komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

Ultimate Spider-Man #89

Ultimate Spider-Man #89

⟨ Poprzedni numer

Ultimate Spider-Man #88

Następny numer ⟩

Ultimate Spider-Man #90

Numer: #89

Tytuł: Silver Sable, Part 4

Wydawnictwo: Marvel Comics 2006

Data wydania: Marzec 2006

Rysunki: Mark Bagley

Kolory: Justin Ponsor

Okładka: Mark Bagley

Asystent redaktora: John Barber

Cena: $2.50

Streszczenie

Dawno, dawno temu była sobie mała dziewczynka o imieniu Silver. Była to bardzo sfrustrowana dziewczynka. Przejawiała skłonności do agresji. Niektórzy mówili, że to dlatego, że jej matka piła. Niektórzy, że to przez ojca, którego prawie nigdy nie było w domu. Gdy Silver dorosła, okazało się, że ojca nie było w domu dlatego, że zajmował się tropieniem nazistów – ludzi, którzy nie chcieli odpowiedzieć za zbrodnie popełnione przed laty. Przy jego łożu śmierci zdecydowała, że chce kontynuować jego pracę, i odnajdywać ludzi, którzy nie chcą być odnalezieni. Poprosiła przyjaciół zmarłego ojca, by ją tego nauczyli.

Teraźniejszość. Sable „dostarcza” Spider-Mana panu Roxxonowi. Po zdemaskowaniu, ocuceniu bohatera i krótkiej rozmowie okazuje się, że nie ma on nic wspólnego z interesami biznesmena, który jako właściciel koncernu farmaceutycznego ma wielu wrogów. Ludzie Sable postanawiają poznać tożsamość Pajączka poprzez sprawdzenie jego odcisków palców. W celu ich porównania włamują się do bazy danych w Triskelion. Pracownicy Triskelion jednak okazują się sprytniejsi i rozpoczynają proces namierzania odbiornika Sable na rozkaz Nicka Fury’ego. Reakcją Wild Pack jest natychmiastowy zryw do ucieczki.

Spider-Man wykorzystuje sytuację, uwalnia się i znika. Zaraz potem następuje eksplozja. Donald Roxxon wylatuje przez okno, Spidey pojawia się ponownie i go ratuje. W wyniku wybuchu ginie Chen, jeden z członków drużyny Silver Sable. Pojawia się też sprawca wybuchu – Vulture.


Recenzja

Przyjemna odmiana po dwóch poprzednich, dennych numerach. Flashback Silver Sable może nie był nadmiernie wyrafinowany, ale za to wizualnie prezentuje się dobrze. Zwłaszcza gdy akwarele zostają zastąpione komputerowymi kolorami i rysunkami, nad którymi Bagley ewidentnie spędził więcej czasu niż nad całym Ultimate Spider-Man #88.

Kolejne flashbacki – Roxxona i Spider-Mana – prezentują się dużo lepiej niż Sable, wplecione w idealne momenty całej historii i „okraszone” efektownym komentarzem. Najlepsze sceny to wybuch i złapanie Roxxona w locie – na myśl przychodzi złoty okres wydawnictwa…

O samej historii nie ma co pisać – trochę ponad standard. A sytuacja z kolejnym zdemaskowaniem Parkera w moim odczuciu wygląda dwojako: z jednej strony wkurza mnie, że w USM występuje to prawie tak często jak w filmie Spider-Man 2, ale z drugiej strony w tym uniwersum Peter ma 15 lat – to dzieciak. Ma prawo do swego rodzaju nieudacznictwa. A Vulture? Ciekawe, skąd wytrzasnął ten kostium…


Ocena: 4 / 6


Related Articles

About Author

Dawidos