komiksy: 1240 komiksy polskie: 37 seriale animowane: 111 biografie: 59

Friendly Neighborhood Spider-Man #1

Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25)Numer: Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25)
Tytuł: Mother of Exiles, Part One
Tytuł 2: Brak
Wydawnictwo: Marvel Comics 2019
Data wydania: Marzec 2019
Scenariusz: Tom Taylor
Rysunki: Juan Cabal & Marcelo Ferreira
Okładka: Andrew Robinson
Asystent redaktora: Kathleen Wisneski
Redaktor: Nick Lowe
Redaktor naczelny: C.B. Cebulski
Naczelny dyrektor kreatywny: Joe Quesada
Wydawca: Dan Buckley
Producent wykonawczy: Alan Fine
Cena: $3.99
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

Mother of Exiles, Part One
Stojący na szczycie jednego z wieżowców Spider-Man przypomina sobie swoje początki jako superbohatera, kiedy czuł strach przed pierwszym skokiem z dachu budynku. Jego rozmyślenia zakłóca krzyk. Pająk skacze i szybując ponad ulicami, trafia na most i samochód bliski upadku na znajdującą się poniżej ulicę. Bohater zagląda do środka pojazdu i zauważa ojca oraz dziewczynkę. Niestety, auto chwilę później spada i Spidey musi się spieszyć. Zwinnie skacze po aucie i przelatuje przez kabinę, łapiąc przy tym oboje pasażerów.

Wóz spada w dół i wybucha po kontakcie z ziemią. Uratowana dziewczynka boi się symbolu na piersi Pająka i próbuje go zgnieść, jednak oczywiście bezskutecznie. Mężczyzna dziękuje za ratunek i przeprasza za zachowanie córki… po czym daje Pająkowi kilka studolarówek. Spider-Man oczywiście odmawia, chociaż w duchu przyznaje, że czynsz sporo kosztuje, a na dodatek ma kiepskiego współlokatora. Mówi mężczyźnie, że jeśli chce zrobić coś dobrego, to niech przekaże tyle pieniędzy, ile może, potrzebującym bezdomnym.

Peter wraca pod blok, w którym mieszka, i pomaga sąsiadce – Marnie – wnieść zakupy. Po chwili kobieta pyta Petera, czy może prosić go o przysługę. Mówi, że po drugiej stronie korytarza mieszka pewna kobieta, która od dłuższego czasu nie wychodzi z mieszkania i być może przed czymś się ukrywa i jest przerażona. Daje mu jabłka w papierowej torbie i każe zapukać do mieszkania wspomnianej sąsiadki.

Peter robi to, o co został poproszony i poznaje Leilani – mieszkankę spod numeru 72. Kobieta pyta, czy to prawda, że zna superbohatera. Domyślając się, że to wszystko zostało ukartowane przez Marnie – która nie tak dawno wytknęła mu jego znajomość ze Spider-Manem – przytakuje, lecz Leilani nie jest zadowolona, pyta, czy zna może jakichś lepszych herosów. Okazuje się, że chodzi o pewnego mężczyznę, który ma dość wpływów i władzy, że nie może ona iść na policję ze swoją sprawą. Peter zaprasza sąsiadkę na lunch, ale ta oznajmia, że nie może wychodzić. Parker obiecuje, że wróci z lunchem i porozmawiają o superbohaterach.

Na ulicy Peter spotyka trójkę bezdomnych, których jak widzi, odwiedził uratowany wcześniej mężczyzna. Zabierają Parkera na hot dogi, a po jakimś czasie Peter wraca w końcu pod blok, gdzie zauważa dwa krzywo zaparkowane czarne samochody i domyśla się, że coś jest nie tak. Wbiega do mieszkania Leilani i zastaje tam kilku podejrzanie wyglądających mężczyzn. Od jednego z nich dostaje w twarz – chcąc nie chcąc – musi zignorować pajęczy zmysł i swoją siłę. Cios spada prosto na Petera… który traci przytomność. Gdy ją odzyskuje, widzi nad sobą Randy’ego i Marnie… a także dziurę w ścianie.

