Nowy York. Przez wielką metropolię przemyka nocą Spider-Man, zaniepokojony napiętą atmosferą, jaka panuje w mieście. Jego rozważania nad tym, jak jedna kula może zmienić bieg historii, ironicznie przypadają na sekundy przed tym jak ktoś strzela w niego. Tym kimś okazuje się być Punisher, który wraz z Daredevilem chcieli zwrócić jego uwagę. Pytają się Otta, czy czasem nie przechwycił lotni Goblina, którą to skradziono Punisherowi. Na dowód swej niewinności zaprowadza ich na Spider-Island, by pokazać swe zbiory, czyli skonfiskowany super-przestępcom arsenał. Na miejscu okazuje się, że cały skarbiec został ogołocony, a jakiś dywersant przebrany w strój jego najemników, z uzbrojonymi bombami pod kurtką, postanowił ich zaatakować. Okazuje się, iż nie jest to działający w pojedynkę szaleniec, a ktoś nim kierował – ktoś z autorytetem. Tym kimś jest Zielony Goblin, który wstrzymał nadawanie, obawiając się wykrycia przez absolutny słuch Daredevila. Zapytany przez Goblin Knighta tłumaczy, że ich szpieg nie jest tam osamotniony.
Spider-Island. Punisher, który odstrzelił kciuk szantażyście, zostaje przez niego oślepiony granatem błyskowym. Kiedy Castle dochodzi do siebie, Spider-Man próbuje wydusić z napastnika jakieś informacje, ale nie uzyskuje odpowiedzi, kto za tym wszystkim stoi. Niedoszły zamachowiec nie jest jednak do końca bezbronny i wzywa kawalerię… najemników Octaviusa!






