prędkością. Rozpoczyna się gra nerwów, w której stawką jest najwyższa cena. Gdy napięcie sięga zenitu, Goblin daje za wygraną uwalniając Miguela. Pojedynek wraca do punktu wyjściowego.
Net Prophet powraca do podmiejskiego kościoła pragnąc spotkać się z tamtejszym kapłanem – Jennifer D’Angelo. Nie zastawszy kobiety postanawia wrócić później.
Xina podejmuje decyzję o wyjeździe z dala od miasta, w poszukiwaniu nowego celu życia. Jest w silnej depresji po dramacie, jaki rozegrał się na jej oczach kilka dni wcześniej. Przed opuszczeniem granic metropolii pragnie wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych Dany.
Zgromadzony na ulicach dzielnicy biedoty lud, z Kasey Nash na czele, przygląda się w osłupieniu zawziętej walce pomiędzy dwoma pretendentami do miana stróżów podmiejskiego prawa i porządku. Spośród kanonady pocisków wystrzelonych z palców Goblina jeden dociera do celu, trafiając Miguela w głowę. Efektem działania broni jest zamroczenie, otępienie zmysłów i wywołanie złudzeń optycznych. Tłum niewinnych gapiów O’Hara postrzega teraz jako armię szyderczych przeciwników. Goblin rozpoczyna wcześniej przygotowany spektakl przed umyślnie zgromadzoną publicznością. Stawiając siebie na piedestale, w roli heroicznego wybawcy, kompromituje Spider-Mana „ujawniając” jego zdradliwą naturę i zagrożenie, jakie stwarza dla społeczeństwa. Propaganda trafia na żyzną glebę serc ludzi pełnych nieufności.
Sytuacja komplikuje się jeszcze mocniej, gdy oszołomiony Miguel atakuje przypadkowych ludzi biorąc ich za sprzymierzeńców ubranego w zielono-fioletowy kostium szaleńca. Chociaż Spider-Man dochodząc powoli do siebie pokonuje ostatecznie Goblina, ma wciąż przed sobą podburzony tłum, podżegany dodatkowo przez Vulture’a w cywilnym ubraniu. Zmuszony do całkowitego odwrotu z powodu narastającej frustracji i agresji ze strony niegdyś pełnych wdzięczności ludzi, O’Hara powraca w górne partie miasta zawiedziony łatwością, z jaką mieszkańcy slumsów przyjęli kłamstwa prowokatora. Nagle spostrzega, że z nieba spadają fragmenty metalowych konstrukcji. Wygląda na to, iż nadszedł zmierzch imperium prezydenta Doom’a.