Peter wraca do swojego mieszkania i po krótkiej rozmowie z grającym na konsoli Fredem na temat podkradania bielizny idzie do swojego pokoju, gdzie zamierza przebrać się w kostium Spider-Mana. Dowiaduje się, że Leilani zostawiła u niego swoje pranie. Zaciekawiony sięga do kosza na pranie… i zauważa, że siedzi w nim para dzieci o pomarańczowej skórze i białych włosach.

Scenariusz: Tom Taylor
Rysunki: Juan Cabal
Tusz: Juan Cabal
Kolory: Nolan Woodard
Litery: VC’s Travis Lanham

Brak tytułu
May siedzi na ławce i pisze w notatniku list skierowany do Petera.

Wczoraj. Pająk i przebrana w kostium Spider-Mana Mary Jane lecą ponad ulicami miasta, aby zatrzymać się na dachu Chrysler Building. Peter przygotowuje świece na baterie i wyciąga z plecaka kanapki. Przytuleni do siebie patrzą na wschodzące słońce. Następnie Peter odwiedza ciotkę, jednak gdy do niej przychodzi, kobieta oznajmia, że zapomniała o jego wizycie i właśnie wychodzi. Nie mówi jednak dokąd.

Podejrzliwy Peter w kostiumie śledzi ciotkę, lecz jest świadkiem, jak trzech kolesi dokucza innemu. Oczywiście Parker reaguje i po chwili straszy jego napastników. Uratowanego Luisa odstawia do szkolnego autobusu i mówi dzieciakom o łobuzach. Tymczasem ciotka May dociera do Instytutu Medycznego McCarthy’ego, otwieranego przez burmistrza Fiska. Zaczepiona przez jedną z pracownic Kingpina, mówi na głos, że Wilson Fisk to kryminalista i zbir, lecz nie zamierza wdawać się w dyskusję.

May wchodzi do budynku i po chwili zostaje zaczepiona przez lekarkę. Peter dzwoni do niej, lecz ciotka odrzuca połączenie i wchodzi do gabinetu. Jakiś czas później wychodzi z gabinetu i siada na ławce. W ręce ma notatnik i długopis. Tablica za jej plecami informuje, że jest to klinika do walki z rakiem. Kobieta niszczy list do Petera.

Scenariusz: Tom Taylor
Rysunki: Marcelo Ferreira
Tusz: Roberto Poggi
Kolory: Jim Campbell
Litery: VC’s Travis Lanham

Recenzja

Muszę przyznać, że początkowo podchodziłem z dystansem do tej serii. Że niby ma pokazywać, jak Spidey funkcjonuje w swoim sąsiedztwie? A to przepraszam bardzo, chociażby w TASM to w nim nie funkcjonuje?

Numer ten składa się z dwóch historii: pierwsza i dłuższa to pierwszy rozdział Mother of Exiles… i niestety nie zaciekawiła mnie ona ani trochę. Pomarańczowe dzieciaki? Peter nachodzący sąsiadkę z jabłkami? Skoro Leilani siedzi non stop w mieszkaniu, to skąd Marnie może wiedzieć, że się czegoś boi? Może siedzi w mieszkaniu, bo no nie wiem, ma jakąś chorobę psychiczną? A może kurcze, miała zawał i się rozkłada na kanapie? Ja rozumiem, że trzeba było jakoś pchnąć fabułę… ale tak beznadziejnie? Boomerang grający non stop na konsoli i podkradający gacie Parkera? Blee…

Druga historia, nie nosząca żadnego tytułu, jest już lepsza. To znaczy, nie tyle lepsza, co ciekawsza. Przybita ciotka May wymykająca się z domu i robiąca wszystko, żeby tylko Peter się nie dowiedział? No sprawa musi być poważna. No i chyba jest, bo słowo “rak” raczej nie wróży nic dobrego. Jednak całość numeru wypada dość kiepsko jak na mój gust.

Ocena:

Autor: Dengar

Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25) Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25) Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25)

Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25) Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25) Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25)

Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25) Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25) Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25)

Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25) Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25) Friendly Neighborhood Spider-Man #1 (#25)


Related Articles

About Author

Dawidos