komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

The New Avengers #4

⟨ Poprzedni numer

The New Avengers #3

Następny numer ⟩

The New Avengers #5

Numer: #4

Tytuł: Breakout! Part 4

Wydawnictwo: Marvel Comics 2005

Data wydania: Kwiecień 2005

Rysunki: David Finch

Tusz: Danny Miki

Kolory: Frank D’Armata

Litery: Albert Deschesne, Richard Starkings

Okładka: David Finch

Asystent redaktora: Molly Lazer

Redaktor: Tom Brevoort

Cena: $2.25 Przedruk PL 1: The New Avengers, Tom 1 Przedruk PL 2: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #32

Streszczenie

W Stark Tower trwa właśnie rozmowa Avengersów z agentka specjalną i zastępcą dyrektora S.H.I.E.L.D., Marią Hill, na temat reaktywacji zespołu. Hill jest przeciwna tej koncepcji, jednak status Kapitana Ameryki pozwala mu nie prosić jej o pozwolenie. Ponadto umożliwia mu przywrócenie Spider-Woman do czynnej służby w S.H.I.E.L.D.

Później. Drużyna ogląda zapis ostatnich wydarzeń z Raft. Spider-Manowi udaje się rozpoznać Electro, a Iron Man, wykorzystując technologie swojej zbroi, bez problemu namierza Maxa Dillona w Bostonie.

W innym miejscu Max kłóci się ze swoją dziewczyną, Mią Salem, która pracuje jako kelnerka w jego ulubionej restauracji. Nagle zostaje zaskoczony przez New Avengers. Próbuje atakować, ale jego moc zostaje zneutralizowana przez pole siłowe wytworzone przez pancerz Starka. Niestety superbohaterowie niczego się nie dowiadują, gdyż Electro mdleje, kiedy Luke Cage obiecuje spuścić mu solidny łomot. Jessica Drew wpada natomiast na pewien pomysł.

Wyspa Rykera. Dzięki małemu fortelowi z pączkami (nie ma to jak wygłodniali więźniowie) udaje się Avengersom zdobyć imię inicjatora ataku na wiezięnie – Karla Lykosa aka Saurona. Mściciele ruszają do Savage Land, które jest domem dinozauropodobnego przestępcy. Niestety na miejscu tracą samolot, a przy twarzy Spider-Woman pojawiają się znajome pazury, których właścicielem jest Wolverine.


Recenzja

Z numeru na numer coraz bardziej podobają mi się Nowi Mściciele. Kontynuując historię Breakout, Avengers namierzają Electro. I po paru chwilach, zahaczając jeszcze o Wyspę Rykera, trafiają w końcu na trop przestępcy prawdopodobnie odpowiedzialnego za atak na Raft – Saurona. Udają się do „domu” potwora (Savage Land), ale tam natykają się na… Wolverine’a!

Dziwi mnie obsadzenie w roli głównego „złego” Saurona. Przeciwnik należący do galerii wrogów X-Men nie jest chyba postacią, która może coś zrobić Avengersom, chociaż może Bendis nas zaskoczy i Lykos jest tylko kolejnym pionkiem w tej grze. I co do stu piorunów w Savage Land robi Logan? – chociaż ostatnio w Uncanny X-Men mutanci odwiedzili Dziką Krainę, więc może to z tego powodu.

Mocnym punktem numeru są dialogi, najczęściej teksty Spider-Mana (świetna wymiana zdań z Cagem podczas schwytania Dillona). Również Finch po raz kolejny zalicza świetnie narysowany numer. Panele z Spider-Woman to po prostu uczta dla oczu.

Numer zasługuje bez wątpienia na 5 pająków, gdyż spełnia wszystkie normy dobrego, czysto rozrywkowego komiksu.


Ocena: 5 / 6


Related Articles

About Author

Dawidos